1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

gry-online.pl: Grand Theft Auto V największym sandboksem w historii

Temat na forum 'Aktualności' rozpoczęty przez Azur, Maj 24, 2013.

  1. Azur

    Azur Xbox One Xbox One V.I.P Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 25, 2010
    Posty:
    2795
    Polubienia:
    470
    Punkty za osiągnięcia:
    83
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Polska
    [​IMG]
    Prezentacja GTA V w akcji zrobiła na nas kolosalne wrażenie. Nie ma przesady w stwierdzeniu, że możemy doczekać się najlepszej gry wszech czasów. Bajka!
    Zapowiadana premiera gry: wrzesień 2013.


    Śmigłowiec leniwie unosi nad otaczającymi Los Santos terenami hrabstwa Blaine, a czarnoskóry młodzieniec imieniem Franklin podziwia zapierające dech w piersiach widoki, stojąc w drzwiach niewielkiej maszyny. Po chwili mężczyzna rzuca się w przestrzeń i z olbrzymią prędkością zaczyna pikować głową w dół. Przybliżająca się w szybkim tempie ziemia nie stanowi jednak zagrożenia, bo Franklin otwiera przytwierdzony do pleców spadochron, w kilka sekund uspokajając lot. Dalsza część podniebnej podróży ma tylko jeden cel – zrobić na widzach, oglądających ten spektakularny pokaz w jednym z warszawskich klubów, odpowiednie wrażenie. Pracownikom Rockstara udaje się to z nawiązką. Po ujrzeniu, jak ogromny obszar przyjdzie nam zwiedzać w Grand Theft Auto V, zebranym ciśnie się na usta tylko jedno: wow!

    Jeśli myślicie, że San Andreas z trzema dużymi miastami i rozciągającymi się pomiędzy nimi obszarami wiejskimi to wszystko, na co stać studio Rockstar North, jesteście w błędzie. „Piątka” jest większa. Większa niż San Andreas, GTA IV i Red Dead Redemption razem wzięte! Rozmach autentycznie miażdży. Gdzieś daleko w dole wiją się kręte drogi, nieopodal, tuż przy brzegu oceanu, widać międzynarodowe lotnisko, a na jednym z jego pasów startowych – wzbijający się w powietrze samolot pasażerki. Kiedy podróż Franklina nieubłaganie zbliża się do końca, obserwujemy przemykające przez polanę jelenie i polującego na nie lwa górskiego, a tuż obok punktu, gdzie mężczyzna wreszcie osiada na ziemi, parę doświadczonych rybaków łowiących w górskiej rzece. Pytanie – ile czasu zajmie pokonanie tego odcinka samochodem – nasuwa się samo.

    Rockstar nie daje wytchnąć i idzie za ciosem. W prawym dolnym rogu ekranu pojawia się kółko z sylwetkami pozostałych bohaterów, z którego prowadzący wybiera Trevora. Kamera energicznymi skokami wzbija się w niebo, a następnie powolutku przesuwa dalej, w kierunku bliżej niezidentyfikowanej wyspy. Cała operacja trwa kilkanaście długich sekund – konsola musi mieć czas, żeby doczytać nowy teren. Później przeskoki pomiędzy poszczególnymi postaciami okazują się szybsze – długość tego sprytnie zakamuflowanego loadingu uzależniona jest od tego, jak daleko od naszej aktualnej pozycji znajduje się interesujący nas jegomość.
    [​IMG]
    Trevora witamy na plaży. Przekrwione oczy i liczne rany na rękach sugerują, że noc należała do tych ostrych. Kamera oddala się od zapijaczonego psychopaty i naszym oczom ukazuje się kilka trupów leżących nieopodal. Co tu się wydarzyło? Nie mamy zielonego pojęcia, ale obrazki nie pozostawiają wątpliwości – drugi z bohaterów najpierw się zdrowo urżnął, a później najwyraźniej wpadł w szał. Pracownik Rockstara tłumaczy: „Kiedy nie wykonujemy misji, nagła zmiana postaci pozwala zastać protagonistów w przeróżnych, całkowicie losowych sytuacjach. Trevora równie dobrze mogliśmy spotkać za kierownicą samochodu lub w łazience w jego mieszkaniu”.

