1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

Media Expert - artykuł sponsorowany .

Temat na forum 'Off-Topic' rozpoczęty przez Onicniepytaj, Wrzesień 6, 2016.

  1. Onicniepytaj

    Onicniepytaj Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 4, 2010
    Posty:
    5421
    Polubienia:
    1661
    Punkty za osiągnięcia:
    113
    Miasto:
    Śląsk!
    Witam.
    Nie wiem czy to normalne, czy tak tylko jest w okolicach mojego miasta.. ale to już któryś raz przekonuję się, że ludzie pracujący tam to czyste d3bile.

    Człowiek jedzie sobie na zakupy do Castoramy i myśli sobie ahh nie wchodzę do Auchan i EuroRTVAGD bo mam bliżej do Media Expert.
    Więc idę sobie do ME - z zamiarem kupna płyt DVD.
    Znalazłem. Patrzę cena 14.99 (tubka 10 płyt) Verbatim DVD-R. Oczywiście na regale płyty wszystkie ładnie poukładane (regał dosłownie na +5 zapełniony - normalnie przedstawiciel byłby dumny!)
    Więc biorę - 15zł to nie tragedia jak potrzebuję "na już". I tak sobie jeszcze patrze po płytach widzę znów Verbatim DVD-R 17,99 (tuba 10 płyt). Myślę WTF?!
    Czytam tamtą cenówkę z 14.99zł - piszę Verbatim DVD+R .
    I logicznie myśląc idę do kasy (niezbyt inteligentna pani przy kasie) już nabija 18zł.. I do niej z hasłem "jak to 17.99 jak płyty leżały przy cenówce 14.99zł".
    Ona w tym momencie robi mordkę ze Shreka (co każdy klient pomyślałbym WTF?!), coś tam pod nosem sobie gada i odsyła na dział komputerowy..
    Lekko już zirytowany powiedziałem, że ten koleś z komputerowego to jakiś niedojda, że nie rozróżnia cenówek itp itd..
    Poszedłem więc..
    Zaczepiłem Pana.. Co był wielce zdziwiony, że ktoś przeszkadza mu w wieszaniu myszek z reprezentacji Polski - pewnie schodzą jak ciepłe bułeczki..
    Pokazałem regał (stoisko) z płytami.
    Jego zachowanie takie jakby pierwszy raz w życiu miał do czynienia z klientem (krew mnie zaczęła lekko zalewać).
    Pytam się jaka cena za te płyty? On :"nie wiem.. sprawdzę na komputerze".. Ja mówię "Jakie sprawdzę?! Jest cenówka 14.99zł. Czemu wchodzi to za 17.99zł?"
    Bierze cenówkę i gapi się na nią z 2 minuty.. Już totalnie zirytowany gadam "Nim Pan zajarzy o co chodzi to zastania Nas zima!" Po czym powiedziałem, że różni się tym DVD - R i DVD + R.
    "Więc jako klient kieruje się Waszym błędem kupując ten produkt i jako sprzedawca co z tym fantem zrobicie?"

    ON: Noo nic. Widocznie ktoś przełożył wszystkie płyty na to miejsce.

    W tym momencie mało co nie poplułem kolesia ze śmiechu.. Sarkastycznie tylko powiedziałem "tak jakiś klient przełożyłby 10-15boxów w regale by regał wyglądał idealnie zapełniony? To jakieś jaja i kpina totalna. Chce rozmawiać z kierownikiem!"

    ON: Ja nim jestem..


    Po czym odechciało mi się dalszej rozmowy z niedoukiem i osobą, która o handlu nic nie wie. I nawet nie potrafi się przyznać, że tę3pak zafejsował sobie dziurę płytami ale cenówki nie ściągnął..

    Po czym pojechałem jednak do EuroRTV wchodzę, idę na płyty, patrzę Sony DVD - R 12.99zł (cenówka na każdym produkcie) biorę płacę i jestem zadowolony.




    Czemu przyjmują tak t3pych ludzi do takich sklepów?
    Z racji tego, że sam pracowałem w handlu, aż mnie to boli. Jak można być tak zacofany.


    Kiedyś miałem podobną sytuację w EuroRTV dysk na cenówce kosztował 229zł. Na kasie wchodził 249zł.
    Kierownik przyszedł powiedział "klient Nasz Pan, zrób za 229zł tak jak na cenówce". I zero problemów.



    Już nie chodzi mi o sam fakt, że rozchodziło się o grosze... Ale o to jak dba się o klienta i co prezentuje się ze sobą..

    ME dno.

    Aż się boję o mój preorder Mafii 3... Zapłacić i spier* od nich jak najdalej.
     
  2. Lotnik421 Xbox One

  3. goran

    goran Xbox One Xbox One Użytkownik Świeżak

    Dołączył:
    Luty 12, 2016
    Posty:
    279
    Polubienia:
    258
    Punkty za osiągnięcia:
    63
    Płeć:
    Mężczyzna
    Też spotkałem się w ME z debilizmem. Weź pod uwagę , że spora część sklepów to jakaś franczyza czy coś w tym stylu. Chyba nie obowiązują ich żadne standardy. Czasem strasznie ciężko tam coś kupić ;)
     
  4. marthinez

    marthinez Użytkownik Użytkownik Świeżak

    Dołączył:
    Czerwiec 21, 2012
    Posty:
    154
    Polubienia:
    51
    Punkty za osiągnięcia:
    28
    Prawo mówi, że muszą Ci sprzedać po cenie z półki.
    Nawet jeśli to ich błąd (w co wątpię).
     
