1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

The Sims 4 - wrażenia z pokazu

Temat na forum 'Aktualności' rozpoczęty przez RaptorPL, Sierpień 22, 2013.

  1. RaptorPL

    RaptorPL Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Czerwiec 8, 2013
    Posty:
    207
    Polubienia:
    16
    Punkty za osiągnięcia:
    18
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Konin
    PS3 XBOX 360 PC

    [​IMG]

    Nie zdziwiłbym się, gdybym prędzej czy później stał się w naszej ekipie "tym od Simsów". Nigdy nie uznawałem serii za wątpliwie męską, nad każdą z odsłon spędziłem co najmniej kilka(naście?) godzin, a uproszczenie żmudnych czynności w czwartej odsłonie jest w stanie mnie bardziej nią zainteresować niż choćby system aspiracji.
    Podczas pokazu skupiono się na trzech aspektach gry - budowaniu domu, tworzeniu Sima oraz zachwalanej wszędzie mechanice emocji.

    Zacznijmy od początku, czyli modelowaniu alter ego. Najwyraźniej na fali interfejsów dotykowych z ekranu zniknęły prawie wszystkie suwaki. Każdy element ciała i twarzy zmieniamy klikając na nim, przytrzymując LPM i machając myszą w różne kierunki. Od ustawienia kursora zależy, czy w danym momencie zmieniamy np. rozmiar oczu, czy ich położenie.

    Dom też mamy budować prościej. Wystarczy postawić cztery ściany w byle jakim rozmiarze, by niczym w programie graficznym kilkoma ruchami zmienić rozmiar pokoju i równie szybko ustawić moduł tam, gdzie trzeba. Ponadto możliwe jest kupowanie gotowych, umeblowanych pokoi i rozmieszczenie ich, gdzie dusza zapragnie.

    Krótki fragment rozgrywki pokazał pokrótce, o co tak naprawdę chodzi z systemem emocji. Dwóch simów - nerd i podrywacz - walczyło o względy dziewczyny. Pierwszy został poniżony przez konkurenta, co wprawiło go w depresję, zaś jego rywal zyskawszy pewność siebie śmielej zabawiał swój cel. Z pomocą przyszła lalka voodoo, na której nasz introwertyk rozładował stres, później przez burzę hormonów wpadł w furię, rozładowując ją na worku treningowym.

    Zródło : gamescom ´13: The Sims 4 - wrażenia z pokazu / CD-Action - Gamescom 2013
     
Wczytywanie...

Poleć forum