    Zrozumienie działania tego systemu to klucz do opanowania całości. Informacja o wprowadzeniu trzech bohaterów do gry wielu z Was niespecjalnie przypadła do gustu, ale faktem jest, że GTA V przez większość czasu nie wymusza korzystania z usług wszystkich trzech panów. Na dobrą sprawę możemy kierować tylko jednym, ulubionym bandytą, nim eksplorować olbrzymi teren i sporadycznie teleportować się do kolejnego podopiecznego, jeśli zajdzie taka potrzeba. Sytuacja zmienia się dopiero wtedy, gdy wykonujemy konkretną misję. W tym wypadku program pośrednio wymusza przełączanie się pomiędzy Michaelem, Trevorem i Franklinem, a od czasu do czasu odbywa się to automatycznie – tak dzieje się, gdy podział ról jest ściśle rozpisany w scenariuszu zadania.
    [​IMG]
    Trevorowi nie przeszkadza, że wygląda jak zombie i paraduje po plaży w samych gaciach. Łysiejący mężczyzna udaje się na stojącą przy brzegu łódź i zaczyna przemierzać obszerny akwen okalający ląd. Od razu rzuca się w oczy dopracowana fizyka cieczy. Wzmagane wiatrem fale obijają się o kadłub, a gdy prowadzący prezentację wykonuje nagły skręt, motorówka wyskakuje w powietrze. O chorobie morskiej nie ma mowy, ale podróż i tak robi na nas duże wrażenie. Chwilę później socjopata zakłada dostępny na łajbie akwalung i zanurza się w morskich odmętach. To kolejna pokazówka mająca udowodnić, jak bardzo szczegółowo dopracowany jest wirtualny świat. Podwodny ekosystem wygląda jak żywy, wszędzie widać płynące ławice mniejszych ryb, śmiertelnie niebezpieczne rekiny, a także innych nurków, którzy postanowili zbadać zmurszały wrak leżący od lat na dnie oceanu. Zaczynam się poważnie zastanawiać – ile czasu będziemy potrzebować, żeby dokładnie spenetrować każdy wycinek tego terenu. Kilkaset godzin?
    [​IMG]
    Akcja przenosi się do Los Santos, gdzie poznajemy ostatniego z bohaterów – Michaela. Słynny kasiarz, który dzięki programowi ochrony świadków wiedzie dostatnie – choć pod względem osobistym zupełnie nieudane – życie, spaceruje wieczorową porą po Vinewood Boulevard. Na chodniku widać robiących zdjęcia turystów i obowiązkowych w prawdziwym Hollywood przebierańców. Mężczyzna przecina ruchliwą ulicę, po której gnają fury z najdroższych salonów. Michael kieruje się prosto do zaułka, gdzie czeka na niego szybkie zadanie.
    [​IMG]
    Młoda dziewczyna ukrywająca się za furgonetką potrzebuje pomocy, bo jak się okazuje, ściga ją banda bezwzględnych typów. Michael kradnie zaparkowany przy chodniku sportowy samochód, a następnie rozpoczyna szaleńczą ucieczkę ulicami miasta, oczywiście z nowo poznaną towarzyszką na fotelu pasażera. W trakcie jazdy daje się zauważyć mała zmiana w interfejsie użytkownika – minimapa zostaje nachylona pod ostrym kątem, dzięki czemu lepiej widać roztaczającą się przed bohaterem siatkę ulic. Szczególik, ale bardzo pomocny. Opisywana misja oczywiście nie ma nic wspólnego z główną fabułą gry – to po prostu luźne wydarzenie odpalone z „pytajnika”, jakich wielu byliśmy świadkami w Grand Theft Auto IV i w Red Dead Redemption. Szalony rajd kończy się w malowniczo położonej posiadłości kobiety na wzgórzach Vinewood. Michael odstawia niedoszłą ofiarę gangsterów do domu i spacerkiem kieruje się w stronę rozświetlonego miasta.
    [​IMG]
    Czas na ostatni fragment pokazu – przykładowy skok, wokół których kręcić ma się akcja całego tytułu. Prawdziwe napady zaczynają się od szczegółowych przygotowań: gracz musi skompletować wyposażenie (broń, przebranie, gadżety), zwinąć i podstawić do bazy wypadowej odpowiednie pojazdy, a czasem nawet zwerbować dodatkowych pomagierów, gdy nasza trójka okaże się niewystarczająca do przeprowadzenia uderzenia. Na warszawskim pokazie etap planowania został pominięty – zobaczyliśmy jedynie samą realizację. Mózgiem operacji był Michael, który naprędce wyjaśnił jej przebieg i rozdzielił role. Dwóch bandytów udało się do ciężarówek, a Trevor został wyznaczony na obserwatora, który miał powiadomić resztę ekipy o zbliżającym się konwoju z pieniędzmi. W tym też momencie zobaczyliśmy, w jaki sposób GTA V odbiera na moment swobodę działania. Panowie wykonywali kolejne punkty planu, a gdy mniejsze zadanie zostało zaliczone, gra automatycznie przełączyła się na kolejną postać. Trzeba przyznać, że tej sekwencji nie powstydziłby się dobry film sensacyjny. Michael stanął w poprzek drogi śmieciarką i zablokował wóz opancerzony, a rozpędzony Franklin staranował go holownikiem. Po obowiązkowym przerywniku „piątka” znów oddała lejce w ręce gracza. Rabunek wywołał zainteresowanie policji, która kilkanaście sekund później pojawiła się na miejscu i rozpoczęła ostrzał przestępców.

