1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

Recenzja FIFA World Cup South Africa by Kamellot

Temat na forum 'Gry' rozpoczęty przez Kamellot, Sierpień 9, 2010.

  1. Kamellot

    Kamellot Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 4, 2010
    Posty:
    55
    Polubienia:
    0
    Punkty za osiągnięcia:
    6
    Sama gra wyszła już jakiś czas temu. Sam jednak grę dostałem nie tak dawno, bo jakiś miesiąc temu i żeby móc zobaczyć zmiany w stosunku do swojej poprzedniczki musiałem poświęcić dla niej trochę czasu. Szczerze muszę przyznać że do gry podchodziłem z pewną dozą niezadowolenia. W końcu co twórcy mogli zrobić przez tak krótki czas? Zacznę może od tego co mnie martwiło w nowej odsłonie a co pojawiło się w FIFIE 10. Po pierwsze bramkarze. Panie zlituj się nad nimi, na najniższym poziomie trudności bramkarze to tak naprawdę ludzie pozbawieni rozumu, zmienia się to dopiero na poziomie zawodowiec, lecz jak każdy wie najgorszym aspektem są tzw. loby. Po drugie bugi, często zdarzało mi się że piłka wyjdzie po za linię a sędzia tego nie odgwiżdże, irytujący element. No i ta rozdzielczość, 720p? Jakiś żart. Dodajmy do tego nieudany Tryb Menadżerski i w FIFE 10 po kilku godzinach przestaje chcieć się grać.

    Zacznijmy jednak przechodzić to gry którą mam dziś zrecenzować, mianowicie FIFA World Cup 2010 South Africa, która gości już na rynku elektronicznym od 27 kwietnia na rynku światowym, a od 30 na rynku Europejskim. Wiele ludzi jak ja myślało, a nawet twierdziło że to FIFA 10 z dodanym wątkiem pucharowym. No i na takim osądzeniu się skończyło. Gdy po raz pierwszy odpaliłem grę zastało mnie jak na FIFIE przystało proste intuicyjne menu. Brak mi tylko było polskiego języka jednak myśl, że nie usłyszę już więcej Szpakowskiego uspokoiła mnie i przeszedłem do trybu Kick Off. Chciałem sprawdzić co twórcy wprowadzili nowego do gry. I od razu zacznę od pierwszego plusa – nareszcie wprowadzono 1080p! Dodam że grałem na xboxie, i ktoś mi powie że xbox renderuje jedynie w 720p a jedynie może rozciągnąć obraz do 1080p, więc co to za różnica. Otóż duża, gdyż telewizory obsługujące 1080p wolą jednak prawidłowo jak największą rozdzielczość. Animacja przed meczem również zadawalająca, no i poprawiona grafika, może nie zawodników ale stadiony i całe oświetlenie – miód! Kolejny plus to trenerzy, każdego rozpoznałem bez najmniejszych problemów. Przejdźmy jednak do samej rozgrywki. Na pierwszy ogień chciałem przetestować bramkarzy. Grałem na poziomie zawodowiec, a więc wychodzę sam na sam, już podcinam piłkę, piłka zmierza do bramki lecz ku mojemu zdziwieniu bramkarz pobiegł w stronę piłki i złapał ją! Kolejny plus dla EA. Jeszcze kilka strzałów w światło i już miałem pewność że bramkarze to zdecydowanie plus nowej FIFY. Następnie przetestowałem sędziów. Tu poszło wręcz tragicznie. Co odbiór to faul. Nie wiem czy to błąd mojej FIFY, ale gdy przeciwnik zrobił na moim zawodniku przysłowiową kosę, ten dostawał upomnienie, z mojej strony zdarzały się nawet czerwone kartki(oczywiście w przyszłych meczach). Tu zdecydowanie minus, jest nawet gorzej niż w przypadku FIFY 10. Przejdę do mojego ulubionego w nowej FIFIE aspektu, strzałów. W porównaniu do FIFY 10 – niebo a ziemia. Co gol to dla mnie radość i satysfakcja jakbym dostał wymarzony prezent na gwiazdkę. Mechanika została poprawiona, choć dla mnie była zadowalająca już w FIFIE 10! Jednak tam już po kilku golach można było odczuć swego rodzaju frustrację, bo np. gol nam się nie spodobał. Tu każdy gol to taka sama radość. Niesamowite uczucie. Mega plus dla nowej odsłony FIFY. Możliwe że następny mechanizm wyzwala we mnie radość ze strzału, są to cieszynki. W FIFIE 10 miałem wrażenie niedokładnego przejścia animacji ze strzału do trybu „cieszenia się”. Często występowały lagi a same wykonanie odpowiedniej cieszynki nie było dokładne. W nowej FIFIE World Cup po prostu przejście jest genialne, zbliżenie na zawodnika no i nowe cieszynki, coś świetnego. Tu również plus dla tej gry. Ostatni zmieniony mechanizm w grze to rzuty karne. Może się zdawać na początku że to jeden z najtrudniejszych elementów w grze ale po kilku strzałach i próbach człowiek wie już o co chodzi i bramki strzela się bardzo łatwo. Tak samo jest z bronieniem strzałów. Tego nie ocenię bo komuś może się podobać a kogoś może to po prostu wkurzać. Na plus zasługują również efektowne zbliżenia kibiców. W przypadku gdy nasza drużyna prowadzi bądź remisuje nasi kibice są pełni radości a kiedy przegrywamy, zarówno po gestach jak i zachowaniu można zobaczyć głębokie niezadowolenie.

