1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

Assassin's Creed III - Opinie

Temat na forum 'Gry' rozpoczęty przez MrDraiger, Listopad 3, 2012.

  1. MrDraiger

    MrDraiger V.I.P V.I.P XBOX MANIAK

    Dołączył:
    Sierpień 19, 2009
    Posty:
    2859
    Polubienia:
    334
    Punkty za osiągnięcia:
    83
    Miasto:
    Inowrocław
    [​IMG]
    Nazwa:Assassins Creed 3
    Rodzaj gry:Skradanki
    Data premiery w Polsce:31 października 2012
    Producent:Ubisoft Studios
    Wydawca: Ubisoft
    Wydawca PL: Ubisoft
    Dodatkowe Kontrolery: Brak

    Wracamy do starych, sprawdzonych zasad. Proszę pisać opinie, tylko opinie, żeby obeszło się bez ostrzeżeń. Ten pomysł z encyklopedią to niewypał.

    Edit: Jakby dało rade, to proszę bez spoilerów fabularnych :)
     
    2 użytkowników lubi ten post.
  2. Lotnik421 Xbox One

  3. Hextor

    Hextor V.I.P V.I.P Użytkownik

    Dołączył:
    Sierpień 3, 2009
    Posty:
    4297
    Polubienia:
    144
    Punkty za osiągnięcia:
    63
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Warszawa

    Alert Do administracji: Proszę o nieusuwanie tego tematu, dopóki nie jest jasno ustalone gdzie mają znajdować się opinie.


    Alert W tym temacie tylko opinie!

     
  4. P.O.D.

    P.O.D. Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 12, 2012
    Posty:
    269
    Polubienia:
    9
    Punkty za osiągnięcia:
    18
    Miasto:
    Wrocław
    Gra bardzo dobra, wg mnie najlepsza ze wszystkich części serii AC. Mniej jest męczącego skakania, więcej biegania, klimat mi bardziej odpowiada niż ten "święty" we Włoszech.
     
  5. x_kamil

    x_kamil Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Marzec 10, 2009
    Posty:
    212
    Polubienia:
    7
    Punkty za osiągnięcia:
    18
    Ja niestety jestem zawiedziony. Dosłownie przed sekundą skończyłem grę i naprawdę mam lekki mętlik w głowie.

    Zacznijmy od warstwy technicznej. Nowy AC jest pierwszą grą na moim xboxie która się zacina i klaktuje, uwierzcie mi że przy tak dynamicznej grze staje się to okropnie denerwujące. Kolejna sprawa to pełną błędów wszelakiej maści, od siana z którego nie da się wyjść po beczki które po zniszczeniu wydają odgłos zbitej szklanej butelki.
    Kolejny ogromny zawód to totalne zniszczenie potencjału miast i zadań pobocznych. Uwierzcie że na jedno miasto przypada tylko kilka sklepów (gdzie jest to samo) i kilka minigierek (jakieś tam gry) a najciekawszą misją poboczną jest zabicie grupki wrogich oddziałów przy różnych okolicznościach. Handel i łowiectwo które na początku są ciekawe, po pewnym czasie tracą sens.
    Następny ogromny minus to sam gameplay - nie chodzi dosłownie o doznania z gry tylko to że autorzy zapomnieli co to znaczy asasyn. Przykład: idę z kimś tam, dostaję rozkaz cichego przedostania się gdzieś tam i tu zaczyna się zonk- jedyny system skradania się to łażenie po krzakach, drzewach i dachach. To zdecydowanie za mało a dodatkowo przy głupkowatych SI przeciwników dochodzi do totalnych głupstw co może powodować 15-krotne przechodzenie jednego prostego (w założeniu) zlecenia.
    Następna wada też wynika z idiotyzmu autorów. Gra cały czas mówi że asasyni różnią się od templariuszy tym że są łaskawi i zabójstwo to ostateczność. Niestety w każdej misji jesteśmy skazani na mordowanie całych oddziałów przeciwników (nie ma wyjścia bo skradanie się jest praktycznie nie możliwe). Dodatkowo podkreśla to fakt że w niektórych misjach główny bohater wypomina innym enpecetom ich krwawe poczynania. Całość niszczy wczuwanie się w klimat i sam sens bycia asasynem co jest mega turbo hiper ogromną wadą.

    Sama historia i jej przedstawienie też nie zachwyca. Wszystko dzieje się strasznie szybko, a lecące lata są praktycznie niezauważalne (widać tylko zmiany pór roku) co strasznie dezorientuje. Dodatkowo większość misji nie jest wytłumaczona i zwyczajnie idziemy do kogoś kogo widzimy pierwszy raz, coś tam robimy (wszystko ma jakąś tam otoczkę historyczną)- często jakieś rzeczy z **** które wynikają z niczego. Bardzo rzadko zdarzało się że wiedziałam gdzie idę, po co i dlaczego.