    Sterowany przez prowadzącego Franklin schronił się przed pociskami za betonowym murkiem, pozostali automatycznie się rozpierzchli i również zajęli bezpieczne pozycje. W tym momencie dało się już dowolnie przełączać między postaciami i prowadzić ogień z różnych miejsc. Momentami okazywało się to nawet niezbędne – w końcu Trevorowi łatwiej było strącić z dachu śmigłowiec za pomocą wyrzutni rakiet niż uzbrojonemu w karabin maszynowy Michaelowi z ziemi. Przedstawiciel Rockstara oznajmił, że w trakcie akcji niekontrolowani przez użytkownika śmiałkowie mogą zginąć, dlatego dobrze jest zmieniać kierowaną postać co jakiś czas i sprawdzać, czy przypadkiem któryś z panów nie wpadł w tarapaty.
    [​IMG]
    Przy okazji strzelaniny uwagę widzów zwrócił usprawniony system zainteresowania policji naszymi poczynaniami, symbolizowany w serii Grand Theft Auto za pomocą gwiazdek. Mimo że napad nabił aż cztery z pięciu punktów, po zlikwidowaniu większości stróżów prawa i zestrzeleniu krążącego nad głowami helikoptera poziom Wanted natychmiast się obniżył. Pracownik Rockstara wytłumaczył to w następujący sposób: „Owszem, policja była świadoma, że w tym miejscu dokonano ciężkich przestępstw, w tym zabójstw, ale jeśli funkcjonariusze nie mają sprawców w zasięgu wzroku, to zagrożenie z ich strony wyraźnie maleje. Zamiast więc uciekać na złamanie karku z gorącej strefy, lepiej czasem wyeliminować pozostałych przy życiu świadków i ukryć się w pobliżu”. Trzeba uczciwie przyznać, że rozwiązanie to prezentuje się ciekawiej od mechanizmu stosowanego przez lata w poprzednich odsłonach cyklu. Teraz radiowozy nie powinny materializować się z powietrza na naszej drodze tylko dlatego, że przestępcom gra z automatu wbiła cztery gwiazdki.
    [​IMG]
    Wielki skok wieńczyło odstawienie poszukiwanego samochodu pod jedną z estakad – to właśnie to odludne miejsce zostało wyznaczone w fazie planowania jako punkt, do którego należy udać się po akcji. Franklin zdetonował granat pod śmieciarką, pozbywając się dowodu, i odjechał w siną dal zaparkowanym nieopodal sportowym wózkiem. Nikt nie widział zdarzenia, nikt nie mógł więc donieść o nim policji. Zatem misja zakończyła się sukcesem, podobnie zresztą jak i cały, wyjątkowo owocny w doznania pokaz.

    Po trwającym blisko godzinę spektaklu zaczynam wierzyć buńczucznym zapowiedziom pracownika Rockstara – że to nie tylko będzie najlepsza gra z serii GTA, ale i najlepsza gra w ogóle. Skala przedsięwzięcia jest po prostu niewiarygodna i strach pomyśleć, że to, co zobaczyliśmy, było zaledwie maleńkim wycinkiem ogromnej całości. Oczywiście po prezentacji pojawiły się też obawy. Motorem napędowym „piątki” mają być opisane wyżej skoki, a nie liniowa fabuła pchająca nas do wielkiego finału od jednej misji do drugiej – nie jestem pewien, czy to wystarczy, aby zastąpić klasycznie poprowadzoną opowieść o gangsterach. Dużo do życzenia pozostawia także oprawa wizualna gry. Żyjący, pełen detali świat robi oczywiście kapitalne wrażenie, ale marnej jakości tekstury i momentami zbyt kanciaste w moim odczuciu otoczenie już nie. Przestarzała grafika, charakterystyczna dla konsol odchodzącej do lamusa generacji, wyraźnie kłuje oczy i to na wielu płaszczyznach.
    [​IMG]
    Cała reszta to bajka. Nie jestem w stanie w tym momencie ogarnąć umysłem wszystkiego, co najnowsza produkcja Rockstara faktycznie nam zaserwuje, od eksploracji poczynając, na licznych aktywnościach kończąc (Grand Theft Auto V zawierać ma między innymi pełnoprawny moduł gry w golfa, tenisa, a także opcję trenowania... jogi). Nie ma żadnej przesady w stwierdzeniu, że będzie to tytuł totalny i bodaj najbardziej rozbudowany sandbox, jaki kiedykolwiek ujrzał światło dzienne.


