1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

Tom Clancy's EndWar

Temat na forum 'Gry' rozpoczęty przez Mariusz512, Sierpień 23, 2008.

  1. Mariusz512

    Mariusz512 Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Grudzień 10, 2007
    Posty:
    73
    Polubienia:
    0
    Punkty za osiągnięcia:
    6
    [​IMG]

    Zapowiedź Gry:

    Nie wiem, jaka będzie trzecia wojna światowa, ale czwarta będzie na patyki i kamienie – powiedział kiedyś Albert Einstein. Z racji tego, że dwa największe atomowe mocarstwa dysponują ilością rakiet zdolną wielokrotnie zniszczyć ludzkość, trudno polemizować ze słowami geniusza. Podobnego zdania są twórcy Tom Clancy's Endwar, którego akcja rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, gdy konflikt o zasoby pomiędzy trzema potęgami USA, Rosją i europejskim superpaństwem wkracza w fazę ostateczną, przeradzając się w światową wojnę totalną. Supernowoczesne wojska walczą wśród gruzów starego świata, bez żadnych oporów korzystając z taktycznej broni masowego rażenia.

    Endwar to strategia czasu rzeczywistego tworzona specjalnie z myślą o konsolach nowej generacji. Wiadomo, że w grach tego rodzaju niezwykle istotną rolę pełni intuicyjne sterowanie. W szybkim manewrowaniu oddziałami, wybieraniu czy zmianie celu od zawsze znakomicie sprawdzało się połączenie klawiatury z myszą. Autorzy Endwar doszli do wniosku, że raczej nie odkryją Ameryki, przekładając funkcje przeznaczone myszy na prawy analog pada. Zdecydowali się więc na krok rzeczywiście pionierski, opierając większą część sterowania na komendach głosowych. Przy pomocy headsetu do Xboxa 360 możemy wydawać naszym oddziałom rozkazy nie ograniczające się jedynie do komendy ataku, ale obejmujące dosłownie wszystkie możliwości, jakimi na polu bitwy dysponuje dana jednostka.

    Mieliśmy okazję zobaczyć i przekonać się, jak w praniu sprawdza się sterowanie przy pomocy głosu. Z początku nie było łatwo – głównie dlatego, że akcja Endwar toczy się bardzo szybko, a oprócz nauki konwersacji z konsolą, musieliśmy w trybie przyspieszonym zapoznać się z regułami samej rozgrywki. Gra daje też możliwość sterowania metodą konwencjonalną – poszczególne polecenia wydajemy wtedy, wybierając je zwyczajnie z menu. Problem w tym, że efekty takiej zabawy mogą skończyć się tragicznie – dlatego też nauka nowej metody wydaje się być nieodzowna. Nie jest to aż takie trudne: rozkazy składają z krótkich łańcuchów komend. Może to być na przykład „unit one move to unit two” lub „unit one secure to lub tamto”. Na szczęście nie jest to tak skomplikowane, jak się z początku wydawało.

    Każda jednostka, niezależnie od tego, czy są to śmigłowce bojowe czy czołgi, ma swoje mocne i słabe strony. Funkcjonuje to trochę na zasadzie kamień, papier, nożyce. Śmigłowcem łatwiej zniszczymy czołgi, z kolei śmigłowce są nieodporne na atak oddziałów piechoty z ręcznymi wyrzutniami pocisków ziemia-powietrze. Nie mieliśmy okazji tego sprawdzić, ale jak zapewniał nas na prezentacji dyrektor kreatywny Michael de Plater, częste wykorzystywanie tych samych oddziałów podczas walki, spowoduje wzrost ich doświadczenia, a w konsekwencji wartości bojowej.

    W grze nie sterujemy pojedynczymi czołgami czy helikopterami, zamiast tego mamy małe oddziały składające się z kilku jednostek. Podstawowym zadaniem jest jak najszybsze zdobycie i utrzymanie miejsc transmisji danych do satelity. W momencie, gdy zrobi to przed nami przeciwnik, pojawia się licznik. W tym czasie możemy użyć taktycznej broni nuklearnej i zlikwidować punkt transmisyjny, demolując zajmujące go oddziały wroga, a przy okazji przedłużając nieco własną agonię.