    Bohaterzy- tu jest dziwna sprawa. Nasz dzielny Indianin który ratuje całą Amerykę zachowuje się jak jakieś głupie dziecko, zadaje jakieś głupie pytania, wierzy w dziecinne ideały i tak naprawdę nie wiadomo co o nim sądzoć. Zdecydowanie wolałem poprzedniego Edzia który wiedział czego chce i był przy tym wyrazisty.
    Na szczęście wszystko ratuje reszta. Te "złe" postacie są świetnie zaprojektowane i stanowią główna zaletę gry. To one tworzą cały klimat. Więcej nie powiem bo nie chcę psuć zabawy.

    Podsumowując gra na którą bardzo czekałem niestety mnie zawiodła. Mechanika gry stała się toporna i przestała dawać radość (no może oprócz walk) a dodatkowe problemy techniczne pogłębiają ten stan. Autorzy zepsuli cały potencjał i trudno powiedzieć czego im zabrakło bo fundusze i liczba osób biorących udział w tym projekcie były ogromne. Czasu też mieli dość sporo.

    Moja ocena to 7.
     
    6 użytkowników lubi ten post.
  6. barman_2000

    barman_2000 Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Czerwiec 3, 2010
    Posty:
    3416
    Polubienia:
    393
    Punkty za osiągnięcia:
    83
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Włoszczowa
    ja powiem tak, zmiana silnika ogolnie na plus bo grafika jest troche ladniejsza i efekty sa ciekawsze ale w zwiazku z tym jest masa malych bugow graficznych ktore niekiedy irytuja a nawet smiesza, mnie bardziej podobaly sie realia AC z Eziem, bardziej podchodzily mi tamte miejscowki i jakos nie moge sie przekonac do drzew i miast kolonialnego USA, pod wzgledem fabularnym rozwija sie bardzo wolno i na poczatku jest mega nudno i nic w zasadzie nie wiadomo ale czym dalej tym jest coraz lepiej
     
  7. DJDIDO88

    DJDIDO88 Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 11, 2010
    Posty:
    1135
    Polubienia:
    77
    Punkty za osiągnięcia:
    48
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Jarosław
    Odp: Assassin's Creed III - Opinie

    Nie ukończyłem jeszcze całej gry, ale mam już połowę za sobą. Klimat serii czuć ale nie jest już to co było w poprzednich częściach. Widać że twórcy dając nam mnóstwo nowych możliwości tak jak by dobre elementy z poprzednich części zostały ukrucone. Co do zadań pobocznych jest ich wiele ale niektóre są nudne, np. skompletować encyklopedię mieszkańców. Niektóre zadania fabularne żeby zaliczyć na 100% trzeba się naprawdę po męczyć.
    Ocenę końcową wystawię po ukończeniu gry

    Tchnięte z SGS GT-I9000
     
    1 osoba to lubi.
  8. PiotroZ

    PiotroZ Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Lipiec 17, 2009
    Posty:
    248
    Polubienia:
    11
    Punkty za osiągnięcia:
    18
    Miasto:
    Warszawa
    Ja natomiast jestem zachwycony. To pierwszy Assassin's Creed, który oferuje tyle godzin rozgrywki. Poprzednie Assassiny pękały po ok. 25-30 godzinach. Tutaj jestem w 6 sekwencji czyli w połowie fabuły, bo jest ich 12, a mam na liczniku już 21h. Wynik znakomity. Ogromną część czasu pochłonęły polowania, które są zrobione bardzo dobrze. Motyw z zakładaniem siatki wnyków wokół jakiegoś terenu, rzucanie przynęty, chowanie się w krzakach albo wyczekiwanie na drzewie z łukiem na zwierzyne - CUDO. Bitwy morskie są ********* moim zdaniem i też się przy nich dalej bawię wybornie. Ogółem masa rzeczy do zbierania tj. skóry, schematy np. budowa konwoju morskiego, znajdźki. Co do infantylności naszego Connora. Ja aż tak bym się nie czepiał. Gość to indianin, a oni wierzą we wszelakiej maści upiory, duchy, zjawy i inne zjawiska. Z biegiem wydarzeń kształtuje sobie jakiś pogląd na świat i rozumuje inaczej. Nie ma co go porównywać do Ezio. Ezio w jego wieku, otaczał się panienkami, zarywał do każdej ładniejszej i lubił rywalizację. Miał o wiele większy temperament i dlatego wydaję się, że on z początku jest pewien tego co robi i wie czego chce. Connor nie miał chałupy z kamienia z cieplutkim kominkiem i wieloma innymi udogodnieniami. Jego dom to drewniany barak. Inaczej wychowany, w innej tradycji itp. Ale jego pochodzenie to jednocześnie błogosławieństwo. Od gówniarza, polował na różne zwierzęta i wyćwiczył się w posługiwaniu bronią, co sprawia, że w walce nie ma sobie równych. To co on wyprawia jest niesamowite. To nie jest walka, to jest taniec. Connor dosłownie pastwi się nad przeciwnikiem, wbijając mu ostrza z olbrzymią szybkością. Wystarczy 1/4 uderzeń, które padają w jednej kombinacji, aby poskładać przeciwnika. Mimo to, Connor "upewnia" się, że wróg umrze, dziurawiąc go raz po raz. Nie wspomnę już o sytuacjach kiedy jesteśmy atakowani przez dwóch przeciwników naraz. Jeżeli wyprowadzimy kontrę, załącza się cutscenka z perfekcyjnymi ruchami, które uśmiercają obydwu opponentów. Nie muszę mówić o finezji tychże zagrań. Jak dla mnie system walki to mistrzostwo świata. Animacja gry jest bardzo dobra. Nie ma co się dziwić, bo silnik na AC III odpowiedzialny za animację był robiony od AC II :) Opłaciło się. To tyle. Można by pisać więcej, ale i tak pewnie mało kto to przeczyta, bo troszkę się rozpisałem :)
     