  5. Onicniepytaj

    Onicniepytaj Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 4, 2010
    Posty:
    5421
    Polubienia:
    1661
    Punkty za osiągnięcia:
    113
    Miasto:
    Śląsk!
    Jakoś chodzę po wielu sklepach (nie tylko PL) i tylko w ME zawsze zaświadczam takiej głupoty. Tak jakby oni mieli ze wszystkim problem.

    Akurat nie wiem jak to w innych regionach Polski (gdzie jest ME) ale u mnie to gorzej niż bezmózgowcy.

    Pracowałem dla grupy Schwarz i uwierz mi takie rzeczy u Nas nie miały miejsca. Jeżeli miały to klient ma zawsze racje (tutaj chodzi o reputację firmy, obrazu firmy w oczach klienta..). Dany pracownik odpowiada za dany dział i tyle w tym temacie. Masz swój dział i masz być z nim obyty (z innymi możesz być w miarę możliwości ale twój masz znać bez jakiegokolwiek ALE). Musisz posiadać wiedzę na dany temat, a nie patrzeć się w siną dal byle klient "nic się mnie nie pytał..".

    Jeżeli rozmawiam z kierownikiem, a on wręcz świeci głupotą.. to jacy mają być pracownicy?


    Chcesz stać i kłócić się z tępą masą? Bo Ja takiej ochoty nie miałem.

    I to był ich błąd na 101% było gołym okiem widać, że został zrobiony idealny Fejs (ustawianie produktów etykietką do klienta oraz zapełnianie wszystkich dziur na regale tak by regał był pełny oraz odpowiadał normą wskazanych przez serwisanta danego produktu - po polsku ten co więcej płaci to ten produkt rozciągasz na regale).
    Oczywiście wszystko z głową i logiką (cenówki itp itd).
     
  6. mikokuba1

    mikokuba1 Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Sierpień 25, 2014
    Posty:
    141
    Polubienia:
    92
    Punkty za osiągnięcia:
    28
    A u mnie w ME jest normalna obsługa. Ale za to w neonecie od kiedy przenieśli w inne miejsce sklep to jest śmiech na sali. Kiedyś z obsługą można było pogadać dopytać się o coś. A teraz pytasz się o coś o oni nic stoją i się gapia bo nie wiedzą o co tobie chodzi. Tak samo jest z grami na "półkach" stoją w nie najlepszej jakości wydrukowane same okładki w pudełku z zabezpieczeniem. W dodatku przy niektórych brak ceny.

    Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
     
  7. Onicniepytaj

    Onicniepytaj Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 4, 2010
    Posty:
    5421
    Polubienia:
    1661
    Punkty za osiągnięcia:
    113
    Miasto:
    Śląsk!
    W EuroRTV stoją puste pudełka bez płyt.
    Jak kupujesz jakąś grę to kolesiówa bierze dopny segregator gdzie jest multum płyt napchanych i wsadza daną płytę do opakowania - buehehehe.

    Byłem tego świadkiem jak tak chciała mi sprzedać dodatek do Destiny.. Oczywiście Ja jako klient nie zgodziłem się na to - że nowa gra już otwarta, bez folii i mikro ryski na płycie - NO WAY BITC*H.

    Po czym za 2 dni odebrałem nówkę sztukę w folii.

    Ogólnie mocno mnie to dziwi, że tak postępują z płytami.. Jeszcze bardziej się dziwię, że ktokolwiek im tak kupuje te gry.. Przecież to jak gry używane, a cena jak za nową..

    Pani za kasą mówiła jeszcze "Tak sprzedajemy ludziom i jeszcze nikt się nie burzył" :D


    Jak widać zawsze Ja mam "ALE" :D.

    Moja kasa - Moje żądania - bardzo simple :D
     
  8. kuleczka91

    kuleczka91 Dziewczyna Dziewczyna Xbox One Pomocnik XBOX MANIAK Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 19, 2014
    Posty:
    3265
    Polubienia:
    1862
    Punkty za osiągnięcia:
    113
    Płeć:
    Kobieta
    U mnie w ME również obsługa jest bez zarzutu, przynajmniej ani razu mnie nie zrazili do siebie niczym. Powiem szczerze, że jak dla mnie to obsługa u nich jest jedną z lepszych w porównaniu z innymi sklepami. Tam nie mają problemu z niczym, jak coś potrzebujesz to można się z nimi dogadać, ba nawet mi raz zadzwonili na inny sklep żeby przytrzymali ostatnią sztukę Soundbara, na którym nam zależało. Dojechaliśmy ze sporym opóźnieniem, a sprzęt na nas czekał, obsługa była poinformowana i nie mieli z niczym problemu.
    Co do Twojego zażenowania to niestety, ale jakby ta cenówka miała w nazwie to co trzymasz w łapie to masz prawo do ubiegania się o zwrot różnicy, ale niestety cenówka nie dotyczyła tego co trzymasz. Nieważne, że była przy czym innym. Nie zgadza się z tym co masz w ręce i masz po ptokach.

