1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

Prawdziwa „wirtualna rzeczywistość”

Temat na forum 'Aktualności' rozpoczęty przez -=SETH=-, Marzec 17, 2014.

  1. -=SETH=-

    -=SETH=- -= XBOX GOD =- Członek Załogi Administrator Super Moderator Xbox One V.I.P Pomocnik XBOX MANIAK Game Master Liga XboxForum.pl Achievement Hunter PSforum.pl

    Dołączył:
    Wrzesień 11, 2010
    Posty:
    28042
    Polubienia:
    3210
    Punkty za osiągnięcia:
    113
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    مصر
    [​IMG]


    Gry „naśladują” rzeczywistość, czy to rzeczywistość „naśladuje” gry? Po ostatnich wydarzeniach na Ukrainie trudno odpowiedzieć na to pytanie. Pewne jest jedno – każda odpowiedź będzie dla nas zła.


    W tekście "Doniesienia z Krymu, jak początek Call of Duty" Piotr Gnyp pisze: "Czytam na Twitterze tytułową refleksję jednego z dziennikarzy dotyczącej sytuacji na Ukrainie i mam wrażenie, że gdzieś to już widziałem, słyszałem, a nawet pisałem (…)". Przypomniane są tam dwa teksty. Jeden o filmie, w którym zestawiono misję z Modern Warfare z zapisami akcji z Iraku. "Dźwięk jest zmiksowany i puszczany na przemian z obydwu wideo".

    Drugi to news o wojnie w Gruzji "przewidzianej" w Ghost Recon:

    Wprawdzie rzeczywistość okazała się mniej "ostra", wszak wojną się nie skończyło, ale wspólny mianownik był. I potwierdziła się teza, że "niektóre wydarzenia już przerabialiśmy na ekranie monitora", o czym pisał Piotr.

    Wojna w grach i filmach jest od zawsze. Grając w Medal of Honor: Warfighter czy też Battlefield 3 mogliśmy poczuć się jak amerykańscy żołnierze, dla których konflikt na Bliskim Wschodzie nie jest literacką fikcją, a prawdziwym życiem. Mimo wszystko nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy, bo to wszystko tak daleko od nas. To nas nie dotyczy, a jeśli już, to tylko w wirtualnym świecie.

    Tymczasem nagle okazuje się, że ta wirtualna rzeczywistość jest... prawdziwa i rozgrywa się obok nas. Oglądając taki filmik z Kijowa przypomina mi się... Metro 2033.



    Głupie skojarzenie, prawda? Rewolucja kontra świat wykreowany przez pisarza i twórców gry. Niewiele wskazuje na to, żeby wizja scenarzystów się sprawdziła, a jednak klimat i atmosfera wydają się znajome. Autorzy gry, chcąc nie chcąc, "przewidzieli przyszłość". Może niezbyt dokładnie, może niezbyt dosłownie, ale jednak.

    Twórcy This War of Mine zrobili dokładnie samo. Gra powstaje przecież od dawna, a nagle okazuje się, że ich "fabuła" doskonale pasuje do wydarzeń na Ukrainie. Zobaczcie, jak odpowiadali na nasze pytania:

    Przecież dokładnie to samo działo się w Kijowie, tam też snajperzy strzelali do bezbronnych ludzi!

    Mogę się założyć, że dokładnie o tym samym myśleli mieszkańcy Kijowa. Nagle okazuje się, że ta wirtualna rzeczywistość nie jest taka wirtualna. Jest dokładnie tym samym, co widzimy w telewizji. A - kto wie, lepiej żeby nigdy tak się nie stało - może czego będziemy naocznymi świadkami.

    Nie da się jednak ukryć, że to wymieszanie wirtualnego świata z rzeczywistym jest po prostu przerażające. Nagle okazuje się, że fabuła gry mającej przypominać prawdziwe wydarzenia niemalże staje się ich kopią, a raczej swego rodzaju proroctwem. Niezamierzonym, ale jednak proroctwem.

    Co dalelej? Twórcy gier wymyślać będą coraz to bardziej mocniejsze historie, licząc na to, że się jednak nie powtórzą? A może tym bardziej dadzą sobie spokój z wojennymi tematami, by na wszelki wypadek uniknąć kontrowersji? Ciekawy jestem, w którą stronę pójdą autorzy tego typu produkcji. Istnieje coraz większe ryzyko, że to, co zobaczymy na ekranie telewizora, szybko może stać się nie fikcją, a rzeczywistością.

    Kto zechce być prorokiem w tych niebezpiecznych czasach? ​


     
    Ostatnio edytowane przez moderatora: Grudzień 24, 2014
  2. Lotnik421 Xbox One

  3. jesperson

    jesperson Świeżak Świeżak

    Dołączył:
    Grudzień 14, 2012
    Posty:
    9
    Polubienia:
    0
    Punkty za osiągnięcia:
    1
    Tematyka tematyką. Zdaje się, że pomysłowość twórców gier, tworzy nieświadomie wszystkie możliwości, jakie mogą zaistnieć w realnym świecie. Mnie natomiast przeraża/zadziwia/wgniata w fotel szybkość z jaką postępuje technologia. Jeszcze 10 lat temu ekran dotykowy widziało się tylko na filmach s-f. A dzisiaj? To sprawia, że już za chwilę będziemy się mogli przenieść w zupełnie inny świat. O tym, jak to wszystko może wyglądać w przyszłości mówi ten ciekawy artykuł: Jak będzie wyglądało granie w przyszłości? - IT - software, hardware. Bez wątpienia szykuje się nam prawdziwy matrix, mam tylko nadzieję, że będziemy w stanie rozróżniać wirtualną rzeczywistość od prawdziwej ;)
     
Wczytywanie...

Poleć forum