    7 użytkowników lubi ten post.
  9. Kinczel

    Kinczel Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 8, 2012
    Posty:
    55
    Polubienia:
    2
    Punkty za osiągnięcia:
    8
    gra niestety słaba, za dużo w niej wszystkiego i mało który element został naprawdę dopracowany (chyba jedynie bitwy morskie) graficznie jest średnio za dużo błędów(przenikanie obiektów, rożne blokady szczególnie podczas jazdy konnej; krzaczki czy gałęzie drzew potrafią nas zablokować, jak dla mnie na upchana gildia asasynów do niczego to nie potrzebne(ani razu z niej nie korzystałem). Moja ocena to 7
     
  10. 1speed1

    1speed1 Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 10, 2010
    Posty:
    92
    Polubienia:
    10
    Punkty za osiągnięcia:
    8
    Witam wszystkich forumowiczów :)
    Wczoraj ukończyłem grę i niestety jestem lekko zawiedziony.
    Zacznijmy od warstwy fabularnej. Według mnie gra jest osadzona w naprawdę dobrych realiach, tylko potencjał który w tym drzemał nie został dobrze wykorzystany. Podzielam zdanie użytkownika x_kamil, który mówi o "przeskokach w czasie". W całej grze nie mogłem połapać "o co biega", gra pokazuje przez chwilę pewne zdarzenie, a następnie przenosi nas x lat później, gdzie przeżywamy coś innego. Nie wiemy dokładnie skąd ta misja, co dalej itd. Jest to bardzo chaotyczne i według mnie niespójne.
    Bohater gry jest wyrazisty, naprawdę podobał mi się, lecz mam pewne zastrzeżenia. Idea 'asasyna' nie została do końca wykorzystana. Wolałem gdy wszystko było załatwiane 'po cichu' jak to miało miejsce w AC II. Connor, który utrzymuje, aby nie zabijać niewinnych tak naprawdę nie dotrzymuje tego słowa. W paru momentach myślałem że zareaguje, a on stał i się przyglądał. Liczyłem na pełnokrwistego asasyna, takim jakim był Ezio.
    Jeśli chodzi o sam gameplay, to nad jest on bardzo dobry, chodź nie tak jak w AC II. Na trailerach 'jarałem' się lasami, możliwością większej interakcji z otoczeniem. Przez pewien czas sprawia to radość, ale w miarę postępów zauważamy, że drzewa poustawiane są tak, aby tworzyły 'drogę' i psuje to trochę zabawę. Polowania zrealizowano dosyć sprawnie.
    Crafting, rozwijanie posiadłości, postaci, to jeden z bardziej nieudanych rzeczy w tej grze. W ogóle nie miałem potrzeby, ani motywacji, aby cokolwiek tworzyć, rozwijać itp. Pamiętam jak w drugiej części rozwijaliśmy miasto co dawało nam przychody, nowe bronie itp. Tu jest to uproszczone (udziwnione) i wydaje się być wciśnięte na siłę.
    Niestety gra posiada wiele małych bugów, które psują immerjsę i radość z gry. Jeżeli ktoś planuje 100% synchronizację, niech przygotuje się na wielokrotne powtarzanie czasami banalnych, durnych zadań. W ogóle cele dodatkowe, które są wymagane do 100% synchro są czasami bardzo dziwne i nie na miejscu. Bardzo śmieszyły mnie krzaki, gdzie wystarczyło wejść jedną nogą, a wróg już nas nie widział.
    Świat gry jest dosyć dobry, chociaż nie wykorzystany do końca. 3 sklepy na cały Boston, gdzie można kupić wszystko - to nie to samo co sklepy o różnych specjalnościach (znowu odwołanie do AC II). Nie ma też za bardzo budowli, który zadziwiają nas rozmachem i szczegółowością. Pogranicze na początku zachwyca, ale później okazuję się powielanym schematem w innych barwach kolorystycznych. Bardzo podobały mi się dynamiczne zmiany pogody oraz pór roku. Burza + noc + dzicz + polowanie = miodzio. Podobało mi się też to, że fauna 'żyje', tzn możemy np. podziwiać rywalizujące ze sobą jelenie.
    Co do płynności, gra potrafi czasami 'chrupać' - szczególnie w miastach, podczas ucieczki/walki. Natomiast nie mam zastrzeżeń co do animacji. Te wykonane są perfekcyjnie i aż chce się oglądać Connora, który płynnie i efekciarsko szlachtuje wrogów.
    Pierwsze starcie z bitwami morskimi naprawdę zachwyca, później odczuwałem powielony schemat (choć bardzo ładnie zrealizowany schemat :D). Podobały mi się misję kapitana Kida, gdzie przenosimy się do różnych miejsc w poszukiwaniu pewnych skrawków... (bez spoilerów miało być :p).
    Jest parę mocnych momentów w całej fabule, ale całość nie jest tym, czego oczekiwałem. Pamiętam zachwyt nad AC II, gdzie gra mnie po prostu oczarowała (tylko w tej grze pokusiłem się zdobyć 1000 GS - bez przymuszania się).
    Misje z Desmondem są dosyć ciekawe, chociaż myślałem, że będzie ich troszkę więcej. Niestety (jak dla mnie) zakończenie pozostawia wiele do życzenia. Po całej przygodzie z AC miałem nadzieję na naprawdę 'epickie' i rozmachowe zakończenie. Niestety siedziałem przed TV praktycznie bez żadnych emocji i z dużym niedosytem. Po prostu miałem nadzieję na coś innego.

