1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

O losie używanych gier

Temat na forum 'Aktualności' rozpoczęty przez VenoVel, Luty 1, 2012.

Status Tematu:
Zamknięty.
  1. VenoVel

    VenoVel Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 14, 2010
    Posty:
    183
    Polubienia:
    4
    Punkty za osiągnięcia:
    18
    Nie bylem pewny czy wstawic to do plotek na temat nowego xboxa czy tutaj, tak wiec jesli popelnilem blad to prosze o przeniesienie ;)

    W ubiegłym tygodniu pojawiła się - na szczęście na razie niepotwierdzona - informacja, że nowy Xbox miałby posiadać bliżej niesprecyzowany system "antyużywkowy". Wywołało to szczerze oburzenie wśród graczy, a ja zastanawiam się, czy takim rozwiązaniem Microsoft nie strzeli sobie w stopę.

    Jeszcze kilka lat temu producenci gier i wydawcy nie okazywali tego, że mają problem z grami używanymi. Sytuacja zmieniła się wraz z wprowadzeniem tzw. online passów - jednorazowych kodów odblokowujących dostęp do trybu multi, a później także dodatków DLC. Bonusy dostaje więc tylko pierwszy nabywca gry, a osoba kupująca jej używaną kopię musi wykupić nowy klucz lub obejść się smakiem.

    Choć większość deweloperów nadal traktuje "używki", jak Wielkie Zło (niekiedy nawet odnoszę wrażenie, że posiadacze używanych gier są stawiani na równi z piratami), wydaje się, że udało się zachować rozsądny kompromis. Nabywca używanej kopii dostaje tańszy, ale ograniczony produkt z możliwością wykupienia kodu odblokowującego konkretne bonusy, a pieniądze idą prosto do wydawcy. Jest więc i wilk syty i owca cała - Kowalski może odsprzedać swoją FIFĘ, dzięki czemu zwróci mu się część pieniędzy, a EA zarobi na "używce" poprzez sprzedaż klucza online pass.

    Mechanizm ten działa na razie dość dobrze (choć są pewne wyjątki, jak np. problemy z wygasającymi kodami), ale równowaga ta może zostać wkrótce zachwiana. Jeśli niedawne plotki o nowym Xboksie znajdą pokrycie w rzeczywistości, to graczy może czekać niemiła niespodzianka. Następca X360 może bowiem posiadać wbudowany system "antyużywkowy". Co prawda, na razie nie wiadomo, na jakiej zasadzie miałby on działać (najprawdopodobniej gra zostanie przypisana do konkretnej maszyny lub konta Xbox Live), ale budzi on we mnie pewne obawy.

    Dlaczego? Prędzej czy później, doprowadziłoby to do całkowitego wyeliminowania rynku gier używanych (do czego dążą producenci). Jakoś nie chce mi się wierzyć, że gdy Microsoft wprowadzi wspomniany system w swoim Xboksie, tą samą ścieżką nie podąży Sony w swoim PlayStation 4. Wymuszą to prawa rynku - deweloperzy i wydawcy chcąc zmaksymalizować swoje zyski wybiorą platformę, która pozwoli im najwięcej zarobić, blokując "używki".

    Taki obrót sprawy odbije się negatywnie na graczach - zwłaszcza tych z mniej zamożnych krajów jak Polska, gdzie ceny gier konsolowych są bardzo wysokie. By być w miarę na bieżąco ze swoim hobby, większość osób po przejściu danej gry ją sprzedaje, odzyskując część zainwestowanych pieniędzy, a potem wydaje je na kolejne tytuły, kupując ich tańsze używane kopie.

    Wbudowany w konsolę system "antyużywkowy" miałby jednak także znacznie poważniejsze konsekwencje. Pożegnalibyśmy się z możliwością pożyczania gier znajomym (bo nasza płyta nie uruchomiłaby się na Xboksie kolegi) oraz popularnymi w naszym kraju (ale nie tylko) wymianami.

