1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

Valve usłuchało sprzeciwu fanów wobec Left 4 Dead 2?

Temat na forum 'Kosz' rozpoczęty przez nakoz, Czerwiec 14, 2009.

  1. nakoz

    nakoz The Legend Xbox One V.I.P Użytkownik

    Dołączył:
    Listopad 18, 2008
    Posty:
    827
    Polubienia:
    66
    Punkty za osiągnięcia:
    28
    Miasto:
    Kraków - Irlandia
    [​IMG]
    Bojkot gry Left 4 Dead 2 rośnie w siłę. Czy Valve na niego odpowie?



    Gabe Newell udzielił dużego wywiadu G4.tv. W jego trakcie wypowiedział się m.in. na temat dalszego wsparcia Left 4 Dead. Czy produkcja sequela zaszkodzi jedynce? Nie powinna. Produkcja DLC do Left 4 Dead dalej będzie kontynuowana, obok produkcji Left 4 Dead 2. Nawet po premierze drugiej części fani jedynki powinni się jeszcze jakichś nowości spodziewać.

    Gabe wspomniał także dlaczego robią sequela. Bo ludziom się spodoba. A czemu nie robią go w formie DLC? Za dużo innowacji technologicznych (o czym mogliśmy poczytać już wcześniej).

    Czy to zmieni nastawienie fanów? Zobaczymy, ale jak na razie jest ich już ponad 27 tysięcy. Z pewnością jest to dość zaskakująca akcja, tak zaskakująca, że nawet Pankomentarz ją skomentował. Oto co pisze:

    Czy wydra wygra, czyli o Left 4 Dead 2


    Oprócz dużej ilości interesujących newsów (w stylu, Modern Warfare 2 jest kontynuacją serii, Peter Molyneux ściemnia, God of War 3 jest brutalny) E3 przyniosły nam zapowiedź Left 4 Dead 2. A sytuacja ta jest ciekawa głównie ze względu na sprzeciw graczy. Kto wygra bitwę? Wierni L4D fani, czy najwyraźniej żądni, zmieniający się w EA panowie i panie z Valve?

    Sytuacja jest o tyle ciekawa, że Valve nigdy nie rozpieszczało graczy częstym wydawaniem gier. Na Half-Life 2, na przykład, musieliśmy czekać 6 lat. Tym bardziej dziwi, że druga część Left 4 Dead wyjść ma niecały rok po premierze jedynki. Ale o tym pisały już inne serwisy.


    [​IMG]


    Sprawa staje się o wiele ciekawsza, jeśli weźmiemy pod uwagę sprzeciw graczy przeciwko drugiej części. Zazwyczaj fani tytułu cieszą się z kolejnej odsłony ich ulubionej gry - bo przecież spodziewać się mogą samych samych dobrych rzeczy, po Valve w szczególności? Skąd więc bierze się odruch buntu?

    Moim zdaniem Valve samo sobie tę sytuację wytworzyło i nie chodzi tu tylko o ogłoszenie tak rychłej premiery. Do takiej, a nie innej odpowiedzi ze strony fanów doprowadziły dwie sprawy związane z innym hitowym tytułem sieciowym, Team Fortress 2.

    I. Valve wspiera rozwój TF 2


    No właśnie, ciągły rozwój społeczności graczy połączony z nieprzerwaną serią dodawanych w uaktualnieniach elementów sprawił, że Valve wyrobiło sobie wśród graczy reputację "tych dobrych". Zmiany klas, nowe bronie, nowe mapy i nowe tryby - żadna osoba grająca w TF2 nie może narzekać na brak zaangażowania twórców.

    Nie jest to typowe w dzisiejszych już czasach DLC w stylu Fable II, czy jeszcze gorzej, Fallouta 3. Nie są to płatne elementy, za które trzeba płacić, a które dodają bardzo niewiele do gry. Wręcz przeciwnie. Logicznym więc przypuszczeniem było oczekiwanie takiego samego oddania społeczności Left 4 Dead. A tu kicha. TF2 wyszło w 2007 roku i od czasu jej premiery nie słyszeliśmy nawet słowa o następcy.

    Reasumując: gracze spodziewali się drugiego TF2, tym bardziej, że, bądźmy szczerzy, w kooperacyjnym zombie-killerze nie ma elementów zbyt wielu - jest tu jeszcze duże pole do popisu.

    Samo jednak wspieranie społeczności nic nie zmienia. Do kryzysu dochodzi w momencie, kiedy społeczność zauważa, że firma słucha ich głosu. Valve dało graczom wpływ na swoją grę. To był błąd.

    II. Valve ugina się przed graczami


    Powiedziało się A, to i trzeba powiedzieć B. Żarliwa animacja środowiska graczy ze strony firmy wytworzyła silną społeczność zjednoczoną w walce o TF2. Społeczność, która docenia ogromnie wizję, którą mają autorzy. Społeczność, która wie jednak czego chce.


    [​IMG]


    Siłę pokazali gracze przy okazji ostatniego uaktualnienia, które zmieniło system zdobywania nowych rodzajów broni. O tym już pisałem. O tym, że Valve się ugięło, jednak już nie.