    Zachowujesz się jak jakiś dzieciak, sorry za określenie, ale nikt nie ma komputera w głowie z cenami i Ci z bani od tak powie, że taka, a tak cena jest za dany towar. Jeszcze wiesz jakby Ci to powiedział i stalibyście centralnie przy cenie to rozumiem, ale nie że lecisz od tak i zadajesz takie pytania. Także tu Cię nie ogarniam i sama zawsze się zastanawiam co tacy ludzie mają w głowie jeśli kasjerowi zadają takie pytanie przy milionie produktów, które są na sklepie. Bez sprawdzenia też im ceny nikt nie poda z głowy.

    Czytałam jeszcze sb i Twoje wielkie zdziwienie, że sklep przy ratach pyta Cię do kiedy masz umowę, stan rodziny itd. Chyba mało w życiu widziałeś, że Ciebie takie pytania dziwią. Czasami nawet pytają jakie masz miesięczne wydatki. To jest normalne wyobraź sobie. Na tej podstawie bank, albo Ci udzieli rat na dany towar, albo nie. Jeśli bank uzna, że nie będzie Cię stać na spłatę rat to ich nie dostaniesz, bo nikt normalny nie daje czegoś bez gwarancji, że mu to będziesz miał z czego spłacić.

    Ja widzę, że już po raz kolejny masz problem z ME to po co dalej u nich kupujesz? Nie podoba Ci się obsługa w tym sklepie to zgłoś to chociażby przez Internet jako skargę, albo zmień sklep na taki, który Cię zadowoli. Mi podpadła obsługa z Neonetu przy pierwszym zakupie i powiedziałam, że już nic od nich nie chcę, choćby nawet mieli coś taniej. Zamawiałam u nich RoTR, nie dość, że człowiek dzwonił do nich parę razy czy była już dostawa to nie wiedzieli dokładnie, o której będzie, ale spoko to jestem w stanie zrozumieć jeszcze. Mieli rzekomo zdzwonić jak przyjdzie moje zmówienie. Oczywiście nie zadzwonili. Pojechałam do tego sklepu późnym wieczorem po tą grę i co widzę? Gra leży sobie luzem rzucona u nich za kasami w koszyku. Już mi się to nie podobało. Dwa zamawiałam przez Internet, więc spodziewałam się kartonika z grą, a nie samego pudła gry (ale to tam kij, w sumie nie grało to większej roli). Chciałam dowód zakupu, bo w razie problemów z krążkiem miałabym się na co powołać. Tam nikt nie potrafił ogarnąć jak wydrukować fakturę z systemu...po jakichś 15-20min w końcu dostałam fakturę (dopiero w domu dojrzałam, że z błędem w adresie..). Mając już grę w domu już było wszystko fajnie, gra działa itd, ale przychodzi mi @ od nich, że nie odebrałam swojego zamówienia i ja takie wtf? Okazało się, że te barany mi dały grę, którą mieli na stanie sklepu, a moje zamówienie dalej u nich leży :facepalm:. Zgłosiłam wszystko przez Internet i tam anulowali zamówienie. Pomijając już fakt, że podeszłam do lady i na dzień dobry powiedziałam, że chciałam odebrać swoje zamówienie. Dla mnie najlepszą obsługę u mnie ma ME i Empik i u nich najczęściej zamawiam gry ;)

    Co do tych gier w RTV Euro AGD to sama bym też takiej gry nie kupiła, ale na moim sklepie jest zrobione podobne rozwiązanie tj. na półce masz zabezpieczone pudło z wydrukowaną okładką. Jak chcesz grę to idziesz z tym do kasy na dziale i oni Ci z magazynu przyniosą grę normalnie zafoliowaną. Jest to zrobione tylko dlatego, ze ludzie kradli gry. Niestety, ale taka jest rzeczywistość ;)
     
  9. Onicniepytaj

    Onicniepytaj Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 4, 2010
    Posty:
    5421
    Polubienia:
    1661
    Punkty za osiągnięcia:
    113
    Miasto:
    Śląsk!
    Dzieciakiem to możesz sobie nazywać bajtli latających po podwórku. Dochodzenie swego to nie bycie dzieckiem. Płacę więc żądam dobrej obsługi. Jak nie to idę (tak jak w tym przypadku) do innego sklepu (chodź było mi to nie na rękę bo śpieszyłem się i liczył się dla mnie czas).

    1)
    Zachowujesz się jak jakiś dzieciak, sorry za określenie, ale nikt nie ma komputera w głowie z cenami i Ci z bani od tak powie, że taka, a tak cena jest za dany towar. Jeszcze wiesz jakby Ci to powiedział i stalibyście centralnie przy cenie to rozumiem, ale nie że lecisz od tak i zadajesz takie pytania. Także tu Cię nie ogarniam i sama zawsze się zastanawiam co tacy ludzie mają w głowie jeśli kasjerowi zadają takie pytanie przy milionie produktów, które są na sklepie. Bez sprawdzenia też im ceny nikt nie poda z głowy.

