1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

Mortal Kombat - już graliśmy

Temat na forum 'Aktualności' rozpoczęty przez Ogór, Marzec 8, 2011.

Status Tematu:
Zamknięty.
  1. Ogór

    Ogór Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 2, 2010
    Posty:
    383
    Polubienia:
    0
    Punkty za osiągnięcia:
    16
    Granie w nowego Mortala jest jak oglądanie starych zdjęć - przywołuje wspomnienia i chwile beztroskiej młodości. Różnica jest taka, że tu stare obrazy ożywają i na naszych oczach stają się teraźniejszością. Smocza Seria wraca z wielkim hukiem!
    [​IMG]
    Długie godziny w popularnych "gralniach", gdzie za kilka złotych można było spędzić czas w wirtualnych światach... Pojedynki w Mortal Kombat, wypalająca tęczówki jakość animacji i krwawa orgia na ekranie. Amiga kolegi, a potem własna Sega Mega Drive i katowane do upadłego joysticki i pady. Dogrywanie Fatality poprzez wachlowanie dyskietkami, kartki z bloku technicznego ze skrupulatnie wynotowanymi kombinacjami Fatality i zielonymi ptaszkami przy tych, które udało się wykonać. Spijanie informacji z Kombat Korner w Secret Service, podnieta wchodzącym do kin filmem i śledzenie doniesień o kolejnych częściach serii...



    Wszystkie te obrazy widziane oczami dzieciaka znów stanęły mi przed oczami, bo nowy-stary Mortal Kombat przywołuje klimat tamtych lat. Fruwające kończyny i galony krwi nie zdeprawowały młodego umysłu (nawet żabkom łapek nie wyrywałem w celach badawczych), choć nową produkcję spod znaku smoka zdecydowanie odradzam młodym fanom - tu przemoc nie jest już dopowiadana za sprawą wyobraźni, lecz całkowicie realna. Co - biorąc pod uwagę, że to w końcu gra dla dorosłych ludzi - jest jednym z fundamentów wielkiego powrotu Mortal Kombat.



    Rozwiane obawy



    Lęk miałem w zasadzie jeden - że MK ze swoim skromnym repertuarem specjali i niewielkim zróżnicowaniem między postaciami znudzi się szybko i będzie zbyt płytki. Jak się jednak okazuje - o ile podobne wnioski można wyciągać po kilku godzinach testu wersji preview - nic takiego nie ma miejsca. Różnice między fighterami wydają się subtelne, ale okazują się kluczowe. Mowa tu o różnych combosach i specyfice ataków specjalnych. Tryb tagowy dodatkowo dodaje do starć walor taktyczny, bo wprowadzać kompana na arenę możemy na kilka sposobów.
    [​IMG]
    Specjale wykonuje się łatwo, to zazwyczaj dwa kierunki i przycisk. Osoby, które w MK nigdy nie grały bądź porzuciły serię po jej przeniesieniu w 3D, mogą się zdziwić widząc blok pod osobnym przyciskiem. Przestawienie się z japońskich bitek przychodzi jednak po kilku pojedynkach. Łatwiej jest o tyle, że do dyspozycji mamy cztery ciosy, po jednym na kończynę. Combosy są przeprogramowane i krótkie, w ich trakcie w sukurs może przyjść tagowy kolega, wieńcząc kombinację swoją pięścią. Z rzutów dość łatwo można się wyrwać, a uppercut smakuje tak samo dobrze jak lata temu.



