1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.

Xbox One – (podobno) stracona szansa na zmiany

Temat na forum 'Aktualności' rozpoczęty przez -=SETH=-, Czerwiec 26, 2013.

  1. -=SETH=-

    -=SETH=- -= XBOX GOD =- Członek Załogi Administrator Super Moderator Xbox One V.I.P Pomocnik XBOX MANIAK Game Master Liga XboxForum.pl Achievement Hunter PSforum.pl

    Dołączył:
    Wrzesień 11, 2010
    Posty:
    28146
    Polubienia:
    3221
    Punkty za osiągnięcia:
    113
    Płeć:
    Mężczyzna
    Miasto:
    مصر
    [​IMG]

    Microsoft wycofał się ze swoich kontrowersyjnych pomysłów dotyczących Xbox One, co gracze przyjęli z zadowoleniem, ale w opinii specjalistów straciliśmy ogromną
    szansę na rozwój branży gier wideo.


    Jako że stoję po stronie graczy i - być może - wykazuję się krótkowzrocznością, nie czuję, żeby ominęło nas coś ważnego.
    Jednak żeby być fair, a być może czegoś się nauczyć, postanowiłem przyjrzeć się argumentom osób, które uważają, że Microsoft zrobił źle słuchając głosu graczy (albo reagując na kiepskie pre-ordery, jak mówią złośliwi).

    Zacznijmy od tego, co napisano w serwisie Gizmodo, gdzie bodaj po raz pierwszy ktoś otwarcie skrytykował graczy za naciskanie na Microsoft.
    Ostro jest już w tytule: "Xbox One właśnie stał się o wiele gorszy i to nasza wina".
    Autor przedstawił wizję Xboksa One, a także sprzedaży i odsprzedawania gier. Warto od razu podkreślić, że temat "używek" mocno wiąże się z nową konsolą Microsoftu. Lecimy po kolei.

    1. Przypisanie gry do konta wyeliminowałoby problem, że kupując grę na płycie, nie możemy jej ściągnąć z chmury, jeśli najdzie nas taka ochota.

    Mnie osobiście ten stan rzeczy nigdy nie przeszkadzał i nie widzę powodu, żeby miało się to zmienić. Owszem, na pewno rozwiązałoby to problem, gdy będąc na imprezie u znajomych graczy nagle stwierdzamy, że chcielibyśmy pograć w dany tytuł, ale niestety nie możemy, bo nie wzięliśmy płytki z grą z domu. Tylko - umówmy się - nie jest to wielki problem. Zawsze znajdzie się coś innego do grania, a w ostateczności można odpuścić i sobie pogadać (to straszne!). A z innej beczki - jak często zdarza Wam się niszczyć płyty z grą, że potrzebujecie zabezpieczenia w postaci cyfrowej kopii dostępnej w razie gdyby coś się stało?

    [​IMG]

    2. Skoro każda gra powiązana byłaby z kontem gracza, wydawcy mogliby stworzyć hub do odsprzedawania ich gier w wersji cyfrowej. I w ten sposób mogliby zarabiać na odsprzedawanych grach.

    Piękna wizja, ale właśnie - to tylko wizja. I możemy sobie gdybać, że wszyscy by na tym dobrze wyszli, jednak w realu rzadko takie cuda się zdarzają. Mnie interesuje za ile można by te gry odsprzedawać. Czy byłaby jakaś cena minimalna, poniżej której nie mógłbym zejść, bo wydawcy by się to nie opłacało? I kto zagwarantuje mi, że mógłbym to zrobić już dzień po premierze gry? Szybko kupiłem, szybko przeszedłem, chcę szybko sprzedać, żeby odzyskać jak najwięcej pieniędzy. Szczerze mówiąc, wolałbym wypożyczyć dany tytuł na jeden-dwa wieczory i nie musieć za niego płacić 200 złotych, niż bawić się w kupowanie i odsprzedawanie.

    3. Skoro dzisiaj wydawcy nie zarabiają na używkach, to podnoszą ceny gier, żeby odbić sobie straty na pierwszym (dla nich jedynym) kupcu. A gdyby nie było tego problemu, to z radością obniżyliby ceny gier.

    Kolejna piękna wizja, poparta przykładem w postaci Steama, w którym gry są tanie i gracze mogą liczyć na świetne promocje. Ja równie dobrze mogę napisać, że ceny byłyby wyższe i poprzeć to przykładem PS Store, w którym znajdę cyfrowe wersje gier droższe niż ich odpowiedniki na płytach. Krótko mówiąc - gdybanie. Choć w tej teorii bardzo ciekawi mnie jedno. Jak zachowaliby się wydawcy tytułów multiplatformowych w przypadku gdyby MS pozostał przy swojej pierwotnej polityce dotyczącej Xbox One, a Sony przy swojej odnośnie PS4. Czy gry na PS4 kosztowałyby np. 60 dolarów tak jak dzisiaj, a na Xbox One tylko 40? Czy Sony dopuściłoby do takiego stanu rzeczy, czy przyjęłoby model Microsoftu, również doprowadzając do obniżek?