    Via: gry-online.pl
     
    3 użytkowników lubi ten post.
  2. Lotnik421 Xbox One

  3. cptMichaaX

    cptMichaaX XBOX MANIAK XBOX MANIAK Użytkownik

    Dołączył:
    Grudzień 28, 2010
    Posty:
    1146
    Polubienia:
    57
    Punkty za osiągnięcia:
    48
    Miasto:
    Ropczyce
    hmm, no nie ma co się dziwić, że będzie świetnie wyglądać bo to marka sama w sobie!
    Podobał mi się ten fragment w którym górski lew poluje na sarny i jelenie ( tego w RDR nie było )
     
  4. Seb93

    Seb93 XBOX MANIAK XBOX MANIAK Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 19, 2011
    Posty:
    331
    Polubienia:
    92
    Punkty za osiągnięcia:
    28
    Miasto:
    Warszawa
    kurcze R* mogłoby dać jakieś fajne screeny albo jakiś nowy trailer
     
  5. voltan91

    voltan91 XBOX MANIAK XBOX MANIAK Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 15, 2009
    Posty:
    1773
    Polubienia:
    104
    Punkty za osiągnięcia:
    63
    Miasto:
    Bytom
    Jestem ciekaw czemu żaden reporter nie nagrał po tajniacku tej prezentacji...
    Ale by zahuczało na świecie :D
     
  6. cptMichaaX

    cptMichaaX XBOX MANIAK XBOX MANIAK Użytkownik

    Dołączył:
    Grudzień 28, 2010
    Posty:
    1146
    Polubienia:
    57
    Punkty za osiągnięcia:
    48
    Miasto:
    Ropczyce
    Bo może nagrał ale go potem przyłapali, hehehehe
     
  7. dziarkos14

    dziarkos14 Banned

    Dołączył:
    Czerwiec 15, 2011
    Posty:
    123
    Polubienia:
    4
    Punkty za osiągnięcia:
    0
    Kurcze za każdym razem gdy czytam o GTA V już zaczynam się nakręcać i nie mogę doczekać się do września, ale chyba nie tylko ja tak mam ;)
     
  8. novy66

    novy66 Xbox One Xbox One Użytkownik Liga XboxForum.pl

    Dołączył:
    Luty 21, 2009
    Posty:
    4559
    Polubienia:
    270
    Punkty za osiągnięcia:
    83
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Słupsk
    Już widzę wiele godzin spędzonych z tym tytułem, gra będzie warta każdej wydanej złotówki :) kiedy ten wrzesień.
     
  9. Kris194

    Kris194 Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Maj 24, 2009
    Posty:
    148
    Polubienia:
    14
    Punkty za osiągnięcia:
    18
    Przed pokazami Rockstara sprzęt elektroniczny oddaje się do depozytu ;)
     
  10. KamQiX

    KamQiX Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 8, 2012
    Posty:
    700
    Polubienia:
    138
    Punkty za osiągnięcia:
    43
    Miasto:
    Kluczbork
    „Piątka” jest większa. Większa niż San Andreas, GTA IV i Red Dead Redemption razem wzięte'' - SERIO ?! Bez przesady... :)

    „Kiedy nie wykonujemy misji, nagła zmiana postaci pozwala zastać protagonistów w przeróżnych, całkowicie losowych sytuacjach. Trevora równie dobrze mogliśmy spotkać za kierownicą samochodu lub w łazience w jego mieszkaniu”. - Coś jak The SIMS ? hehe
     
  11. TheDarkKnight

    TheDarkKnight Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 16, 2010
    Posty:
    1839
    Polubienia:
    160
    Punkty za osiągnięcia:
    63
    Miasto:
    Wielkopolska
    Takiego 'smaka' chyba jeszcze na żadną grę nie miałem :) Może oprócz Arkham City swego czasu... :)
     
    1 osoba to lubi.
  12. paxmack

    paxmack Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Listopad 2, 2011
    Posty:
    477
    Polubienia:
    57
    Punkty za osiągnięcia:
    28
    Miasto:
    Wroclove
    Skoro ten świat ma być tak wielki, to ciekawe na ilu płytach chcą to upchnąć? Cena gry pewnie też nie będzie mała :) Pogram we wrześniu, ale grę kupię w przyszłym roku ;p
     
  13. 4Fun

    4Fun Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 8, 2011
    Posty:
    196
    Polubienia:
    4
    Punkty za osiągnięcia:
    18
    Miasto:
    Bydgoszcz
    Najlepiej gameplay'a :p
     
Wczytywanie...

Poleć forum