    Jego stwierdzenie "pójdę sprawdzić cenę" było przy regale z płytami - myślałem, że to chyba logiczne, nie będę przecież z nim o płytach gadać, jak był przy myszkach.. Gdzie miał wszystkie cenówki. Czyli tą poprawną za DVD - R i tą za DVD + R. Więc kompletnie nie widzę, sensu powiedzenia pójdę sprawdzić cenówkę. Jak jeszcze w rozmowie sam wskazałem na to, że przy kasie nabiło mi więcej niż na tej cenówce.. Więc nie ma jakiegokolwiek sensu sprawdzania ceny.


    2)
    Czytałam jeszcze sb i Twoje wielkie zdziwienie, że sklep przy ratach pyta Cię do kiedy masz umowę, stan rodziny itd. Chyba mało w życiu widziałeś, że Ciebie takie pytania dziwią. Czasami nawet pytają jakie masz miesięczne wydatki. To jest normalne wyobraź sobie. Na tej podstawie bank, albo Ci udzieli rat na dany towar, albo nie. Jeśli bank uzna, że nie będzie Cię stać na spłatę rat to ich nie dostaniesz, bo nikt normalny nie daje czegoś bez gwarancji, że mu to będziesz miał z czego spłacić.

    Jaja sobie ze mnie robisz :). Jak ktoś ma jakiś problem by dać mi sprzęt za bodajże 3-4.000 zł *bo już dobrze nie pamiętam. I pyta mnie się o takie pierdoły to dla mnie jest to śmieszne.
    I z takimi głupimi pytaniami spotkałem się tylko i wyłącznie w ME. Nigdzie indziej, a brałem już wiele rat na znacznie większe sumy. I nikt się o takie głupoty mnie nie pytał. Więc rozumie, że jakbym był kobietą to zapytali by się o to kiedy mam "kobiece dni"?

    3)
    Ja widzę, że już po raz kolejny masz problem z ME to po co dalej u nich kupujesz?

    Jakbyś czytała wszystko to byś wiedziała, że akurat miałem po drodze (jakieś 20 kroków dalej) więc dałem im szansę. Z myślą, że potrafią chociaż puste DVD sprzedać. Gdzie nie muszę z nimi mieć najmniejszego kontaktu, o nic pytać itd.


    4)
    Twoje doświadczenie w Neonet

    Akurat Ja na Neonet nie mogę powiedzieć złego słowa. Zamówiłem u nich (przed kupnem XO) parę gier na XO (przez internet) i zawsze telefon, że do odbioru miła obsługa i do wyboru paragon bądź faktura. Zero problemów.
    Nawet przy kupnie XO na raty (bo szukałem wtedy edycji z Wiedźminem 3 i nigdzie nie było tylko tam), dostałem Raty 0% + parę gadżetów typu smycz, długopis itp. I TAK zero głupkowatych pytań. Tylko hasło pracuje Pan - TAK, a gdzie ...... okej, proszę chwilkę zaczekać - gadka szmatka o konsolach, przychodzi potwierdzenie możliwości wzięcia rat i po kłopocie.
    I jak mam okazję wstąpić do neonetu (niestety nie pod drodze) i mam pytanie (jakiekolwiek) to zawsze dostaję konkretnej odpowiedzi. I nikt nie próbuje mi wcisnąć jakiegoś kitu tak jak ma to miejsce w ME.

    5)
    Co do Twojego zażenowania to niestety, ale jakby ta cenówka miała w nazwie to co trzymasz w łapie to masz prawo do ubiegania się o zwrot różnicy, ale niestety cenówka nie dotyczyła tego co trzymasz. Nieważne, że była przy czym innym. Nie zgadza się z tym co masz w ręce i masz po ptokach.

    I tutaj się mylisz. Obowiązkiem pracownika jest wymiana cenówek oraz dbanie o swój dział tak by klient nie był wprowadzany w błąd. Osoba starsza mająca problem z przeczytaniem małego druczku kieruje się wartością cyfrową - w tym przypadku ceną. I jest to typowa zagrywka w różnych sieciach - klient weźmie i się nie skapnie. Klient ma pełne prawo o ubieganie się o różnicę cenową, o ile został wprowadzony w błąd przez cenówkę.
    Zresztą jest to typowe zagranie "przed świąteczne", gdzie hipermarkety lubią pozostawiać tańsze cenówki.. bo kto przecież się skapnie, że został oszukany o parę złoty jak wózki na święta pękają w rzesz.

    Pracowałem długo w handlu i znam przeróżne zagrywki o których po tym jak piszesz nie masz bladego pojęcia.

    Kontrolowałem niejednokrotnie Auchan, Lidl, biedronki i inne sklepy pod względem poprawności cenówek oraz uprzejmości w stosunku do klientów. I uwierz mi była byś przerażona niektórymi faktami. Polskie sieci w porównaniu z Niemieckimi to dzień, a noc. Chociaż bywały też perełki, gdzie nie szło się nigdzie przyczepić.