    Teraz zajmę się soundtrackiem gry. Tu jak na Mundial w Afryce przystało odczuwa się taki „afrykański bit”. Zdecydowanie dobrze dobrana muzyka. Tryb Mistrzostw Świata jest, co nie ździwiło mnie ani trochę, jednak tryb CYC przykuł już moją uwagę. Jest to tryb „Zostań Gwiazdą” żywcem wzięty z FIFY 10, jednak w otoczce Mistrzostw Świata. Pniemy się po szczeblach w drużynie w danej reprezentacji co pozwoli nam zagrać w pierwszej jedenastce w Mistrzostwach Świata. Godny uwagi jest też tryb Story of Qualifing gdzie możemy nie tylko odmienić losy meczów kwalifikacyjnych Mistrzostw Świata 2010 ale też zmienić wyniki w Mistrzostwach Świata 2006 oraz po aktualizacji przez Internet, zmienić również losy spotkań w rozegranych już Mistrzostw Świata w RPA. Nie zabrakło też trybu gry przez internet gdzie wprowadzono cały tryb Mistrzostw Świata Online, oraz tryb rzutów karnych. W większości przydają się do poprawienia umiejętności i taka mało podpowiedź ode mnie, można nimi szybko zrobić kilka achiementów nie musząc rozgrywać całych meczy;) FIFA World Cup posiada 199 drużyn narodowych i każdą z nich możemy przejść kwalifikację oraz wygrać Mistrzostwa Świata. A więc do wyboru do koloru. Duży plus.

    Jeżeli ktoś jednak dalej jest przekonany że to ta sama gra co FIFA 10, jest w błędzie i to 100%. Gra została poddana korekcie oraz drobnym, ale jak przyjemnym dla rozgrywki usprawnieniom. Jeśli chodzi o moja opinię, to wstydzę się tego że myślałem tak jak większość graczy, że to ta sama FIFA co poprzednik. Jednak po odpaleniu gry i zagraniu kilku meczy muszę przyznać że panowie EA Sports to też fani piłki nożnej i rzeczywiście widać że nie położyli swojego tytułu na łopatkach. Co więcej, dla mnie uczynili kolejny krok do tego aby ich kolejną grę, mianowicie FIFE 10, kupić bez wahania i móc delektować się nowym tytułem przez kolejny rok.

    Moja ocena: 9/10

    PS/ Jest to moja pierwsza recenzja więc proszę o wyrozumiałość. Pozdrawiam.
     
Wczytywanie...

Poleć forum