    Niesprawiedliwy system, który wytworzył takie potworki, jak serwery przeznaczone tylko do zdobywania osiągnięć, został zamieniony na niesprawiedliwy system, który wytworzył takie potworki, jak serwery przeznaczone do nabijania czasu w grze.

    I do tego jeszcze ten wpis na oficjalnym blogu, który zapowiadał, że będą zmiany, ale przy okazji kolejnego uaktualnienia, nie posiadającego jeszcze daty wydania. To wystarczyło.

    Firma ugięła się przed rzeszą graczy i wprowadziła zmiany. Dała czytelny sygnał, że Valve uważnie śledzi reakcje i się do nich dostosowuje. W jaki więc sposób zareaguje na tę akcję, o skali wielokrotnie większej?

    III. Demokracja Steamowa


    Jak zareagują na utworzenie wspólnego frontu przeciwko drugiej części Left 4 Dead? Grupy, która na chwilę obecną ma ponad 27 000 użytkowników i która ciągle rośnie?


    [​IMG]


    Powtórzmy może.

    PRZECIWKO DRUGIEJ CZĘŚCI JEST DWADZIEŚCIA SIEDEM TYSIĘCY UŻYTKOWNIKÓW STEAM


    Przytoczmy może bliżej, o co chodzi nowoutworzonej grupie. Tłumaczenie moje, chłopaki i dziewczyny od zombiaków na pewno się nie obrażą.


    ROZUMIEMY, ŻE


    - Valve jest firmą z potrzebami finansowymi i nie można spodziewać się, że przetrwa bez publikacji nowych gier,

    - nie można oceniać Left 4 Dead 2 przed premierą,

    - Left 4 Dead było i jest grą o wysokiej jakości, która zasługuje na uznanie całej społczeności graczy,

    JESTEŚMY ZDECYDOWANI:


    - trzymać Valve za dane nam słowo co do kontynuowania publikacji darmowych dodatków w celu budowania i podtrzymywania społeczności,

    - dbać o społeczność Left 4 Dead w celu polepszenia jakości gry sieciowej,

    - popierać model ciągłego uaktualniania przez Valve ich głównych produkcji, takich jak Team Fortress 2.

    SĄDZIMY, ŻE:


    - Publikacja Left 4 Dead 2 jako oddzielnej części drugiej podzieli społeczność oraz obniży jakość gry sieciowej,

    - Ogłoszona zawartość Left 4 Dead 2 nie gwarantuje publikacji pełnej części drugiej z pełną ceną, która powinna stanowić zawartość uaktualnień (darmowych lub też nie) do Left 4 Dead,

    - Left 4 Dead nie otrzymało zawartości ani uwagi ze strony Valve, któe były wielokrotnie obiecywane,

    - Publikacja Left 4 Dead 2 sprawi, że Left 4 Dead stanie się zakupem niepotrzebnym oraz mniej wartościowym programem dopiero rok po jej publikacji.

    DOMAGAMY SIĘ, ABY:


    - Valve dotrzymało słowa publikując co jakiś czas nową zawartość do Left 4 Dead

    - Left 4 Dead 2 nie zostało opublikowane jako oddzielna gra z pełną ceną, ale w formie darmowego dodatku lub dodatku w pełni zgodnego z częścią pierwszą,

    - Właściciele Left 4 Dead otrzynali zniżkę na cześć drugą, jeśli zostanie wydana jako oddzielny produkt.

    Trochę chłopaki pojechali z tymi żądaniami, ale w sumie nie ma co im się dziwić. Mimo całego tego tonu trudno jednak nie zauważyć, o co tak naprawdę chodzi, czyli o zniżkę na nową grę. Manifest podaje gotowe rozwiązanie - grupa dostaje przywilej, a Valve wychodzi z honorem.


    [​IMG]


    Wściekli fajni L4D rzucają się na zapowiedź części drugiej

    Oto zaś reakcja na oburzenie fanów:

    Najkrótszą odpowiedzią będzie pewnie: zaufajcie nam.

    W pewnym sensie L4D2 jest odpowiedzią na prośby graczy po publikacji części pierwszej. Tak to się stało. Myślę, że jeśli ludzie trochę się przyjrzą temu co robimy, zrozumieją, w jaką stronę chcemy pójść.



    A teraz mój krótki komentarz: ja zaufałem już raz Valve, przy kupnie części pierwszej. W sklepach gra kosztowałą 140 złotych i szczerze mówiąc, mimo całej mojej do niej miłości, to rzeczywiście za taką cenę zawartości w niej tyle, co kot napłakał. Jest to również jedna z rzeczy, które zarzucano grze po premierze.

    Na Steamie L4D kosztuje ciągle 30 euro, czyli całkiem sporo jak na nasze standardy.

    Czy kupię nowego Left 4 Dead w takiej samej cenie, rok po premierze, z kilkoma zmienonymi rzeczami, ale zapewne taką samą małą ilością zawartości?

    Odpowiedź jest prosta. Nie.

    źródło: Valve usłuchało sprzeciwu fanów wobec Left 4 Dead 2?
     
Wczytywanie...

Poleć forum