    Powiem krótko (bo jesteś z podobnej branży, co Ja kiedyś). Są sieci, które bardzo dbają o klienta i jeżeli klient ma jakiekolwiek ALE to zawsze (pogrubiam ZAWSZE) spór jest rozwiązywany na korzyść klienta.
    Błędne cenówki i rozmieszczenie cenówek należy do osoby obsługującej dany dział. I nikt mi nie wmówi, że klient przestawił towar. 2-4 sztuki zgodzę się, mógł to zrobić ale nie tyle opakowań i idealnie ustawić je w stronę klienta no bez kitu, takie bajki to można wciskać osobie która nigdy nie pracowała w handlu.
     
  10. goran

    goran Xbox One Xbox One Użytkownik Świeżak

    Dołączył:
    Luty 12, 2016
    Posty:
    279
    Polubienia:
    258
    Punkty za osiągnięcia:
    63
    Płeć:
    Mężczyzna
    W takie akcje to mi się chyba nawet nie chce wierzyć :)
    Praktyka raczej z komisu z grami. EuroRTVAGD i inne tego typu markety mają gry pakowane w specjalne pudełka z zabezpieczeniem albo trzymają gry w szklanej gablocie.
     
  11. chrabonszcz

    chrabonszcz Użytkownik Użytkownik Świeżak

    Dołączył:
    Czerwiec 19, 2016
    Posty:
    75
    Polubienia:
    14
    Punkty za osiągnięcia:
    8
    Płeć:
    Mężczyzna
    to ja powiem jak to wygląda od drugiej strony czyli od zaplecza bo byłem kiedyś na rozmowie o pracę na wózki widłowe.

    Byliśmy w ok. 15-20 osób, kilka dziewczyn na jakieś inne stanowiska i chyba z 8 facetów na wózki. Umówieni na godzinę 9:00 czekaliśmy od ok. 8:30 na dworze (połowa stycznia!) bo pani 'sekretarka' powiedziała szorstko żebyśmy poczekali na zewnątrz bo oni mają teraz komisję jakąś.
    Świetnie tylko co nas to obchodzi ? potraktowali nas jak śmieci już na początku ale nic.
    Wybija 9:00, dalej nikt po nas nie przychodzi. 9:10, 9:15 - NIC !
    Jeden odważniejszy zapytał się o kierownika który ma 'się nami zająć' w odpowiedzi dostał jedynie że jest na obchodzie razem z komisją i proszę czekać.
    SUPER, zimno jak w dpuie, sterczymy, dwie dziewczyny już miały dość i zrezygnowały ale my z resztą twardo stoimy.
    Wreszcie podjeżdża ok. 9:20 autko a z niego wysiada potargany, ze spuchniętą mordą od spania człowieczek wzrostu dużego hobbita i kierując się na nas prawie wybił wszystkie zęby bo się poślizgnął.
    Pan który rzekomo był na obchodzie zaspał do pracy a nam nie pozwolono wejść do ciepłego miejsca żeby nie napierdzielić błotem...
    Skierowano nas do sali, nazwijmy to konferencyjnej gdzie każdy kto miał hajs kupił sobie gorącą herbatkę/kawkę/czekoladę z automatu.
    Znowu czekaliśmy z dobre 15 minut zanim ów pan do nas zajrzy no i jest ! przylazł
    i teraz na wstępie... zaczął opowiadać co na zakładzie wolno, czego nie wolno i jakimi to ludzie nie są złodziejami i że mają ciężkie restrykcje dotyczące wnoszenia własnych telefonów czy sprzętów (spoko, magazyn rtv-agd więc to akurat jestem w stanie zrozumieć), wyrywkowych kontroli szafek, trzepanie ciuchów na życzenie kierownika itd itp
    i tak ponad 40 minut.
    gdy pytaliśmy się o coś innego niż rozstawienie kamer, że na zakładzie jest brak martwych punktów i że wózkowi mają odpowiedzialność za każdy zniszczony towar - to on zawsze zmieniał temat odpowiadając zdawkowo.
    po tych 40 minut pierdzielenia stwierdził że jest to pierwszy etap rozmowy i jeśli ktoś ma jakieś zastrzeżenia lub nie ma ochoty dalej słuchać (co jest równoznaczne z opuszczeniem szkolenia i podziękowaniem nowemu chlebodawcy) to proszę opuścić pokój i skierować się do wyjścia.
    uwierzcie mi albo nie ale wstała zdecydowana większość z nas i do poertierni.
    a na portierni co ?
    trzepanko kieszonek, wyjąć wszystko co metalowe i wykrywaczem metali od stóp do głów. Nie weszliśmy nawet na magazyn a tu kontrola jak na lotnisku..
    słów nam brakło jak profesjonalne podejście mają ale cóż, przecież nikt nie będzie się z nimi kłócić. No i żal mi osób którzy mają tak ujową sytuację życiową że naprawdę są zmuszeni tam pracować.
    Nie poszedłbym tam do pracy choćbym miał zdechnąć z głodu i powiedziałem że nawet jeśli będę musiał kupić sprzęt do domu to ten sklep ominę z daleka.
     