    I tutaj dochodzimy do istotnej kwestii: jaki jest sens w ograniczaniu rynku używanych gier? Stanowisko deweloperów idealnie przedstawił Curt Schilling, prezes studia 38 Studios komentując kontrowersje, jakie pojawiły się wokół Online Pass w Kingdoms of Amalur: Reckoning - kod dołączany jest do gry "singlowej" i odblokowuje bonusowe DLC.

    "DLC, które pojawi się w dniu premiery, żeby było jasne, jest DARMOWE dla każdego, kto kupi nowy egzemplarz gry. KAŻDEGO. Jeśli nie kupujesz nowych egzemplarzy, kupisz używane i w tym przypadku będziesz musiał zapłacić za pierwsze DLC, które nabywcy nowej kopii dostaną za darmo. Zamiary są jasne, prawda? By wypromować kupno w dniu premiery i - co jest dla mnie ZNACZNIE BARDZIEJ WAŻNE - WYNAGRODZIĆ fanów i graczy, którzy powierzą nam swój czas i pieniądze. Każda osoba na tej planecie mogłaby poczekać i nie kupić Reckoning, gra mogłaby stanieć i któregoś dnia moglibyście ją dostać taniej. 38 Studios najprawdopodobniej przestałoby istnieć" - tak Curt Schilling napisał na forum gry Kingdoms of Amalur: Reckoning.

    "Tak działa ta branża. MUSIMY zarabiać, by stać się tym, kim chcemy się stać. JEDYNYM sposobem, by to osiągnąć jest robienie gier, których NIE MOŻECIE SIĘ DOCZEKAĆ. Jeśli uda nam się to, a wy je kupicie, chcemy was nagrodzić pewnymi fajnymi darmowymi rzeczami. Możecie się z tym KOMPLETNIE nie zgadzać i jestem pewny, że wiele osób się nie zgodzi - i nie zrozumcie nas źle: zgadzamy się z tym, że wy się z tym nie zgadzacie. 38 lub - w tym przypadku - EA nie próbuje zdzierać z was kasy, dla nas jest to NAGRADZANIE ludzi za pomoc NAM. Jeśli nie zgadzacie się z naszym sposobem działania, rozumiemy to, ale takie są nasze zamiary. [....] Branża gier jest bardzo dziwnym miejscem. Dane o sprzedaży używanych gier nie mówią tego, co większość uważa, że powinny lub mogłyby. Ale firmy nadal próbują znaleźć sposób, jak odzyskać dolary włożone w zrobienie gier, kiedy kupowane są ich używane kopie. Czy to źle? Powiedzcie mi, jak inaczej mamy to zrobić. Jak już mówiłem, możecie polemizować z naszymi metodami, a także kląć i narzekać na jakiekolwiek pierwsze DLC, za które musicie płacić, jako że myślę, że mogę zgodzić się z wieloma waszymi argumentami, ale tutaj próbujemy stworzyć produkt i firmę, a to wymaga pieniędzy" - dodał Curt Schilling.

    Mimo wszystko, wydaje mi się, że walka z rynkiem gier używanych do niczego nie doprowadzi. Zamiast wymuszać na graczach ograniczenia, producenci powinni ich zachęcić do tego, by zamiast sprzedawać swoje gry, grali w nie jak najdłużej. Jak to zrobić? Sposób na rozwiązanie problemu jest banalnie prosty i wielokrotnie już powtarzany - tworzyć lepsze, wciągające produkcje, które zaoferują wiele godzin świetnej zabawy.

    Na razie mam nadzieję, że doniesienia o systemie "antyużywkowym" w nowym Xboksie nie okażą się prawdziwe. Gracze nie lubią, jak są do czegoś zmuszani i istnieje pewna (choć bardzo mała) szansa, że zastosowanie takiego rozwiązania odbiłoby się Microsoftowi czkawką - nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że spora liczba osób nie będzie chciała grać na nowym Xboksie, bo nie sądzę, że kupują w większości tylko "nówki". Chociaż patrząc na to, jak szybko przyjęły się dodatki DLC - które początkowo były dla graczy "skokiem na kasę" i rozmienianiem gier na drobne, a potem stały się branżową normą - mam co do tego wątpliwości...

