1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

Widzieliśmy GTA V w akcji

Temat na forum 'Kosz' rozpoczęty przez o M a c z 0 S, Maj 25, 2013.

  1. o M a c z 0 S

    o M a c z 0 S Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Marzec 2, 2013
    Posty:
    1492
    Polubienia:
    367
    Punkty za osiągnięcia:
    83
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Dolny Śląsk
    Śmigłowiec leniwie unosi się nad otaczającymi Los Santos terenami hrabstwa Blaine, a czarnoskóry młodzieniec imieniem Franklin podziwia zapierające dech w piersiach widoki, stojąc w drzwiach niewielkiej maszyny. Po chwili mężczyzna rzuca się w przestrzeń i z olbrzymią prędkością zaczyna pikować głową w dół. Przybliżająca się w szybkim tempie ziemia nie stanowi jednak zagrożenia, bo Franklin otwiera przytwierdzony do pleców spadochron, w kilka sekund uspokajając lot. Dalsza część podniebnej podróży ma tylko jeden cel – zrobić na widzach, oglądających ten spektakularny pokaz w jednym z warszawskich klubów, odpowiednie wrażenie. Pracownikom Rockstara udaje się to z nawiązką. Po ujrzeniu, jak ogromny obszar przyjdzie nam zwiedzać w Grand Theft Auto V, zebranym ciśnie się na usta tylko jedno: wow!

    Jeśli myślicie, że San Andreas z trzema dużymi miastami i rozciągającymi się pomiędzy nimi obszarami wiejskimi to wszystko, na co stać studio Rockstar North, jesteście w błędzie. „Piątka” jest większa. Większa niż San Andreas, GTA IV i Red Dead Redemption razem wzięte! Rozmach autentycznie miażdży. Gdzieś daleko w dole wiją się kręte drogi, nieopodal, tuż przy brzegu oceanu, widać międzynarodowe lotnisko, a na jednym z jego pasów startowych – wzbijający się w powietrze samolot pasażerki. Kiedy podróż Franklina nieubłaganie zbliża się do końca, obserwujemy przemykające przez polanę jelenie i polującego na nie lwa górskiego, a tuż obok punktu, gdzie mężczyzna wreszcie osiada na ziemi, parę doświadczonych rybaków łowiących w górskiej rzece. Pytanie – ile czasu zajmie pokonanie tego odcinka samochodem – nasuwa się samo.

    Rockstar nie daje wytchnąć i idzie za ciosem. W prawym dolnym rogu ekranu pojawia się kółko z sylwetkami pozostałych bohaterów, z którego prowadzący wybiera Trevora. Kamera energicznymi skokami wzbija się w niebo, a następnie powolutku przesuwa dalej, w kierunku bliżej niezidentyfikowanej wyspy. Cała operacja trwa kilkanaście długich sekund – konsola musi mieć czas, żeby doczytać nowy teren. Później przeskoki pomiędzy poszczególnymi postaciami okazują się szybsze – długość tego sprytnie zakamuflowanego loadingu uzależniona jest od tego, jak daleko od naszej aktualnej pozycji znajduje się interesujący nas jegomość.

    Trevora witamy na plaży. Przekrwione oczy i liczne rany na rękach sugerują, że noc należała do tych ostrych. Kamera oddala się od zapijaczonego psychopaty i naszym oczom ukazuje się kilka trupów leżących nieopodal. Co tu się wydarzyło? Nie mamy zielonego pojęcia, ale obrazki nie pozostawiają wątpliwości – drugi z bohaterów najpierw się zdrowo urżnął, a później najwyraźniej wpadł w szał. Pracownik Rockstara tłumaczy: „Kiedy nie wykonujemy misji, nagła zmiana postaci pozwala zastać protagonistów w przeróżnych, całkowicie losowych sytuacjach. Trevora równie dobrze mogliśmy spotkać za kierownicą samochodu lub w łazience w jego mieszkaniu”.

    Zrozumienie działania tego systemu to klucz do opanowania całości. Informacja o wprowadzeniu trzech bohaterów do gry wielu z Was niespecjalnie przypadła do gustu, ale faktem jest, że GTA V przez większość czasu nie wymusza korzystania z usług wszystkich trzech panów. Na dobrą sprawę możemy kierować tylko jednym, ulubionym bandytą, nim eksplorować olbrzymi teren i sporadycznie teleportować się do kolejnego podopiecznego, jeśli zajdzie taka potrzeba. Sytuacja zmienia się dopiero wtedy, gdy wykonujemy konkretną misję. W tym wypadku program pośrednio wymusza przełączanie się pomiędzy Michaelem, Trevorem i Franklinem, a od czasu do czasu odbywa się to automatycznie – tak dzieje się, gdy podział ról jest ściśle rozpisany w scenariuszu zadania.

    Po trwającym blisko godzinę spektaklu zaczynam wierzyć buńczucznym zapowiedziom pracownika Rockstara – że to nie tylko będzie najlepsza gra z serii GTA, ale i najlepsza gra w ogóle. Skala przedsięwzięcia jest po prostu niewiarygodna i strach pomyśleć, że to, co zobaczyliśmy, było zaledwie maleńkim wycinkiem ogromnej całości. Oczywiście po prezentacji pojawiły się też obawy. Motorem napędowym „piątki” mają być opisane wyżej skoki, a nie liniowa fabuła pchająca nas do wielkiego finału od jednej misji do drugiej – nie jestem pewien, czy to wystarczy, aby zastąpić klasycznie poprowadzoną opowieść o gangsterach. Dużo do życzenia pozostawia także oprawa wizualna gry. Żyjący, pełen detali świat robi oczywiście kapitalne wrażenie, ale marnej jakości tekstury i momentami zbyt kanciaste w moim odczuciu otoczenie już nie. Przestarzała grafika, charakterystyczna dla konsol odchodzącej do lamusa generacji, wyraźnie kłuje oczy i to na wielu płaszczyznach.Cała reszta to bajka. Nie jestem w stanie w tym momencie ogarnąć umysłem wszystkiego, co najnowsza produkcja Rockstara faktycznie nam zaserwuje, od eksploracji poczynając, na licznych aktywnościach kończąc (Grand Theft Auto V zawierać ma między innymi pełnoprawny moduł gry w golfa, tenisa, a także opcję trenowania... jogi). Nie ma żadnej przesady w stwierdzeniu, że będzie to tytuł totalny i bodaj najbardziej rozbudowany sandbox, jaki kiedykolwiek ujrzał światło dzienne.

    źródło gry online pl
     
  2. Lotnik421 Xbox One

  3. Azur

    Azur Xbox One Xbox One V.I.P Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 25, 2010
    Posty:
    2795
    Polubienia:
    470
    Punkty za osiągnięcia:
    83
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    Polska
Wczytywanie...

Poleć forum