  12. kuleczka91

    kuleczka91 Dziewczyna Dziewczyna Xbox One Pomocnik XBOX MANIAK Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 19, 2014
    Posty:
    3265
    Polubienia:
    1862
    Punkty za osiągnięcia:
    113
    Płeć:
    Kobieta
    1) Napisałam Ci, że jeśli było to na dziale z tym produktem to wtedy rozumiem. Dwa sam napisałeś teraz, że jednak na tej półce znalazła się też cena za Twoje DVD-R. Trzy szperając po necie jak i z własnej wiedzy wiem, że jeśli na półce masz niższą cenę za dany produkt to sklep musi Ci zwrócić różnicę, ale jeśli metka nie budzi zastrzeżeń, tutaj nie zgadza się rodzaj płyt, więc budzi zastrzeżenia. Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie cenówki mają także swój kod kreskowy, który musi się zgadzać z tym na produkcie. Zresztą z czystej ciekawości zapytam się u mnie w POKu co w Twojej sytuacji, jaką cenę się wtedy płaci itd. Jeśli masz rację to oczywiście napiszę ;)
    2) Nie robię sobie jaj, bo dla mnie to nie dziwne, że nie chcieli Ci udzielić rat kiedy miałeś miesiąc do końca umowy. We wszystkich większych sieciach takie pytania były, przynajmniej tam gdzie swego czasu u mnie brali rodzice coś na raty, więc mnie takie pytania nawet nie dziwią.
    3) Czytałam wszystko, wiesz jak ja się zrażę do jakiegoś sklepu (a Ty miałeś do nich uprzedzenie już dużo wcześniej) to choćbym miała 1 krok do nich to nie wejdę do tego sklepu tylko pójdę do innego. Jeśli mi się gdzieś nie podoba obsługa to tam nie kupuję i tyle.
    5) Nie od dziś wiadomo, że klienci są robieni w balona na cenach. Zwykły klient różnic w cenach nie zauważy, no chyba że robi dziennie zakupy danego produktu to wtedy tak. Najlepiej to widać u mnie po głównych paletach, że przy weekendzie to co dzień to wyższa cena. Jedyne ceny jakie się nie zmieniają to te, które są w gazetce.

    @chrabonszcz@chrabonszcz
    Najwidoczniej wszystko zależy od tego gdzie się trafi :D U mnie jak są osoby nowo przyjmowane to, albo czekają na portierni, aż ktoś po nich zejdzie, albo są od razu kierowani do konkretnej sali. W tej sali również masz kawę/herbatę, cukier, mleko, kubki, mieszadełka bądź łyżeczki i kto chce to sobie może zrobić, za darmo.
    Co do wnoszenia telefonów to u nas niby też nie można, a znajdź mi pracownika z obojętnie jakiego działu (oprócz kas), który tego telefonu nie ma przy sobie :p O sprawdzaniu szafek też była u mnie mowa, a w rzeczywistości to wygląda tak, że jedynie kiedy by Ci szafkę sprawdzili gdyby mieli uchwycone na kamerze, że coś ukradłeś. Tak to nikt szafki nie sprawdza, bo i po co. Jedynie kiedy faktycznie mi otworzono szafkę to na moją prośbę w tym roku, gdy zapomniałam oddać telefonu sklepowego, a później miałam dwa dni wolnego i nie chciało mi się przyjeżdżać żeby ten telefon wyciągnąć. W sumie wyciągnęła go koleżanka, który mi go wcześniej przekazała, a nie pracownik ochrony ;)
    Sprawdzanie wykrywaczem metali także u nas jest, ale jest to robione wyrywkowo, bo każdy kto schodzi z hali musi wcisnąć guzik, jeśli zapiszczy tzn. że będą Cię sprawdzać. Nawet jeśli wyciągniesz z kieszeni telefon czy pieniądze, których rzekomo nie możesz przy sobie nosić to i tak Ci nic nie powiedzą i puszczają Cię wolno. Sprawdzanie jest także przy wychodzeniu w pracy, ale jest to na zasadzie, że otwierasz torebkę/ plecak czy co tam masz i ochrona zerka czy czegoś nie wynosisz (nie mają prawa grzebać Ci w rzeczach). Ogólnie jakbyś chciał to wyniesiesz, bo to bardziej wygląda, a zerknę, bo muszę, żeby nie było. Od czasu do czasu ktoś się zapyta czy coś tam masz podbite z rzeczy osobistych, bo jak coś wnosisz do szatni z rzeczy osobistych to Twoim obowiązkiem jest to podbić (dostać naklejkę z ochrony), żeby nikt Ci nie zarzucił, że coś wyniosłeś ze sklepu i tyle. Do wszystkiego można przywyknąć i nie uważam tego za coś uwłaczające mojej godności przez co mnie nie dziwią różne kontrole w innych miejscach tak jak to dziwi innych ludzi. Jeśli wiem, że niczego nie wynoszę to czego mam się bać? Boi to się tylko złodziej :)
     
  13. Gumis_sx

    Gumis_sx Użytkownik Użytkownik Świeżak

    Dołączył:
    Listopad 16, 2015
    Posty:
    115
    Polubienia:
    68
    Punkty za osiągnięcia:
    28
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Działdowo
    W moim mieście w ME jest podobnie, czyli szpece z inteligencją na poziomie ameby.
    Byłem u nich trzy razy, raz po raty na TV i dwa razy po pierdoły za gotówkę.
    Jako że z wykształcenia, hobby jak i z racji wykonywanej pracy jestem obyty w temacie elektroniki to kitu wciskać sobie nie daję.