    Jako całokształt gra jest dobra, lecz ja miałem inne oczekiwania i niestety nie zostały one w 100% spełnione. Mimo tego grę polecam.

    Plusy:
    - widowiskowe animacje Connora
    - pory roku i zmienna pogoda
    - Connor (choć nie obyło się bez zastrzeżeń)
    - świetne poruszanie się po miastach
    - muzyka
    - grafika (choć czasami coś chrupnęło)
    - bitwy morskie
    - czarne charaktery :)
    - parę naprawdę udanych momentów w fabule

    Minusy (a miałem nadzieję, że nie będzie żadnych :/):
    - niewykorzystany potencjał realiów, w których dzieje się gra
    - ekonomia i crafting w grze
    - chaotyczna fabuła
    - słabe i 'dziwne' zakończenie
    - sporo małych bugów, psujących zabawę
    - i tak wciąż mało Desmonda
     
  11. djploki

    djploki Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 31, 2009
    Posty:
    2565
    Polubienia:
    250
    Punkty za osiągnięcia:
    83
    Miasto:
    Jelenia Góra
    Jestem po ukończeniu gry i jestem bardzo zawiedziony.To już nie jest ten klimat co w poprzednich częściach tej serii.Ta gra równie dobrze mogła się ukazać jako inna marka,bo połączenie jej z poprzednimi historiami jest zrobione na siłę.A historia w tej części jest pod koniec zwłaszcza co tu dużo mówić głupia.Dodatkowo główny bohater w ogóle nie pasuje mi na Assassyna i do tego ten toporek przy pasie :( Dopiero pod koniec gry Connor zaczyna wyglądać na tego kim był czyli Indianinem.Za to pływanie statkiem i bitwy morskie dawno w żadnej grze nie były tak widowiskowe.No i niestety gra ma masę błędów.W sumie mam bardzo mieszane uczucia po spędzeniu dość długich chwil z tą grą.
     