    Kluczowy dla losów walki bywa pasek na dole. Napełnia się wraz ze zgarnianiem razów w twarz. Gdy dotrze do literki "E", mamy możliwość wykonania rozszerzonej wersji specjala - do standardowej kombinacji dodajemy jeszcze prawy trigger, co pompuje moc zagrania. Przykładowo dla Nightwolfa będą to trzy strzały zamiast jednej, a lot trzmiela Liu Kanga zostanie wzbogacony o efekty pirotechniczne. Jeśli z wersji Enhanced nie skorzystamy, kolejnym przystankiem rosnącego paska będzie Breaker, czyli możliwość przerwania combosa. To taki ni to reversal, ni to combo breaker, w każdym razie przydatny. Jeśli i z tego nie skorzystamy, pasek napełni się do końca, dając nam możliwość wykonania X-Ray - kombinacji, od oglądania której bolą oczy. Na rentgenowskich ujęciach obserwujemy bowiem, jak pękają kręgosłupy, łamią się kości i trzaskają miednice. Bolesne. Ale i od tych zagrań można uciec.
    [​IMG]
    Z ciekawostek - okazuje się, że i Sektor, i Cyrax mają wewnątrz swej blaszanej obudowy szkielet. Ba, kryją nawet serce i wątrobę, jeno ociekające smarem. W przypadku obu gagatków uderzeniom towarzyszy sycący metaliczny dźwięk.



    To w końcu Mortal Kombat, więc smaczków nie mogło zabraknąć. Łzy wzruszenia stają w kącikach oczu, gdy widzi się Liu Kanga z repertuarem zawierającym "rowerek" i lot trzmiela, głowa dewelopera wyskakująca z rogu ekranu przy niektórych zagraniach również skojarzy się natychmiast. Wystarczy się rozejrzeć po planszy, by zobaczyć drobne niuanse, jak choćby tablicę z napisem "Boon Street" na peronie metra. Bo miejscówki również wracają - i te pozwalające na Stage Fatality (wrzucanie do kwasu lub na ostro zakończone pale), i te zwyczajne.



    Świetnie sprawdza się tagowanie, czyli starcia 2 na 2. Tag team nie jest rozbudowany tak jak choćby w Marvel vs. Capcom 3 (gdzie drużyna liczy 3 osoby), ale podnosi dynamikę i tak już intensywnych walk. Co ważne, nowinka nie wpływa negatywnie na pakiet oldskulowych wrażeń, bo twórcom oddało się świetnie oddać ducha dwuwymiarowych odsłon serii. Tu nie ma wielkiej finezji (co nie znaczy, że dana postać w rękach mistrza nie wykosi tłumu rywali), ale satysfakcja z okładania się po twarzach jest duża.



    Finish Him!



    Wypisane krwistymi literami hasło oznaczało dla serii gromady zagorzałych zwolenników i kilometry tekstów o brutalności w grach. Teraz wykonanie Fatality smakuje jak dawniej. W testowanej wersji mieliśmy do dyspozycji 16 wojowników, każdy z nich miał po jednym brutalnym finisherze. Od razu dygresja - w menu z listą ciosów w sekcji Fatality znajdują się cztery pozycje. Jedna to wspomniana kombinacja, pozostałe zaś skryto pod znakami zapytania. Drugi Fatal, Stage Fatality i...? Może Ed Boon szykuje jeszcze jakąś niespodziankę.
    [​IMG]
    MK służy jako specyficzna lekcja anatomii. Jeśli ktoś nie uważał w szkole, tu już po kilku starciach będzie wiedział, jak wygląda serce, gdzie znajduje się wątroba i z jakich elementów składa się układ kostny człowieka. Moim faworytem jest Noob Saibot, który do spółki ze swym "cieniem" rozrywa przeciwnika na pół ciągnąc za kończyny. Moment, kiedy delikwent pęka w kroczu, niemal boli gracza. Inni nie zostają w tyle. Kano bawi się w kardiologa, Sub Zero swym "Have An Ice Day" zamraża wroga od pasa w dół i odseparowuje resztę ciała, Kung Lao niczym wytrawny ogrodnik przycina niepotrzebne fragmenty ciała, Reptile częstuje doustnie kwasem, a Sektor przeprowadza atak rakietowy. Efekt jest zawsze ten sam - na ekranie widzimy przeróżne członki w oryginalnych konfiguracjach, obowiązkowo w fontannach bryzgającego osocza.
    [​IMG]
    Każdego Fatala wykonuje się inaczej, trzeba też stać w konkretnym miejscu. Z pomocą przychodzi rozbudowana opcja treningowa, której brakuje w wielu współczesnych bijatykach (wspomniany już Marvel vs. Capcom 3 ani myśli opowiedzieć graczom o większości tajników systemu). Nie dość, że możemy do skutku trenować Fatality, to w szybkim tutorialu poznamy wszystkie tajniki systemu, włącznie z meandrami tagowania. Bardzo pomocna, potrzebna rzecz.



