1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

Buble na półkach sklepowych, czyli smutny przypadek The Evil Within

Temat na forum 'Aktualności' rozpoczęty przez -=SETH=-, Październik 24, 2014.

  1. -=SETH=-

    -=SETH=- -= XBOX GOD =- Członek Załogi Administrator Super Moderator Xbox One V.I.P Pomocnik XBOX MANIAK Game Master Liga XboxForum.pl Achievement Hunter PSforum.pl

    Dołączył:
    Wrzesień 11, 2010
    Posty:
    28170
    Polubienia:
    3226
    Punkty za osiągnięcia:
    113
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    مصر
    [​IMG]



    The Evil Within zebrało dobre oceny w recenzjach i cieszy się sporą popularnością wśród graczy (choć gra nie zdetronizowała FIFA 15 w Wielkiej Brytanii). Należy jednak upewnić się, by nie odpalać rzeczonej produkcji bez pobrania pierwszego patcha, który był już dostępny w dniu premiery.

    Czy doszliśmy do momentu, w którym granie offline przestało mieć rację bytu? Niestety na to wskazują ostatnie ruchy wydawców. O "patchu" do Halo: The Master Chief Collection, zajmującym 20GB, już czytaliście. Nie wszystkie osoby wiedzą jednak, że niespatchowane, zakupione w sklepie The Evil Within, odpalone bez łączenia się z Internetem, jest kupką deweloperskiego wstydu.

    DigitalFoundry wzięło pod lupę The Evil Within w wersji 1.0 na PlayStation 4. Okazuje się, że gra, która została zapisana na krążkach dostępnych w sklepach jest bardzo niedopracowana i działa nawet do 40% wolniej, niż wersja 1.01 (z patchem premierowym). Przeciętny framerate tej wersji to 20 klatek na sekundę. W wielu miejscach gra potyka się jeszcze bardziej, a wartość fps spada do 10-15 klatek na sekundę.

    Wersja "goła" nie działała również w natywnym full HD, a tylko w rozdzielczości 1600x900. Co gorsza - w niespatchowanej wersji występują duże problemy z pop-inem obiektów.

    Ekipa Digital-Foundry nie owija w bawełnę i nazywa pakiet, który zaserwował nam wydawca w sklepach "niegrywalnym". Tytuł jest niegrywalny, bo nie ma mowy o normalnym wycelowaniu broni przy 15 fps.

    Ten przykład to kolejne potwierdzenie, że wydawcy przestali traktować konsolowe krążki lądujące w sklepach na premierę jako ukończony produkt. Coraz częściej dostajemy tylko coś w rodzaju bety, która otrzymuje patch w dniu premiery (albo później). W odległej przyszłości serwery z patchami do The Evil Within pewnie przestaną istnieć. Gracze chcący pobawić się w takiego "klasycznego starocia" będą zmuszeni do rozgrywki w poślednich warunkach wizualnych.



     
    Ostatnio edytowane przez moderatora: Grudzień 24, 2014
  2. Lotnik421 Xbox One

  3. Onicniepytaj

    Onicniepytaj Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 4, 2010
    Posty:
    5433
    Polubienia:
    1699
    Punkty za osiągnięcia:
    113
    Miasto:
    Śląsk!
    Jak to kiedyś ktoś powiedział WIELKIE JOŁ.. W tym przypadku jednak WIELKIE LOL :D
     
Wczytywanie...

Poleć forum