    Nie wiem jak Wasze odczucie, ale przede wszystkim jest tam drogo.
    Sytuacje dotyczą groszowych zakupów, ale zawsze...
    Za dwie końcówki antenowe (satelitarne męska + żeńska) skasowali mnie 13zł jak dobrze pamiętam, gdzie w pierwszym lepszym sklepie to koszt max 5zł i to już z dużą górką, no ale cóż niedzielne popołudnie więc trzeba było kupić. Przewód gazowy ponad 100zł kupiłem identyczny (co prawda sklep internetowy) za 60zł. Ale prawdziwe raty 0% to miałem dopiero przy zakupie telewizora. Przedstawiłem kobiecie sytuację że mogę wpłacić tysiąc zł i 3 tysie chciałbym rozłożyć na minimalną ilość rat. Liczyła z 15min (wcale nie przesadzam) po czym z uśmiechem na ustach "już mam rata będzie wynosić x zł". Przekalkulowałem +/- w pamięci i coś mi nie pasowało, zapytałem czy mogę poprosić o kalkulator i faktycznie się nie pomyliłem. Te raty to chyba wyliczyła mi w Providencie. To była moja ostatnia wizyta w tym sklepie. Z resztą już sama reklama która pojawia się średnio raz w tygodniu, mówiąca o nocnych wyprzedażach czy też wietrzeniu magazynów, jest naciągana...
    Aaaa jeszcze pralkę chciałem za gotówkę od nich kupić na jednej z takich wyprzedaży... W zwykłym niedużym sklepie ten sam model wraz z wniesieniem do domu kupiłem 130zł taniej (20zł dałem chłopaczkom na piwo).

    Teraz odnośnie kompetencji pracowników sklepu.
    Byłem wtedy u nich z zamiarem zakupu w.w. Tv.
    Idę do konsultantki która była akurat na dziale z telewizorami, z chęcią zakupu konkretnego modelu itp.
    Możecie mi nie uwierzyć, ale pani zaproponowała mi inny tv, a gdy zapytałem dlaczego mam kupić ten ze słabszym odświeżaniem (był tańszy jakieś 700zł), stwierdziła że to tak nie działa, że im więcej MHz tym lepiej tylko odwrotnie i nie mam tu na myśli chwytów marketingowych typu 800MHz.

    W efekcie, zawinąłem się do miasta kilka km ode mnie i kupiłem w MM gdzie obsługa była super kompetentna, a raty akceptowalne.

    Ps. Więcej tam nawet nie wchodzę.
     
  14. Onicniepytaj

    Onicniepytaj Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 4, 2010
    Posty:
    5421
    Polubienia:
    1661
    Punkty za osiągnięcia:
    113
    Miasto:
    Śląsk!
    Oczywiście, że Media Expert jest drogi dlatego bardzo się dziwię, że mają prawo bytu na rynku.. (czasami trafi się coś taniego, co oczywiście na sklepie nie ma, trzeba zamawiać internetowo i jak cep czekać).

    Kiedyś jak byłem młody to zawsze myślałem, że to coś pokrewnego z Media Markt. Wiadomo jak jest się młodym i słyszysz tylko Media - to każdy kojarzy od razu Media Markt.
    Niestety to całkiem inne sklepy z całkiem innym personelem.



    @Gumis_sx@Gumis_sx
    To pół biedy. Jak Ja szukałem konkretnego modelu TV dla wujka i przyszedłem z zamiarem wzięcia, zapłacenia i pójścia do domu. To inteligentna Pani na stanowisku z TV chyba 15 min próbowała przekonać mnie i wujka, że lepiej wziąć telewizor Samsung, który kosztuje 600-800zł więcej bo ma różne bajery..
    Gdzie podczas rozmowy było X razy powiedziane, że nie są potrzebne jakiekolwiek wodotryski. Po prostu stary TV się zepsuł (50" TV) i jest to idealna okazja do kupienia "z góry wytypowanego telewizora".
    Po czym pojechaliśmy do m1 w Zabrzu do MM kupiliśmy wybrany TV pracownik z nami normalnie rozmawiał - nie odczuwałem tej nachalności kupcie droższy bo ma więcej pierdół których i tak nikt nie używa, nie narzucał się. W gratisie dostaliśmy jeszcze płyn i ściereczkę do TV.

    Fakt, że w ME byłby około 100zł tańszy (dlatego też wujek chciał tam kupić) to tak i tak bardziej był zadowolony z kupna TV w MM.

    @chrabonszcz@chrabonszcz
    Nie dziwię się, że olałeś tą beznadziejną propozycje pracy. Masakryczna sytuacja.. traktowanie jakbyś był jakimś recydywistą...