    źródło: O losie używanych gier - X360 - Gry w INTERIA.PL - Informacje, Recenzje, Poradniki, Zapowiedzi, Sprzęt

    Co o tym sadzicie? Jesli taki pomysl faktycznie wejdzie w zycie to trzeba bedzie powaznie zastanowic sie nad zakupem nowego klocka
     
    1 osoba to lubi.
  2. Lotnik421 Xbox One

  3. Seban_ZA

    Seban_ZA Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 8, 2010
    Posty:
    453
    Polubienia:
    54
    Punkty za osiągnięcia:
    28
    Miasto:
    TRN/BDG
    Gdzieś o tym słyszałem ale jest to chyba niemożliwe. Jak można przypisać coś do danej konsoli i skąd konsola by "wiedziała" czy dana gra była gdzieś uruchamiana czy nie. Microsoft musiałby zastosować płytę wielokrotnego zapisu tzn. wkładasz płytę do Xboxa i wtedy Xbox zapisuje na płycie twój numer( seryjny id... coś takiego) Albo druga opcja jakaś weryfikacja online ale trzeba mieć neta. Oby nie było czegoś takiego. Ludzie, osoba kupująca oryginalną grę ma prawo zrobić z nią co zechcę; może pograć, wyrzucić;), sprzedać. Obrót towaru musi być to tak jakby nie mógłbyś sprzedać samochodu. Masakra, chciwość ludzka nie zna granic. Tylko doić graczy i doić. Wciskać dlc, inne bajery za kasę a co nie kupią jak kupią.
     
  4. Gambit95

    Gambit95 Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Wrzesień 18, 2010
    Posty:
    194
    Polubienia:
    1
    Punkty za osiągnięcia:
    18
    No to pięknie. I dziwić się w takiej sytuacji, że nawet gracz kupujący oryginały może polubić kopie gier ? Gdzieś czytałem, jakiś fachman się wypowiadał, że tak naprawdę jest to nielegalne co robią developerzy, to tak naprawdę coś co kupiliśmy należy do nas możemy zrobić z tym co chcemy, rozwalić, spalić, pogryźć, byle nie kopiować, co jest oczywiście jasne, ponieważ jest to niezgodnie z prawem. Czy jak będę miał samochód to nie mogę go komuś odsprzedać ? Oczywiście, że mogę. W prawie nie mia niczego podobnego, że nie można sprzedawać używanych rzeczy. To jest niestety norma, każdy bogaty palant szuka większego źródła pieniędzy. Zastanawia mnie jedno, kto, szczególnie u nas w Polsce wyda 200 zł, aby pograć sobie w grę ? Ja osobiście gram w gry używane i przynajmniej powinni się cieszyć, że nie są to kopie. Jeżeli przeciętny gracz sobie kupi taką grę to następnym razem może mieć okazję za np. 3 miechy. Widzę, że developerzy zachęcają nas wszystkich bardzo gorącą do piractwa.
     
  5. Kuba5522

    Kuba5522 Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Grudzień 18, 2011
    Posty:
    69
    Polubienia:
    4
    Punkty za osiągnięcia:
    8
    Miasto:
    Bydgoszcz
    Ja dodam , że większość dzięki używkom ma szansę na bezproblemowego golda czy inne msp.Świetne,wielkie gry warto kupić na premierę , szczególnie jeśli cena zachęca(np. Gears Of War 3 nabyłem w dniu premiery za 150zł w Empiku , Wiedźmin 2 na x'a będzie jeszcze tańszy), ale na wszystkie statystyczny polak nie ma szans.
     
