1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

Strider efektownie kosi swoich wrogów, czyli Double Helix odświeża kolejną legendę!

Temat na forum 'Aktualności' rozpoczęty przez -=SETH=-, Styczeń 29, 2014.

  1. -=SETH=-

    -=SETH=- -= XBOX GOD =- Członek Załogi Administrator Super Moderator Xbox One V.I.P Pomocnik XBOX MANIAK Game Master Liga XboxForum.pl Achievement Hunter PSforum.pl

    Dołączył:
    Wrzesień 11, 2010
    Posty:
    28059
    Polubienia:
    3212
    Punkty za osiągnięcia:
    113
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    مصر
    [​IMG]


    Po wielu latach gościnnych występów futurystyczny ninja powraca na konsole siódmej i ósmej generacji. Czy jego nowe przygody zadowolą miłośników serii i usprawiedliwią lata oczekiwań? Mieliśmy okazję zapoznać się z wczesną wersją kodu na X360.


    Ostatnia gra poświęcona w całości Striderowi pojawiła się w 2000 roku na pierwszej domowej konsolce Sony. Nic właściwie nie usprawiedliwi w oczach fanów aż 14 lat oczekiwań na kolejną pełnoprawną część serii. Może kolejną to za dużo powiedziane, bo w gruncie rzeczy fabuła brzmi identycznie jak ponad dekadę temu i jak zwykle spełnia raczej rolę drugoplanową. Patrząc z perspektywy przedstawianej historii mógłby to być równie dobrze remake. Przy tytule przecież nie ma numerka. Oto świat przyszłości, który opanowany jest przez militarne siły Socjalistycznej Republiki Kazakh. Aby położyć kres tyranii na teren wroga wysłany zostaje Hiryu - najbardziej utalentowany członek oddziału Striderów. Jego zadaniem jest wyeliminowanie głowy państwa - tajemniczego Grandmastera.

    Pierwsze, co rzuca się w oczy w nowym Striderze to naprawdę spektakularne efekty cząsteczkowe. Wystarczyło rzucić okiem na nazwę studia, które zajmuje się produkcją gry i wszystko stało się jasne. Za wszystkim stoi ekipa Double Helix, czyli twórcy fenomenalnego graficznie Killer Instinct. Ich kunszt jest tutaj bardzo wyraźny. Gra jest wyjątkowo ładna - od prześwitującego szala głównego bohatera i smug, jakie zostawia jego miecz, aż po wszelkiego rodzaju rozbłyski i eksplozje. Nie mogę się doczekać, aż będę miał okazję na żywo porównać wydania na obie generacje konsol.

    [​IMG]

    Strider Hiryu porusza się dokładnie tak, jak powinien się poruszać. Wydaje się też, że biega odrobinę szybciej. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że sterowanie z poprzednich, dwuwymiarowych odsłon zostało odwzorowane niemal idealnie. Nie doświadczyłem również żadnych input lagów, co jest bardzo ważne, kiedy mowa o grach tak bardzo nastawionych na szybkość i dynamiczną akcję. Wystarczyło wziąć joypada do ręki, aby poczuć się jak w domu, bo Hiryu dysponuje wszystkimi charakterystycznymi umiejętnościami.

    Tym razem poziomy w grze są nieco mniej liniowe. Autorzy podążyli częściowo w kierunku Metroidvanii. Nie jestem w stanie powiedzieć, jak wygląda kwestia dalszych obszarów gry, lecz pierwsze levele pomimo, że nieprzesadnie ogromne, to miały w sobie pewien potencjał eksploracyjny. W odkrywaniu nowych miejsc pomaga nam mapa znajdująca się w prawym górnym rogu. Dodatkowo, tak jak w grach o przygodach zwijającej się w kulkę Samus Aran, Hiryu wraz z postępami w fabule rozwija swoje umiejętności. Przykładowo pokonując sub-bossa otworzyłem pojemnik, dzięki któremu Strider otrzymał upgrade swojej broni. Teraz przytrzymując przycisk ataku mogłem podładować swój Cypher, połączenie tonfy z mieczem energetycznym, którym posługuje się Strider, by uderzyć z większą siłą. Z czasem otrzymałem także pierwsze latające wokół bohatera sondy - optiony, strzelające w przeciwników pociskami.

    Zdążyłem powalczyć z jednym "dużym szefem", którym był częściowo zmechanizowany smok. Najpierw wspinałem się po jego grzbiecie za pomocą sierpów. Aby go pokonać musiałem dotrzeć do jego głowy i rozbijać znajdujące się przy niej fiolki z błękitnym płynem. Po każdej z nich odrzucany byłem do tyłu i musiałem dotrzeć tam ponownie, tym razem w poziomie, unikając różnorodnych przeszkadzajek. Jeśli wszystkie duże pojedynki będą takie pomysłowe i urozmaicone, to już mnie Strider kupił.

    [​IMG]

    Gra zapowiedziana została na pecety i na nową oraz starą generację konsol. Do nas dotarła wersja na Xboksa 360 i niestety pod względem technicznym natrafiliśmy na szereg dziwacznych błędów związanych z doładowywaniem się fragmentów otoczenia. W pewnym momencie wręcz nie pojawiła się cała duża część poziomu, a bohater radośnie truchtał po niewidzialnym podłożu do momentu, aż program się zawiesił. Nie są to oczywiście rzeczy, których nie można poprawić przed oficjalną premierą i mam nadzieję, że w pełnej wersji takie sytuacje nie będą miały miejsca.

    Gorszym problemem są skandalicznie długie czasy ładowania. W wersji, którą otrzymaliśmy loadingi pojawiały się stosunkowo często pomiędzy poszczególnymi sekwencjami. Na domiar złego trwały one aż kilkadziesiąt długich sekund. W tak dynamicznej grze jest to ogromna wada i potrafi skutecznie wybić z rytmu. Zdołałem dowiedzieć się, że problem taki nie występował w wersjach kodu przeznaczonych na Xbox One.

    Pomijając te błędy, które miejmy nadzieję znikną w pełnej wersji, czuję się całkiem usatysfakcjonowany. O ile dalsza część gry utrzyma swój poziom i również poprowadzona będzie z takim rozmachem, to mamy materiał na hit. Szykuje się kolejny po Killer Instinct godny powrót klasycznego hitu.​


     
Wczytywanie...

Poleć forum