    Na szczycie wieży

    Duża porcja rozrywki kryje się w trybie Challenge Tower, składającym się z 300 (!) wyzwań o rosnącym poziomie trudności. W wersji którą ogrywaliśmy było ich raptem 20, ale jeśli podobne zróżnicowanie uda się utrzymać przez całe trzy setki zadań, to twórcom należy się ogromny szacun. Każda misja to szybkie, momentami dowcipne wprowadzenie tekstowe, a potem już akcja właściwa - zdemolowanie przeciwnika specjalami, wygrana wyłącznie przy użyciu zwykłych ciosów, konieczność obicia każdej części ciała odpowiednią liczbę razy albo zwycięstwo pomimo o 50% mniejszej siły ciosów od rywala. Niektóre wyzwania są dziwne, np. Johnny Cage w tagowej parze z... reżyserem swojego filmu klepią Sonyę i Jaxa, którzy chcą eskortować naszego gwiazdora na plan. Pomiędzy misje powplatano też klasyczne Test Your Might, gdzie rozwalamy dłonią np. stos cegieł, czy mniej klasyczne Test Your Sight, będące... grą w trzy kubki. Są i akcje przywołujące czasy "ambitnych" chodzonych Mortali, gdy musimy zlikwidować ileś tam napierających zombiaków samymi projectile'ami. Za udane wykonanie misji otrzymujemy kasę, za którą można m.in. przeskoczyć jakieś upierdliwe zadanie.
    [​IMG]
    Mortal Kombat nie ma ambicji zostać najładniejszą bijatyką na rynku i nawet nie próbuje. Płynna animacja to największy atut, świetnie prezentują się ruchy wojowników i realistyczne X-Raye, ale już jakość tekstur pozostawia sporo do życzenia. Najlepiej widać to na przykładzie krwi, którą w trakcie starcia paprają się wojownicy, a która cierpi na daleko posuniętą pikselozę. To jednak wciąż wersja preview, więc do premiery może być już tylko ładniej. Sporo dzieje się w tle - w słynnej kwasowej miejscówce co rusz jakiś nieszczęśnik na łańcuchach ląduje w toksycznym szlamie. Pamiętajmy, że to bijatyka 2,5D, czyli system dwuwymiarowy, ale postacie w 3D.



    Jakieś wewnętrzne fuj (i dzisiejszy Dzień Kobiet) każe mi też napisać o wyeksponowaniu dubletu atutów walczących pań. Mileena, Kitana i Sonya rywalizują na bufety, a wygrywa ta ostatnia - zwłaszcza obita, gdy sprzączka od policyjnego kostiumu pęknie i widać, jak bardzo biust pragnie wolności. W projektach wojowników jest coś uroczo karykaturalnego. Trudno uwierzyć w to, że Johnny Cage mógł się kiedyś wydawać lalusiem. Późniejsza fala metroseksualizmu, emoumartwiania hipsterstwa sprawiła, że dziś ten sam Johnny wydaje się niemal hardkorowym zakapiorem (inna sprawa, że o katastrofalnym designie). Cóż, znak czasów - w końcu przez te kilkanaście lat nie tylko Mortal się zmienił.



