1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

FF 13-2 przez 90% gry pokaz slajdów - oryginał

Temat na forum 'Dla świeżaków' rozpoczęty przez geohound, Kwiecień 28, 2014.

  1. geohound

    geohound Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Kwiecień 7, 2014
    Posty:
    22
    Polubienia:
    1
    Punkty za osiągnięcia:
    3
    Miasto:
    Gliwice, Poland, Poland
    Witam,

    A więc jak w temacie - kupiłem oryginalnego Finala 13-2, zainstalowałem na dysk i odpaliłem - przy intrze zbierałem szczękę z okolic krocza (film wyglądał lepiej, niż którykolwiek z podstawowej 13stki, widać szczegóły, a nie miliony pikseli), jednak gdy przyszło do grania - od pierwszej walki Lightning vs Chaos Bahamut mam pokaz slajdów.

    Trochę się w życiu nagrałem i wiem jak wygląda 60, 30, 25, 24 i mniej fpsów. O ile do względnej płynności (jak film w kinie czy w TV) potrzeba minimum 24 klatek, tak Final ma może ze 20-22 klatki PRZEZ CAŁY CZAS.

    Jakim cudem oryginalna gra na oryginalnej konsoli dedykowanej może tak tragicznie chodzić? Później, podczas spaceru Serah po plaży, gdzie w tle widać Cocoon gra łapała chyba z 15 klatek.

    Dodam tylko, że FF 13, RDR czy Dante's Inferno chodzi "bez pierdnięcia".

    EDIT: Dodam tylko, że gra praktycznie nowa, bez rysy, a konsola mimo spadków nie nagrzewa się nie wiadomo jak.
     
  2. Lotnik421 Xbox One

  3. petroz

    petroz Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 1, 2010
    Posty:
    1041
    Polubienia:
    306
    Punkty za osiągnięcia:
    83
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Żarnobyl
    Gra zainstalowana na dysku? Jeżeli tak, to spróbuj odpalić grę bez dysku. Jeżeli nie, to spróbuj grać z zainstalowanej (na dysku czy pendrive). U mnie FFXIII-2 chodziło normalnie. Żadnych ścin, slajdów.
     
  4. geohound

    geohound Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Kwiecień 7, 2014
    Posty:
    22
    Polubienia:
    1
    Punkty za osiągnięcia:
    3
    Miasto:
    Gliwice, Poland, Poland
    Tak jak mówię - konsola oryginalna, więc granie z pena odpada, a grę zainstalowałem i przed uruchomieniem jak zwykle wkładam płytę i odpalam w podstawowym menu konsoli. Najpierw kręci płytą (co jest trochę dziwne, bo przecież jest zainstalowana) chyba ze względu na intro, a potem normalnie gram i tnie jak cholera. Dobra, będę musiał popróbować jak wrócę do chaty.
     
  5. -=DEXTER=-

    -=DEXTER=- Pomocnik Pomocnik Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 8, 2008
    Posty:
    7158
    Polubienia:
    552
    Punkty za osiągnięcia:
    113
    Miasto:
    Kalisz, Poland
    Odpal grę bez podłączonego dysku

    Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka
     
  6. petroz

    petroz Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 1, 2010
    Posty:
    1041
    Polubienia:
    306
    Punkty za osiągnięcia:
    83
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Żarnobyl
    Na każdej oryginalnej konsoli można skonfigurować i używać pamięci przenośnych do 32gb. Tzn. jak masz dysk zewnętrzny np. XXX GB to możesz podłaczyć go do konsoli przez usb i skonfigurować sobie ten dysk, żeby 32GB z jego pojemności było wykorzystywane jako przestrzeń magazynująca XBOX.

    Wracając do problemu, jak DEXTER napisał - odłącz dysk i odpal z płyty. Jak będzie ok, to skonfiguruj sobie pendrive 8GB i na nim zainstaluj i sprawdź czy będzie lepiej.