  12. z0nk31

    z0nk31 Banned V.I.P Pomocnik Użytkownik Game Master PSforum.pl

    Dołączył:
    Maj 6, 2011
    Posty:
    4925
    Polubienia:
    958
    Punkty za osiągnięcia:
    113
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Łódź
    Ja jestem również zawiedziony.
    Jestem na 6 sekwencji i w ogóle nie odczuwam assassyna w assassynie.
    Seria została zrobiona w konwencji skradanek a trzecia jest bardziej nastawiona na finezję w walce. Nie dostaje się już zadań od swojego mistrza tylko spotyka się w karczmie, nie ma zakonu, nie ma słynnego płaszcza z kapturem (być może jeszcze nie ma), nie ma nic
    Jedyne co pozostało z poprzednich części to ukryte ostrze i tylko ono przypomina o poprzednich częściach.
    No i jeszcze to debilne otwieranie zamków.
    Fabuła kretyńska, na dobrą sprawę chyba napisana na kolanie, taka gra i to z takim budżetem powinna mieć lepszą historię.
    Takie moje zdanie, ogólnie oceniam grę na 3/10, ukończę ją i być może moja ocena się zmieni ale na chwilę obecną gra nie przyciąga.
    Przy przechodzeniu poprzednich części ledwo wróciłem z pracy i od razu konsola, szybki obiad i cały Boży dzień grałem.
    Trzecia część nie przyciąga NICZYM, włączam zazwyczaj 'na odchodne'
     
    1 osoba to lubi.
  13. seba1415

    seba1415 Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Maj 17, 2008
    Posty:
    479
    Polubienia:
    13
    Punkty za osiągnięcia:
    18
    Miasto:
    Łódź
    Chłopie...

    Nie mówię ze gra ma jakąś piękną historie ale daje dużo do myślenia. Koniec z końców TRZEBA się z tym pogodzić. Gra bardzo dobrze ukazuje naturę ludzką, widać jak człowiek potrafi się zmienić. Haytham który zabił Bulldoga (choć nie wiem czy to na 100% on, nie pamietam juz) i pałał do niego wstrętem za to że zarzynał każdego, pod koniec gry sam się niem stał, mordował każdego, bo jak sam powiedział: "Dlaczego mam tracić na nich swój czas i pieniądze?"
    Innym przykładem może być "Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia" I tak jak Connor widział rewolucję jako drogę do wolności tak inni widzieli to jako niepotrzebną wojnę, zdradę korony i stratę kilku tysięcy istenień. A nawet na samym koncu Minerwa pokazuje że zniszczenie świata i budowa go od początku to błędne koło, zniszcząc obecną cywilizację powstanie kolejna a sam założyciel i zostanie zapamiętany jako bohater potem legenda aż w końcu zostanie bogiem którego słowa będą zamiast nieść pomoc i pokój będą też służyły odpowiednim ludziom do swoich planów nie koniecznie dobrych. Dlaczego? Bo taka jest natura ludzka.

    Gra ma kilka dobrze zaprojektowanych postaci Haytham (moment w którym zaprasza nowego członka do zakonu i wielkie WTF? )przede wszystkim, a na pewno w tej części gry bo sam Ezio jest najlepszą dla mnie postacią wykreowaną w grach tej dekady. A już na pewno w całym uniwersum AC. Zaś sam Connor jak już inni pisali jest "nijaki" nie osiągnął tego co chciał, poniosł porazke. Nie uratował wioski, zabił własnego przyjaciela (beznadziejnie to zrobione było) robił to co chcieli inni był tak na prawdę marionetką. Nie chce mi się więcej pisać, gra jest dobra, ale widac że twórcą zabrakło albo chęci albo po prostu ktoś powiedział że TA GRA MUSI WYJŚĆ W 2012r i tak to się własnie skończyło.

    Wiele elementów nie dopiętych, począwszy od warstwy technicznej czyli słynne już blokowanie się koniem, poprzez słaby na prawdę słabo wykonany crafting który służy niczemu, całe to zapraszanie do osady itp, nie wiem czemu to służy, chociaż misje z nimi są czasami lepsze niż te z głównej osi fabularnej. Samo bycie assasynem też nie jest ok, nie mówię już o tym że connor nie powinien się nim mianować (dziadek beznadziejnie go przygotował, sama walka OK ale ideały... MORD MORD MORD! tylko to się liczyło) ale wykonywanie misji po cichu stało się praktycznie nierealne!! Żeby podbić fort no kurcze nie wiem ile razy próbowałem żeby to wszystko wypaliło, musiałem podchodzić z 20x żeby było tak jak chcę.

    Całe skradanie to chowanie się w krzakach tylko i wyłacznie! A sama fabuła w teraźniejszości? Heh całe to budowanie klimatu tylko po to żeby dać w pysk graczowi? Ok dowiedzieliśmy się mniej więcej co działo się wcześniej z prekursorami, ale co? Desmond szlajał się w przeszłości tylko po to by zginąć (bo chyba zginął nie?) Całe wcześniejsze wydarzenia, Ezio, Altair, nawet Connor i całe zresztą bractwo Assasynów... wszystko to po to by jakaś szmata mogła działać? A nasz mesjasz ma zginąć od tak? THIS IS BULLSHIT!