  6. TheDarkKnight

    TheDarkKnight Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 16, 2010
    Posty:
    1839
    Polubienia:
    160
    Punkty za osiągnięcia:
    63
    Miasto:
    Wielkopolska
    Po pierwszym wersie skończyłem czytać, bo już czuję że zajeżdża totalnym debilizmem ze strony MS. Najbardziej dziwi mnie to że nagle teraz producenci zaczęli sie przejmować tymi używkami. Przecież to akurat ich najmniejsze zmartwienie... Przecież takie Infinity Ward & Activision to mogliby jeszcze dołożyć ludziom kupującym używki na kolejne CoDy i inne gry z ich stajni, to samo EA, Ubisoft itd itp. A poza tym - jeśli 'system antyużywkowy' wprowadzą w nowym Xboxie to ja podziękuję - no bo bez przesady, płacić jakby nie patrzeć trochę kasy za Golda i w zamian mieć zablokowany dostęp do gier używanych? Coś mi się zdaje że SONY będzie się teraz uczyło na błędach Microsoftu. Oj, przejadą się na tym chłopaki. Nawet jeśli to tylko plotka to muszą kontrolować takie pierdoły i szybko im zaprzeczać.
     
  7. krzywy1121

    krzywy1121 Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 17, 2011
    Posty:
    52
    Polubienia:
    0
    Punkty za osiągnięcia:
    6
    Miasto:
    Nysa
    Mi się wydaje że Microsoft wprowadzając takie systemy sam sobie zaszkodzi. Ludzie nie.będą mogli grać w urzywki to sobie przerobią i będą grać w piraty.

    Wysłane z mojego GT-S5830 za pomocą Tapatalk
     
  8. Mnih

    Mnih XBOX MANIAK XBOX MANIAK Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 24, 2009
    Posty:
    2808
    Polubienia:
    205
    Punkty za osiągnięcia:
    63
    Miasto:
    Bydgoszcz
    słownik fajna sprawa ;)

    od siebie dodam tyle, ze 99% moich gier to używki i nie zamierzam tego zmieniac, jesli nie będzie się dało grac na używkach to na mnie i tak nic nie zarobią :)
     
  9. VenoVel

    VenoVel Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 14, 2010
    Posty:
    183
    Polubienia:
    4
    Punkty za osiągnięcia:
    18
    Jak kolego UP. U mnie tak samo. Nie mam zadnej gry ktora kupilem zaraz po jej wyjsciu albo nawet i jakis czas pozniej poniewaz szkoda mi wydawac 150zl czy nawet i wiecej zeby pograc w dniu premiery czy powiedzmy w pierwszym tygodniu tylko po to by nie czuc sie gorszym od kogos kto moze sobie na taka nowa gre pozwolic. Nasz kraj niestety nie rozpieszcza wszystkich dlatego alternatywa pozostaja uzywki.
     
  10. Skraaj

    Skraaj Świeżak Świeżak

    Dołączył:
    Październik 27, 2011
    Posty:
    3
    Polubienia:
    0
    Punkty za osiągnięcia:
    1
    Jestem w stanie zrozumiec wydawcow i developerow - na grach uzywanych nie zarabiaja. Dlatego stawiaja to na rowni z piractwem. Online pass jest rozwiazaniem sensownym - wilk syty i owca cala, ale kompletne wycofanie uzywek doprowadzi tylko do wzrostu piractwa i odbije im sie to czkawka. Nie nadazaja za rynkiem i nie potrafia sie do niego dostosowac. Do tego co sie stanie gdy gry w 90% beda wydawane elektronicznie i wydawca bedzie zbedny? Boje sie myslec na jakie pomysly wtedy wpadna...
     
  11. Wilk14

    Wilk14 Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 19, 2012
    Posty:
    185
    Polubienia:
    6
    Punkty za osiągnięcia:
    18
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Tarnów
    Nie za bardzo mi się to uśmiecha lepiej ,żeby siedli se na tyłku.
     