    Najpewniej dysk twardy przydało by się sformatować na nowo, bo pewnie pofragmentowany mocno... no albo już pada i dlatego. Raczej obstawiałbym na pofragmentowanie. Mój brat miał tak, że w dashboardzie mu wszystko długo się ładowało (długie logowania profili, długie dogrywanie obrazków i zawartości z marketplace itx. Po konsolowym re-formacie dysku wszystko śmigało aż miło. Oczywiście wcześniej należy zrobić odpowiedni backup potrzebnych danych :)
     
  7. geohound

    geohound Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Kwiecień 7, 2014
    Posty:
    22
    Polubienia:
    1
    Punkty za osiągnięcia:
    3
    Miasto:
    Gliwice, Poland, Poland
    Dane przeniosłem, dysk wyczyściłem, cache też, zainstalowałem i pływa.

    Dzięki wielkie.

    PS - przed formatem wywaliłem grę z dysku i odpaliłem z płyty, też pięknie śmigało. Wychodzi, że faktycznie dysk był zawalony śmieciami.

    EDIT: No, powiedzenie, że "pływa" w przypadki FF13-2 to jednak wciąż nadużycie (dym i włosy powodują totalny opad FPS), ale taki RDR nie ma już nawet w mieście w nocy żadnych dropów.
     
  8. geohound

    geohound Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Kwiecień 7, 2014
    Posty:
    22
    Polubienia:
    1
    Punkty za osiągnięcia:
    3
    Miasto:
    Gliwice, Poland, Poland
    Dobra jeszcze raz ja, bo zaczynam już powoli mieć dość - FF 13-2 płynnie chodził przez chwilę. Potem znów wróciło ścinanie w miastach czy przy zbliżeniach włosów (co ciekawe - dynamiczne walki nie mają nawet pół laga). Wkurzyłem się, zamówiłem wczoraj pendriva z Patriota o dobrym odczycie i zapisie, wypiąłem dysk, zainstalowałem grę na pena i chodzi MINIMALNIE lepiej. Minimalnie, bo dalej przy obracaniu kamery potrafi zmulić totalnie.

    Co ciekawe - demo Zoo Tycoon zainstalowane na dysku klatkowało potwornie, a przeniesione na pendriva chodzi zadowalająco. Mam rozumieć, że FF 13-2 jest po prostu... zbyt wymagający dla tej konsoli? Płyta jest czyściutka, wszystko instaluje się bez błędów czy ścin.

    Inna zastanawiająca sprawa - mam dziwne wrażenie, że FF najpłynniej chodzi z samej płyty. Odczucie, jakby tych fpsów było mało, ale ciut więcej niż z pamięci fizycznych.
     
  9. petroz

    petroz Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 1, 2010
    Posty:
    1041
    Polubienia:
    306
    Punkty za osiągnięcia:
    83
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Żarnobyl
    Już niestety nie mam płyty, wiec ci nie sprawdzę u siebie, ale z tego co pamiętam to gra chodziła przyzwoicie. Może czasami coś gdzieś przycięło, ale nie na tyle, żebym mógł to teraz dokładnie pamiętać, wiec naprawdę nie wiem co może być u Ciebie nie tak. Czy sam dahsboard u Ciebie też chodzi tak kiepsko?

    EDIT : Nagraj filmik i wrzuć tutaj, to będzie można bardziej bezstronnie określić na ile uciążliwe jest to slajdzenie :)
     
  10. geohound

    geohound Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Kwiecień 7, 2014
    Posty:
    22
    Polubienia:
    1
    Punkty za osiągnięcia:
    3
    Miasto:
    Gliwice, Poland, Poland
    No o bezstronność ciężko, bo to ja gram, a nie Wy i dla Was co innego może być uciążliwe. Często czytam forum World of Tanks (chodzi mi o wersję PC) i ludzie twierdzą, że grają w 19-23 klatkach i dla nich to spoko, podczas gdy mi jak spada z 60 do 48 to już mam ochotę wyłączyć grę.