    Kończę to bo zaraz zacznę pisać cos niepotrzebnego ale sama gra zasługuje na 7/10 brakło roku twórcom, i raczej śmiem wątpić by gra była robiona tak na powaznie przez 3 lata. Ooo nie nie...
     
  14. LauraR

    LauraR Dziewczyna Dziewczyna

    Dołączył:
    Wrzesień 10, 2011
    Posty:
    104
    Polubienia:
    13
    Punkty za osiągnięcia:
    18
    Miasto:
    Pszczyna
    Ja się zawiodłam. Nie skończyłam jeszcze co prawda całej, ale póki co mam bardzo mieszane uczucia. Najpierw plusy - System walki. Jest dużo więcej animacji, które są efektowniejsze a sama walka jest dynamiczniejsza. Czułam się jakby animacje nie były skryptami, a jakbym sama miała wpływ jak wyglądają poszczególne ciosy - ten aspekt na plus Mimo iż początkowo uważałam że walczy się gorzej niż w poprzednich częściach, tak teraz nowy system podoba mi się bardziej, choć z początku ciężko się przyzwyczaić do braku 'zablokowania' na jednym przeciwniku. Co innego z walką na dystans - strzelanie i z łuku i z broni palnej już tak dobrze rozwiązane nie jest. System celowania jest według mnie nie najlepiej rozwiązany. Miasta, mimo iż bardzo podobne do siebie i zupełnie inne niż poprzednio ( tutaj większość czasu spędzamy nie na dachach, a na poziomie ulic, bo tak jest szybciej, w przeciwieństwie do poprzednich części) są bardzo klimatyczne. Ludzi na ulicach jest więcej, zajmują się czymś, są zwierzęta. Jednym nowy klimat przypadnie do gustu innym nie, dla mnie jest bez znaczenia. Kolejny plus to bitwy morskie, które są dość przyjemne w mechanice i stanowią miłą odskocznię. Cieszy też fakt że autorzy się postarali i w grze możemy usłyszeć narzecze językowe indian. Jest też szybsze przemieszczanie się - można przenieść się w różne miejsca na mapce bez uprzedniego latania do tuneli czy przewoźników Tyle o plusach - oczywiście gra ma więcej więcej pozytywów, ale nie są one na tyle istotne by o nich wspominać, raczej są to rzeczy o których już mówiono przy poprzednich częściach.
    Minusy - i tutaj niestety lista będzie dłuższa. Po pierwsze i chyba najważniejsze, gra jest niesamowicie zabugowana. Sarenka odbijająca się jak piłeczka pingpongowa 10 metrów na ziemią, koń zatrzymujący się na byle konarze, pagórku czy kamieniu jest strasznie denerwujący, sam asasyn też potrafi się zablokować podczas wspinaczki na zdawałoby się niewielkiej przeszkodzie, znikające wpisy z bazy danych. Ponadto brak synchronizacji napisów z wypowiadanymi dialogami w pobocznych rozmowach, czasem gubi się dźwięk podczas dialogów w misjach pobocznych, gubią się tez odgłosy podczas wskakiwania do wody, biegania po niej i pływania, tak samo przy śniegu. O fabule nie będę mówić dużo, raz ze nie przeszłam do końca, dwa że mam podobne odczucia co kolega x_kamil i nie warto pisać tego samego. AC2 czy Brotherhood od początku dawał dużą frajdę, tutaj bardzo późno osiągamy podobny poziom zabawy, początek jest niepotrzebnie wydłużony i potrafi zanudzić. Gdy gra się zaczyna powoli rozkręcać, zaczyna też powoli zmierzać ku końcowi. Dużo też jest nieścisłości i niewytłumaczalnych zdarzeń, typu Connor widzi kogoś drugi raz w życiu, ale zna go bardzo dobrze, wie czy ma niewolników czy nie itp. Choc kilka postaci jest bardzo ciekawych, głównie te stojace po drugiej stronie barykady. Kolejny minus to kolejna sprawa związana z bugami. Czasem nie można osiągnąć pełnej synchronizacji zupełnie bez naszej winy - typu nie można dotknąć wody podczas wykonywania misji - ok tego typu dodatkowe wyzwania już były. Problem w tym że misji nie da się wykonać bez wchodzenia do wody. Takich sytuacji jest więcej. Wprowadzono dużo nowości, ale nie wiem czemu jednocześnie wyrzucono z gry wiele rzeczy z poprzednich części które sprawdzały się bardzo dobrze. I tak praktycznie znikają (są ale w bardzo ograniczonej roli) sklepy, nie można kupować zbroi, można zmieniać bron ale jest to pozbawione sensu bo domyślny tomahawk jest najlepszym wyborem. Nowe rzeczy jak handel czy polowania stają się szybko nużące i nie ma zbytnie sensu się nimi zajmować Kolejny bardzo irytujący mechanizm to otwieranie skrzyń. Nie wiem kto jest za to odpowiedzialny ale powinno się go za jaja powiesić. Wystarczy ze lekko drgnie nam palec i całą wątpliwą zabawę trzeba zaczynać od nowa. Desmond odgrywa większa rolę która w końcu nie sprowadza się jedynie do zbierania znajdziek, choć i tak fabuła w teraźniejszości nie powala. Ubi spartoliło świetną intrygę, bo na taką się zapowiadało po pierwszej części. Niestety później było tylko gorzej, kompletnie nie mieli pomysłu jak powinno to wyglądać w czasach obecnych. Jeśli powstaną kolejne części to powinni przemyśleć czy nie dać sobie spokoju z teraźniejszością i robić grę tylko o przeszłości, bo mimo obiecujących początków później sprawa ich bardzo wyraźnie przerosła. Szkoda też że jeśli chodzi o zadania poboczne, twórcy postawili na ilość a nie jakość. Zadanie poboczne są zróżnicowane, ale mniej ciekawe niż poprzednio. Na mapce jest pełno ikonek i czasem nie wiadomo za co się zabrać, tylko że większość tych rzeczy jest wtórna. Mogłoby być mniej, ale ciekawiej. Powoli kończąc, jestem bardzo zawiedziona. Byłam pewna że gra to będzie gra roku, ale tak nie jest, choćby dlatego ze kandydat do tego tytułu nie może mieć takiej ilości błędów. Mieli masę czasu, a gra sprawia wrażenie wydanej na szybko byle się zmieścić w terminie. Revelations było dla mnie dużym zawodem i zaczęło mnie nudzić, byłam pewna że AC3 to będzie nowa jakość, ale niestety zawiodłam się jeszcze bardziej niż na poprzedniej części. Zmian owszem jest dużo, ale nie ma skoku jakościowego jak w przypadku AC1 i AC2, co gorsza w wielu aspektach skoku nie ma w ogóle albo jest wręcz regres. I zaznaczam że piszę to jako wielki fan tej serii, która jest jedną z moich ulubionych. Nie chcę żeby ktoś pomyślał że gra jest słaba - bo tak nie jest, ale mi sprawiła ogromny zawód i w moim prywatnym rankingu nie dorasta do pięt AC2 i AC Brotherhood, co gorsza umieściłabym ją nawet za Revelations, które jak pisałam było dla mnie dużym zawodem. Póki co jeszcze nie skończyłam grać i być może AC3 wskoczy przed Revelations, ale to i tak źle świadczy o tej grze, skoro uważam ją za prezentującą mniej więcej ten sam poziom co poprzednia część, którą odstawiłam na 2 tygodnie na półkę z nudów. Pozdro dla tych którzy przeczytali cały mój wywód :p
     