    W obecnym stadium produkcji Endwar prezentuje się bardzo przyzwoicie, choć z całą pewnością nie rozłożył nas na łopatki. Jeśli moglibyśmy życzyć sobie nieco lepszego wygładzenia aliasingów czy ostrzejszych tekstur, bylibyśmy bardzo zobowiązani. Z całą pewnością nie można za to narzekać na płynność. Gra działała bez zauważalnych zwolnień. Nadal, niestety, nie wiemy, jak rozbudowana i intensywna jest kampania czy tryb multiplayer. Tak czy inaczej Endwar zasłużenie uznawany jest za jedną z najbardziej obiecujących gier w swoim gatunku.

    Wrażenia z Gry:

    EndWar to w założeniach pierwsza gra strategiczna, której sterowanie opiera się na wydawaniu komend głosowych. W teorii system umożliwia pełną kontrolę nad wszelkimi poleceniami, które zazwyczaj wydaje się odpowiednimi kombinacjami na padzie. Jak działa to w praktyce? Miałem okazję sprawdzić na własnej skórze to rozwiązanie (grałem w wersję na 360). Nie ukrywam, że byłem pełen obaw. Pamiętam którąś część Rainbow Six jeszcze z czasów pierwszego Xboxa i nie są to dobre wspomnienia. Większość prób wydawania poleceń głosowych kończyła się niepowodzeniem - moi wirtualni towarzysze co prawda reagowali na mój głos, jednak robili coś zupełnie innego niż chciałem. W przypadku EndWar jest zupełnie inaczej. Ubisoftowi udało się stworzyć naprawdę wydajny system rozpoznawania głosu, który sprawdza się nawet jeżeli nie mówi się idealną angielszczyzną. Do tego należy zwrócić uwagę na to, że wydawane polecenia nie ograniczają się do pojedynczych wyrazów - komendy mogą składać się z kilku wyrazów, tworząc wręcz pełne zdania (np. Jednostka nr 1 przemieść się na pozycję Alfa).

    Nie tylko system rozpoznawania głosu jest atutem EndWar. Gra ma całkiem ciekawą fabułę, w której została przedstawiona wizja świata z 2020 roku pogrążonego w wojnie (w Trzeciej, mówiąc dokładniej). Strony konfliktu to Rosja oraz Europa wraz z USA. Te trzy nacje są pretekstem do wprowadzenia różnych rodzajów armii. Rosja posiada jednostki mniej mobilne, ale równocześnie najsilniejsze. Europa z kolei stanowi przeciwieństwo - szybsza armia, ale też i nieco słabsza. Ameryka to, jak nietrudno się domyśleć, takie uśrednienie poprzedników. Wszystkie przedstawione w grze jednostki istnieją naprawdę na aktualnych polach bitwy lub stanowią rozwinięcie realnych prototypów. Nie ma więc miejsca na science-fiction, największym wybiegiem naprzód jest właściwie EMP, czyli impuls elektromagnetyczny. Mi się taki pomysł podoba, tym bardziej że przedstawione w grze pole walki to prawdziwie lokacje (na prezentacji pokazany został poziom z Waszyngtonem).

    Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczony EndWar. Bardzo możliwe, że gra będzie na swój sposób przełomowa i kto wie, czy nie zmieni postrzegania gier strategicznych na konsole. Nie wierzę natomiast, aby dało się całkowicie wyeliminować wykorzystanie pada w tego typu grach. Zresztą na samej prezentacji na dobrą sprawę polecenia były wydawane w dwojaki sposób (tak, można też grać wyłącznie na padzie) i wydaje mi się, że takie połączenie jest idealne. Aha, na koniec dodam, że w multi będzie mogło zagrać do 8 graczy (4 na 4).

    Źródło: gry-online & polygamia

    Galeria: http://www.gry-online.pl/S026.asp?ID=5466
    Filmy: http://www.gametrailers.com/game/4730.html
     
Wczytywanie...

Poleć forum