    Co do dashboardu (rozumiem, że to te kafelki główne) to śmigał i z użyciem dysku i teraz z pendrivem - kwadraciki błyskawicznie się podnoszą po 'podświetleniu', kolejne ekrany przełączają się momentalnie, przeglądanie moich gier jak i np dem do ściągnięcia również.

    Ogólnie po MOCNO średniej 13 jestem jeszcze bardziej zawiedziony 13-2 (bo zrobili z tej gry to samo, co z X-2: czyt. pseudootwartą, półwesołą historyjkę), ale mimo wszystko skoro zacząłem, to chciałbym ją skończyć bez większych nerwów. I ogólnie przeraża mnie wizja 13-3, skoro dwójka tak potrafi rżnąć.
     
  11. petroz

    petroz Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 1, 2010
    Posty:
    1041
    Polubienia:
    306
    Punkty za osiągnięcia:
    83
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Żarnobyl
    Właśnie to jest ocena stronnicza... skoro ci przeszkadza 48 klatek to wybacz, ale większość gier na xboxa chodzi natywnie w 30fpsach.

    Mógłbym się spierać co do tej przeciętności 13. Moim zdaniem historia była dość ciekawa, system walki innowacyjny i satysfakcjonujący, zaś największą bolączką tej częsci była prostolinijność rozgrywki aż do dotarcia do archetyle steppe na grand pulse. Poza tym w mojej ocenie świetnie się w nią grało, ze względu na świetne przerywniki, które sprawiały, że gra była prawie jak interaktywny film. 13-2 pod względem fabularnym był dość ciężki z początku, ale później trochę się rozkręcił, zaś zakończenie było jak najbardziej satysfakcjonujące. Trochę brakowało tutaj dobrych jakościowo cutscenek jak w 13. System walki identyczny z ciekawym podejściem do teamu, w którego skład wchodzą napotykane (i oswajane) potwory. Drzewo rozwoju trochę kiepsko zaplanowane, bo ogranicza się do liniowego rozwoju w określonej gałęzi, przez co nie za bardzo mamy wpływ na statystyki i przez to na unikalność rozwoju naszej postaci. Sam mog moim zdaniem to jakiś żart, no ale widocznie taka mentalność kraju kwitnącej wiśni.

    Lightning returns returns właśnie ogrywam i muszę przyznać, że historia banalna i nudna (Lightning jako zbawiciel... heh) z początku, zaczyna w końcu nabierać jakiegoś kształtu, jednak trochę za dużo podpowiedzi co do zakończenia... cały czas ciśnie się jeden wątek, który siłą rzeczy nasuwa potencjalne (i zapewne rzeczywiste) zakończenie. Jak skończę to będę mógł w pełni wypowiedzieć się o trybie fabularny. System walki zupełni inny niż w poprzednich odsłonach i muszę przyznać że daje sporo frajdy i satysfakcji ze starć z potężniejszymi wrogami. Świat jak najbardziej otwarty i daje możliwość zwiedzania. Co do uciekającego czasu, to z początku było to dość uciążliwe (pierwsze 2-3 dni powtarzałem może z 2 razy, żeby jakoś poupychać questy), ale z czasem jest do opanowania. Aktualnie jestem na dniu 6 (z 13) i mam wykoane wszystkie wątki główne poza jednym i wilczą część wątków pobocznych (poza tymi najbardziej wymagajacymi typu eksterminacja wszystkich potworów :D). Jedyna rzecz która mnie trochę irytuje, to fakt, że w podstawowej grze (nie NG+) nie ma możliwości upgradeowania ekwipunku, przez co czuję się trochę oszukany, bo żeby móc w pełni zasmakować systemu gry, będę musiał jeszcze raz podejść do NG+, ale może o to właśnie w tym chodzi...