    2 użytkowników lubi ten post.
  15. DJVahn

    DJVahn Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Marzec 12, 2011
    Posty:
    158
    Polubienia:
    14
    Punkty za osiągnięcia:
    18
    Miasto:
    Kraków
    Zgadzam się ze wszystkim co jest pisane wyżej. Dodam tylko od siebie, że cholernie zawiodłem się na zakończeniu. Bez polotu, bez żadnego sensu. Typowe dla amerykańskich filmów dla retardów. Więcej nie da się dodać. Wszystko już pięknie napisali użytkownicy.
     
  16. Teh_DoDi

    Teh_DoDi Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Lipiec 23, 2011
    Posty:
    65
    Polubienia:
    12
    Punkty za osiągnięcia:
    8
    Miasto:
    Nowa Ruda/Słupiec
    Gra jest gorsza według mnie od poprzednich części. Pomijając już te bugi i dropy,przez które nieraz odechciało mi się grać to nie widzę tutaj żadnej zapowiadanej rewolucji.W poprzednich częściach aż się chciało brnąć dalej,zbierać wszystko i dobić do 100procent a tutaj musiałem się zmusić wręcz żeby ukończyć główny wątek. Najbardziej denerwujące jest to sztuczne wydłużenie czasu gry,gdzie nieraz musisz na nogach przez pół mapy zapierdzielać do misji bo szybka podróż jest niemożliwa oraz to bezsensowne 4godzinne wprowadzenie do prawidłowej gry. Gra rozkręca się dopiero pod sam koniec.Zamiast skupić się na istotnych rzeczach to autorzy dodali do gry wiele niepotrzebnych rzeczy np: kupowanie broni,po co skoro samym tomahawkiem możemy przejść całą grę bez zbytniego wysiłku.Ogólnie to cieszę się,że mogłem ,,spróbować demo'' bo po tym co zobaczyłem na xboxie anulowałem pre-ordera wersji PC.
     