  12. Altres

    Altres V.I.P V.I.P Użytkownik

    Dołączył:
    Marzec 23, 2009
    Posty:
    2387
    Polubienia:
    130
    Punkty za osiągnięcia:
    63
    Miasto:
    Głuchołazy
    Niestety ale jest to możliwe i nie trzeba szukać daleko, Diablo 3 będzie wymagało połączenia z internetem i weryfikacji, mało tego możliwe że nie powstanie pirat na PC bo tak jak przy becie wymagało by to emulowania serwera gry a jak wiadomo emulowanie gry nigdy dobrze nie działa, jeśli MS tak zechce to napisze chcesz grać na nowej konsoli to potrzebujesz neta, dlatego też coraz bardziej korporacje nalegają na darmowy internet oczywiście nie 100mb tylko jakieś 128 mb albo i mniej ale na identyfikację pliku o wadze 5kb to wystarczająco.
     
  13. z0nk31

    z0nk31 Banned V.I.P Pomocnik Użytkownik Game Master PSforum.pl

    Dołączył:
    Maj 6, 2011
    Posty:
    4925
    Polubienia:
    958
    Punkty za osiągnięcia:
    113
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Łódź
    Wydaje mi się że to może być znacznie prostsze niż by mogło się wydawać.
    Wystarczy specjalny plik na płycie z grą z indywidualnym numerem który zapisywałby się w systemie konsoli i zostałby do niej przypisany podczas pierwszej próby uruchomienia gry. Wtedy podczas sprzedawania takiej gry trzeba by było sprzedać również konsolę lub wymienić się z innym użytkownikiem :p
     
  14. Mario10

    Mario10 Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Listopad 1, 2009
    Posty:
    233
    Polubienia:
    6
    Punkty za osiągnięcia:
    18
    Jak obserwuję doniesienia o grach to nie mogę uwierzyć w to co czytam. Dlaczego niby nie mogę kupić gry od kogoś, jak kupisz grę, która okaże się chłamem to co wyrzuć ją do kosza bo nie możesz jej odsprzedać?
    Dla mnie sprawa jest po prostu śmieszna, wszyscy płaczą, że piractwo szaleje, kopiują na potęgę, niech gra kosztuje 99zł na Xboxa czy PS3. Nie znam dokładnie procesu wydawniczego ale dlaczego nie ma przepisów, że polski dystrybutor ma obowiązek grę lokalizować? Skoro płacę za nią 250zł w czasie premiery to chcę ja w ojczystym języku.
    Jak się popatrzy na Ebay to kupisz nowe gry za 30-40 dolarów a u nas 250zł skąd się bierze taka cena? Osobiście kupuję tytuły starsze bo żywcem mnie nie stać na nowości jak średnio zarobisz 2000zł to 1/8 pensji na grę to za dużo. Przy czym pewnie Amerykanin zarobi kila tysięcy to może sobie pozwolić na 10 gier miesięcznie, a Polak na jedną na 2 miesiąc.
    Jakby gry były tańsze to sam kupiłbym więcej ale niestety. A tu jeszcze używki mi chcą zabrać ehhh
     
  15. Crummy

    Crummy Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Grudzień 27, 2010
    Posty:
    74
    Polubienia:
    0
    Punkty za osiągnięcia:
    6
    Według mnie to straszne chamstwo jest. Niedość że ceny gier w naszym kraju są bardzo wygórowane (chodzi mi o gry nie dawno wydane) to jeszcze ponoć nie będzie można ich odsprzedać. Co im szkodzi że ktoś kupi używaną grę? Zauważmy jeszcze że bardzo duża część graczy gra tylko offline i i tak nie skorzysta z takiego dlc czy online pass.
     
  16. majkimajk

    majkimajk Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Styczeń 29, 2012
    Posty:
    17
    Polubienia:
    0
    Punkty za osiągnięcia:
    1
    To tylko pokazuje że dla nich, ludzie są tylko niewolnikami którzy nie mają żadnych praw. tylko płać płać i płać. Potrzebny byłby jakis bojkot produktów na powiedzmy pól roku żeby przejzeli na oczy dzieki komu funkcjonują
     
Wczytywanie...
Status Tematu:
Zamknięty.

Poleć forum