    Tak więc wydaje mi się, że seria 13 była dość udana, zarówno pod względem fabularnym jak i systemu walk. Co prawda nie doskonała (nie przegoni raczej Lost Odyssey), ale jak najbardziej udana.
     
  12. geohound

    geohound Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Kwiecień 7, 2014
    Posty:
    22
    Polubienia:
    1
    Punkty za osiągnięcia:
    3
    Miasto:
    Gliwice, Poland, Poland
    Nie przegoni Lost Odyssey? Super, LO leży obok FF i czeka na swoją kolej, zaostrzyłeś mi tylko chęci ;)

    Nie zrozumiałeś - ja rozumiem, że konsole mają capa na 30, ale chodzi mi o procentowy spadek płynności. Dla mnie spadek z 60 do 48 jest tak samo mocno odczuwalny i denerwujący jak z 30 na 22.

    Co do FFek chętnie bym wymienił poglądy, ale to nie miejsce. 13-2 parę rzeczy naprawia, ale moim zdaniem Crystarium jest po prostu nieczytelne i ledwo do ogarnięcia. Co do moga - mi się podoba. Jego rola jest specyficzna, ale może być. Są tu większe zgrzyty, niż mog. Trzynastkę nazwałem średnią mając w pamięci najlepszą Xtkę i doskonałe 12, 8, 9 czy CC.

    Tego, co napisałeś o LR nie czytam - tak na wszelki wypadek ;)

    No i umówmy się, podobieństwa 13-2 do X-2 są ogromne:
    - totalnie ograniczony team
    - cukierkowość, lekkość
    - durna i wkurzająca postać (X-2 ta szefowa gangu, tu Chocolina)
    - łażenie w teoretycznie dowolnej kolejności po grze

    I pewnie wiele więcej.
     
  13. petroz

    petroz Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 1, 2010
    Posty:
    1041
    Polubienia:
    306
    Punkty za osiągnięcia:
    83
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Żarnobyl
    Lost Odyssey to typowy klasyk serii RPG z turową rozgrywką, ale pod względem fabularnym i grywalności dla mnie nie do pobicia... szkoda, że zapewnie nie doczekamy się 2 odsłony serii, bo po zakończeniu można wnioskować, że mogliby mieć spore pole do popisu dla sequela :(

    ok, dopiero rozumiem sens wypowiedzi :)

    Ja niestety niewiele mogę powiedzieć o poprzednich odsłonach, ze względu na brak platformy wiodącej (PS). FF13 była pierwszą odsłoną serii FF na konsolę xbox360, którą to akurat posiadałem.

    LR - spoiler free ;) więc możesz przeczytać :D większość wypowiedzi dotyczy systemu z którym jesteś zaznajamiany w pierszych godzinach rozgrywki.
     
  14. geohound

    geohound Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Kwiecień 7, 2014
    Posty:
    22
    Polubienia:
    1
    Punkty za osiągnięcia:
    3
    Miasto:
    Gliwice, Poland, Poland
    7 i 8 wyszła na PC, są remaki pod win7 nawet, 9 ogarniesz na emulatorze PSX (i to po polsku), a X i XII na emu ps2 - wszystko chodzi znakomicie (dycha ma jeden mały zgrzyt, ale chwile grzebania w emulatorze i da się przejść pewien filmik).

    A co do moga - na pewno był w FF od piątki (wcześniej o ile się nie mylę też), ale w FF 13-2 pierwszy raz słychać jego głos ;) w takim FF Tactics (i Advance) moogle były grywalną rasą ze swoimi klasami - stąd zapewne mog jest magiem czasu tak jak w FF TA.
     