  17. KamQiX

    KamQiX Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 8, 2012
    Posty:
    700
    Polubienia:
    138
    Punkty za osiągnięcia:
    43
    Miasto:
    Kluczbork
    Długo pisał nie będę, bo nie ma co pisać.
    Przed premierą:
    Gra przed premierą sprawiała już mniejszą radość niż np.: AC Revelations którego Trailer oglądałem prawie codziennie, natomiast z Assassin's Creed III tego nie było, sam trailer nie zapowiadał tej gry tak dobrej jak poprzednie części.
    Po premierze:
    Włączam grę i jak przy każdej serce aż mi się do gardła podniosło, zrobiło mi się gorąco, ciarki po plecach przeszły ... Natomiast gdy wgłębiłem się trochę dalej w fabułę, próbowałem sobie wmawiać że ta część jest tak samo dobra jak poprzednie... Niestety nie. AC III okazał się dla mnie najgorszą z serii i spodziewałem się czegoś więcej, oczywiście nie mówię tutaj że gra jest bardzo słaba, lecz po prostu najgorsza z serii, ale i tak niektóre inne gry przed tą klękają :)

    MOJA OCENA: 8,5/10 (pozostałe części AC 10/10)
     
  18. Hiszpan3lek

    Hiszpan3lek Banned Użytkownik

    Dołączył:
    Lipiec 9, 2010
    Posty:
    614
    Polubienia:
    67
    Punkty za osiągnięcia:
    28
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Benidorm
    Ja nie nigdy nie bylem wielkim fanem assasina. 2-3 tygodnie po premierze postanowilem kupic to i sprawdzic jak to dziala ;)
    Assasina 2 nigdy nie skonczylem i to byl jedyny assasin jaki gralem wiec z ta gra nie mialem nic wspolnego.
    Gdy wlaczylem gierke na prawde jest w co pograc. Fabula swietna, graficzne rowniez moze sie pokazac. O bledach nie bede wspominal bo jest tutaj ich sporo np. znikajace postacie.
    Rowniez co baaaaardzo mi sie spodobalo to klimat! Tutaj daje wieelki plus, po zachowaniu naszej jak i innych postaci, po akcecie jakim gadaja czujesz klimat tamtych lat.
    Chociaz jeszcze jej nie przeszedlem ale na pewno ja skoncze bo jest w co grac! Multi rowniez daje sporo frajdy.
     
  19. novy66

    novy66 Xbox One Xbox One Użytkownik Liga XboxForum.pl

    Dołączył:
    Luty 21, 2009
    Posty:
    4565
    Polubienia:
    272
    Punkty za osiągnięcia:
    83
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Słupsk
    Gra nadal trzyma poziom ale nie taki jak poprzednie części, może dlatego że za bardzo przywiązałem się do Ezio i przepięknych Włoch. Grafika jest ładna ale w miastach czuć monotonność, punkty synchronizacji są porażką nie jak w poprzednich częściach. Fabuła nadal stoi na wysokim poziomie, ale z zakończenia zbytnio nie byłem zadowolony :) Kto nie grał to warto zagrać. Moja ocena to 8/10.
     
  20. marektbg

    marektbg Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Lipiec 10, 2012
    Posty:
    84
    Polubienia:
    5
    Punkty za osiągnięcia:
    8
    Miasto:
    Tarnobrzeg
    Poł godziny temu skonczyłem gre.
    Gra mnie zawiodla. Uwielbiam serie AC ale ta czesc jest strasznie slaba. Szczerze powiedziawszy skonczylem gre na sile bez jakiejs wiekszej satysfakcji i tylko glowny watek, nie wiele tu z prawdziwego assassyna. Connor jakos mojego zachwytu nie wzbudzil (juz bardziej jego tatus), fabula przyzwoita, ale końcówka slaba.
    Chyba za duzo oczekiwalem i to jeszcze bardziej powiekszylo moje rozczarowanie.
    Ktos juz napisal ze ACIII moglo spokojnie wyjsc jako inny tutul bo znacznie odszedł od charakteru serii - np. Indian Warrior :)
     
  21. T0Mmy

    T0Mmy Banned

    Dołączył:
    Październik 15, 2010
    Posty:
    605
    Polubienia:
    4
    Punkty za osiągnięcia:
    0
    Miasto:
    Warszawa
    6/10 brak większego zaskoczenia w stosunku do poprzednich części
     
Wczytywanie...

Poleć forum