    Chociaż podobnie to wygląda w Castoramie ;) jak kiedyś ubiegałem się o pracę to też przed wejściem do "biurowca" brameczka, ochroniarz i opróżniamy kieszenie.
     
  15. kuleczka91

    kuleczka91 Dziewczyna Dziewczyna Xbox One Pomocnik XBOX MANIAK Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 19, 2014
    Posty:
    3265
    Polubienia:
    1862
    Punkty za osiągnięcia:
    113
    Płeć:
    Kobieta
    Co do nocnych promocji to się w pełni zgadzam :D Nie od dziś wiadomo, że na tych promocjach jest wystawiane wszystko to co zalega w magazynach. Często gęsto w takiej samej cenie jak zawsze, albo nawet i drożej, a że ludzie łapią się na chwyty marketingowe to kupują jak popadnie, bo rzekoma "promocja". Kto mądry to już się dawno nauczył, że nie warto na takie "okazje" jeździć. Faktyczne okazje w sklepach to są w gazetkach, a nie w akcjach, które organizuje sklep i nie mówi co na tym będzie ;)
     
  16. Onicniepytaj

    Onicniepytaj Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 4, 2010
    Posty:
    5421
    Polubienia:
    1661
    Punkty za osiągnięcia:
    113
    Miasto:
    Śląsk!
    I tak najlepszą promocję miał 2 lata wstecz (bodajże) Kaufland albo Auchan (już nie pamiętam). Owa promocja tyczyła się kołpaków samochodowych.

    Cena w tygodniu: 20.99zł - nie schodziły, jak palety z tymi kołpakami stała tak sobie stała nie tknięta. Cena na weekend (w gazetce) w promocji: 28.99zł - nagle owe kołpaki zaczęły schodzić :D jak głupi3 :)
    Dokładnej ceny nie pamiętam ale przeskok ze starej ceny na "pseudo" promocyjną był dojść drastyczny :)


    Ludziom starczy dać zawieszkę "promocja" + dobrze ulokować dany produkt i nabywcy się znajdą na bank :).
     
  17. kuleczka91

    kuleczka91 Dziewczyna Dziewczyna Xbox One Pomocnik XBOX MANIAK Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 19, 2014
    Posty:
    3265
    Polubienia:
    1862
    Punkty za osiągnięcia:
    113
    Płeć:
    Kobieta
    Swego czasu jak robiłam w biedronce to wystarczyło wywiesić karteczkę z pomarańczowym oznaczeniem "Teraz jeszcze taniej!" i wszystko zaczęło schodzić jak ciepłe bułeczki :D Tam gdzie pisało Promocja to nie, ale tam gdzie była ta pomarańczowa zawieszka to od razu się rzucali, a cena była ta sama czy tam czasem z 50gr mniej np. za kilo cukierków :D
     
  18. Onicniepytaj

    Onicniepytaj Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 4, 2010
    Posty:
    5421
    Polubienia:
    1661
    Punkty za osiągnięcia:
    113
    Miasto:
    Śląsk!
    No ludzie są de best. Magia tabliczek " Promocja, Taniej, Okazja itd" :D

    Sklepy bardzo chętnie wykorzystują te małe "triczki".


    Pamiętam jak kiedyś w kauflandzie przy rozmowie z kierownikiem widzieliśmy jak Pan się burzył bo na wadze (stanowisko warzyw), waga bez obciążenia pokazywała -0,04 :D.
    Tylko, że to przecież był na jego ++ :D, a się czepiał :D
     
  19. kuleczka91

    kuleczka91 Dziewczyna Dziewczyna Xbox One Pomocnik XBOX MANIAK Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 19, 2014
    Posty:
    3265
    Polubienia:
    1862
    Punkty za osiągnięcia:
    113
    Płeć:
    Kobieta
    Odkąd kiedyś na necie był filmik, że wagi w oszą ciulają na wadze, że jest zawyżone to zanim coś położę na wagę to sprawdzam czy jest wyzerowana :D Wcześniej nie zwracałam na takie rzeczy uwagi, bo żyłam w świadomości, że jest na zero :D
     
  20. PyroSafe

    PyroSafe Świeżak Świeżak

    Dołączył:
    Lipiec 30, 2016
    Posty:
    3
    Polubienia:
    35
    Punkty za osiągnięcia:
    13
    Płeć:
    Mężczyzna
    Hehe a ja miałem kiepską sytuację w MM gdzie jak zapytałem co to znaczy w XO ze konsola jest odnowiona to facet wciskal mi kit, że to taka konsola tak jakby po liftingu czyli lepsza od normalnych pod względem softa i bebechów :D ja wiedziałem o co chodzi i mu sugerowałem że nie ma racji ale on dalej swoje :) a przy okazji mój brat robi w ME i w sumie nie narzeka, ale klienci też potrafią krwi na psuć. I u niego też miałem śmieszną sytuację, mianowicie nie mogłem kupić telefonu na raty wartego coś koło 1k pln bo nie miałem skończonych 25 lat (a mam stałą pracę i dość dobre zarobki) natomiast tv za 6k mogłem brać na raty :D
     
Wczytywanie...

Poleć forum