  15. petroz

    petroz Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 1, 2010
    Posty:
    1041
    Polubienia:
    306
    Punkty za osiągnięcia:
    83
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Żarnobyl
    o 7 i 8 wiedziałem, w 8 nawet rozpocząłem rozgrywkę (dotarłem może do ifrita), ale jakos człowiek młody był i grał w wiele innych rzeczy (diablo, fallouty, elder scrolle) a później studia, brak czasu i zostawiłem tego FF za sobą... później przyszła era xboxa no i PC poszedł konkretnie w odstawkę, aczkolwiek teraz może bym i wrócił do tej 7 czy 8, a słyszałem nawet, że 7 jest najlepszą odsłoną ze wszystkich FF jakie kiedykolwiek wyszły.

    Dodatkowo mam coraz mniej czasu na granie i ledwo mi starcza na ogranie czegokolwiek co jest na aktualnej generacji xboxa, więc raczej już nie wrócę do tych klasyków, chyba że konsola mi się spali ;)

    Ogromna część serii FF to tak zwane "odgrzewane kotlety" (niekoniecznie w negatywnym znaczeniu tego określenia). Shiva, Ifrit, Cactuar to tylko kilka elementów które przelewają się z odsłony do odsłony. Są to tak zwane nieodłączne smaczki serii, dla których z chęcią sięga się po kolejne odsłony :)
     
  16. geohound

    geohound Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Kwiecień 7, 2014
    Posty:
    22
    Polubienia:
    1
    Punkty za osiągnięcia:
    3
    Miasto:
    Gliwice, Poland, Poland
    Właśnie to wszystko co łączy kolejne FFki jest dla mnie boskie. Raz Ifrit to GF, w 12stce Ifrit to jeden ze statków Imperium. W każdej części jeden-dwa bossy, które wymagają w pytę przygotowań itp. To jest właśnie mjut :p

    Nie, 7 nie jest najlepsza. To zdanie pryszczatych fanbojów, bo po prostu jako pierwsza wyszła we względnym 3D na ich ukochaną konsolkę. FF 7 CC (na PSP) kładzie ją na łopaty, dobija i zamiata nią podłogę w każdej sferze.

    Co do Cactuara - kurde, widziałeś Ty go w 13? Bo ja już od Gran Pulse leciałem "byle skończyć" i nie widziałem ani Cactuara, ani Omegi, żadnego Malboro!!!! Ja się pytam, czy one tam w ogóle były? Zabranie melodyjki po wygranej walce już mnie rozgoryczyło, ale brak takich flagowych monstrów?

    Ale Adamantoisy to odwalili nieziemskie ;) Nie dość, że przy nich konsola ścinała do 50% fpsów to wyglądały imponująco jak tak szły sobie.
     
  17. petroz

    petroz Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 1, 2010
    Posty:
    1041
    Polubienia:
    306
    Punkty za osiągnięcia:
    83
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Żarnobyl
    [​IMG]

    nie tylko widziałem, ale i ubiłem ... twardy #@!! :)

    Dodatkowo jeżeli ci chodzi o tą mniejszą wersję... też jest :)

    [​IMG]
     
  18. geohound

    geohound Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Kwiecień 7, 2014
    Posty:
    22
    Polubienia:
    1
    Punkty za osiągnięcia:
    3
    Miasto:
    Gliwice, Poland, Poland
    Czyli to dalsze questy L'cie, olałem. Z tego co widzę, to Malboro był różdżką Vanille, szkoda.

    Już wiem co jeszcze wspólnego ma 13-2 i X-2 względem swoich podstawek - TRAGICZNĄ muzykę. No tego pop-walenia w 13-2 nie wytrzymuję. Jak lubię j-music, tak nie wytrzymuję.

    EDIT: A i ciekawostka - skończyłem FF 13 BEZ SENTINELA. Kompletnie nudna i niegrywalna klasa dla mnie, a postacie, które go miały bazowo (Fang i Snow) były nieużyteczne w swoich pozostałych klasach. Całą grę przeszedłem na Lightning/Sazh/Vanille ;)
     
Wczytywanie...

Poleć forum