    Teraz wraca jednak do początków i to jest zdecydowanie dobra wiadomość. Bez wyważania otwartych drzwi, rewolucjonizowania gatunku, głaskania szerokich mas graczy - to po prostu kawał brutalnej rozrywki, która nie zawiedzie. Ciskam więc z dłoni scorpionowe sznurowadło - "Get over here!", już!

    źródło:gamezilla.pl

    Moim zdaniem Mortal Kombat zapowiada się bajecznie.Pamiętam te czasy kiedy grałem za dziecka w tą gierke.Zbieraliśmy się z kumplami i graliśmy.To było coś pięknego.Chce aby najnowsze MK była naprawde na dużym poziome:D
     
  2. Lotnik421 Xbox One

  3. eekz

    eekz Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 28, 2009
    Posty:
    392
    Polubienia:
    57
    Punkty za osiągnięcia:
    28
    Miasto:
    Białystok
    Ajjj miodzio. Sprawdzam od rana czy na PSN pojawiło się demko i nadal cisza. Jak tylko coś się pokaże napiszę swoje odczucia
     
  4. SoulshadePL

    SoulshadePL Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Marzec 18, 2009
    Posty:
    39
    Polubienia:
    0
    Punkty za osiągnięcia:
    6
    Miasto:
    Szczecin
    Wytrzymam jeszcze ten miesiąc, tylko spokojnie bez nerwów. Koniec z filmikami ]:->
     
  5. Hextor

    Hextor V.I.P V.I.P Użytkownik

    Dołączył:
    Sierpień 3, 2009
    Posty:
    4297
    Polubienia:
    144
    Punkty za osiągnięcia:
    63
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Warszawa
    Jest fatality jest impreza ;)
     
  6. Onicniepytaj

    Onicniepytaj Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 4, 2010
    Posty:
    5421
    Polubienia:
    1661
    Punkty za osiągnięcia:
    113
    Miasto:
    Śląsk!
    Oj już nie mogę się doczekać jak dostanę go w swoje łapki odpalę i jak się okaże że to jest stary oldschoolowy MK to będę w niebo wzięty :)

    Bo ostatni MK DC (czy jakoś tak) był straszny. (Chociaż miło było grać postaciami z DC ale spaprany był ten MK)
     
  7. Wheelman

    Wheelman Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Czerwiec 11, 2009
    Posty:
    296
    Polubienia:
    3
    Punkty za osiągnięcia:
    18
    MK ma szanse na ponowne koronacje w gatunku bijatyk, ciekawe czy DNF ma szanse na udany powrot do strzelanek
     
  8. bartex1985pl

    bartex1985pl Świeżak Świeżak

    Dołączył:
    Październik 18, 2007
    Posty:
    3
    Polubienia:
    0
    Punkty za osiągnięcia:
    1
  9. eekz

    eekz Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 28, 2009
    Posty:
    392
    Polubienia:
    57
    Punkty za osiągnięcia:
    28
    Miasto:
    Białystok
    Szałowa wiadomość! Nie byłem pewien a tu takiego newsa nam wszystkim na forum zgotowałeś! Ja i paru innych kolegów już powątpiewaliśmy czy Ty na to czekasz czy jednak nie, a tu bum! Kamień spadł nam z serca.
    Dobrze wiedzieć że czekasz..
     
  10. RAKU PL26

    RAKU PL26 Banned

    Dołączył:
    Grudzień 14, 2010
    Posty:
    98
    Polubienia:
    0
    Punkty za osiągnięcia:
    0
    Miasto:
    Strzelce Krajeńskie
    kiedy demko na xboxa 360 ?
     
  11. bodi

    bodi Świeżak Świeżak

    Dołączył:
    Kwiecień 25, 2008
    Posty:
    10
    Polubienia:
    0
    Punkty za osiągnięcia:
    1
    15 marca
     
Wczytywanie...
Status Tematu:
Zamknięty.

Poleć forum