    [​IMG]

    Nie ma żadnych dowodów na to, że wydawcy obniżyliby ceny gier, choć za taką opcją przemawiają wyniki badań dwóch amerykańskich profesorów. Szkoda, że dziennikarzowi Gizmodo nie chciało się podeprzeć swoich tez żadnym researchem. Nie przybliżył skali zjawiska "używek", nie podjął się analizy ile tak naprawdę "tracą" wydawcy, ani nie spróbował odpowiedzieć na pytanie ilu graczy przestałoby kupować gry, gdyby nie mogli ich później odsprzedać. To już wolę oddać głos Adrianowi Chmielarzowi, który na blogu The Astronauts napisał tak:
    [​IMG]

    4. Grę dałoby się wypożyczyć - cyfrowo - dziesięciu wybranym osobom.

    To jest super pomysł, na pewno wygodniejsze to niż pożyczanie płyty z grą, zwłaszcza w tak dużym kraju jak Stany Zjednoczone. W naszej redakcji ustawiła się kolejka do The Last of Us i jeszcze długo sobie poczekamy aż wszyscy ukończą ten tytuł, a tak wszyscy już moglibyśmy grać. Chociaż nie wiem dlaczego nie można by zrobić tego dzisiaj w przypadku wersji cyfrowych gier. Sony umożliwia takie coś na PS3 dwóm osobom, a wcześniej nawet czterem.

    Najważniejsza myśl z Gizmodo? Stoimy w miejscu, odmawiając pójścia naprzód, poddając się woli tych, którzy najgłośniej krzyczą, a nie są gotowi na przyszłość. Dokładnie to samo mówi człowiek z TechHive - słuchając graczy, Microsoft opóźnia przyszłość. Nie ma nic przeciwko konieczności bycia wpiętym do sieci, żeby raz dziennie Microsoft mógł dokonać sprawdzenia, czy aby nasza gra nie jest używana przez kogoś innego. Ja w sumie również nie mam, bo i tak zazwyczaj mam konsole wpięte do sieci. Jestem zawsze w sieci na PC, na smartfonie, to czemu nie na konsoli? Mnie to nie przeszkadza. Ale to nie znaczy, że każdy wszędzie ma dostęp do sieci albo chce być do niej wpięty.

    Postępu technologicznego nie da się powstrzymać, ale trzeba być niesamowicie pewnym siebie, żeby uwierzyć, że gracze z otwartymi ramionami przyjmą pomysł bycia w sieci, by móc grać w tytuły singleplayerowe. Zwłaszcza po wtopach Electronic Arts z SimCity czy Blizzarda z Diablo III. Narzucenie takiego rozwiązania wszystkim bez wyjątku musi spotkać się z niechęcią. A przecież ten "online check" jest potrzebny tylko dlatego, że Microsoft chciał zmusić nas do obowiązkowej instalacji każdej gry z płyty - żebyśmy nie musieli korzystać z nośnika (ot, przyzwyczajanie do cyfrowych wersji). Czy Microsoft naprawdę wierzył, że ludzie przyjmą tego DRM-a w zamian za bardzo umowną wygodę użytkowania gry?

    [​IMG]

    5. Wymagane połączenie z siecią to coś więcej niż DRM. To szansa dla developerów na tworzenie gier projektowanych z myślą o online.

    Developerzy mają tysiące wspaniałych, rewolucyjnych pomysłów na gry i to zarówno sieciowe jak i dla pojedynczego gracza, ale z różnych powodów nie są w stanie ich realizować. Takie życie. Jeśli zmiana polityki Microsoftu oznacza, że twórcy gier stracili szansę na zrealizowanie swoich najbardziej szalonych, rewolucyjnych pomysłów na tytuły sieciowe, to chrzanić to. Wykażą się swoją kreatywnością w innych gatunkach. Albo zrealizują się na innych platformach, na przykład PC, lub na tych wszystkich androidowych konsolach, które w tym roku mają zalać rynek. Zmarnowana okazja? Nie pierwsza i nie ostatnia.

    6. Brak wymaganego podpięcia do sieci sprawi, że twórcy gier nie będą mogli w pełni wykorzystać tzw. chmury - na przykład do zwiększenia mocy obliczeniowej konsoli, co mogłoby zapobiec jej przedwczesnemu starzeniu w najbliższych latach.

    Nikt nikomu nie zabroni stworzyć gry, która będzie korzystała z dobrodziejstw chmury. Wyzwanie przed jakim teraz stają developerzy, to zrobić grę tak, żeby mogły cieszyć się nią zarówno osoby podpięte do sieci, jak i te, które grają offline. Albo trzeba podjąć męską decyzję i zrezygnować z tej drugiej grupy. To jest pole do popisu. Odważny, który zawęzi grupę docelową i sensownie wykorzysta dane akcesorium/chmurę może zająć niszę, a nawet przyciągnąć graczy, którzy do tej pory nie byli skłonni bawić się w taki sposób.

    W tym miejscu dochodzę do myśli, która cały czas kołacze mi w głowie od momentu, gdy po raz pierwszy usłyszałem, że my gracze boimy się przyszłości. Że nie chcemy jej zaakceptować, a ona i tak nadejdzie. Otóż wcale nie musi tak być. Nawet jeśli w końcu dojdziemy do tego, że konsole będą "always online", e-dystrybucja zabije pudełka, a o handlu grami używanymi nikt nie będzie pamiętał, to droga do tego będzie zupełnie inna. A to oznacza, że doczekamy się w międzyczasie nowych rozwiązań np. gameplayowych, których nie byłoby gdybyśmy wybrali drogę Microsoftu - na skróty.
    [​IMG]

    Adrian Chmielarz w swoim głośno komentowanym tekście opublikowanym na stronie brytyjskiego czasopisma Edge wylicza jakie rozwiązania wprowadzono do gier w wyniku walki wydawców z handlem grami używanymi. Na blogu The Astronauts dodaje: "Te rzeczy, czyli te sztuczki i te wyciskacze kasy, według mnie, psują gry i nie są właściwą drogą do rozwiązania problemu małych zysków czy ich braku". Są to sztuczne wydłużacze rozgrywki (przykład - najwyższy poziom trudności jest niedostępny przy pierwszym przejściu gry), mikrotransakcje, czy DLC. Chmielarz sugeruje, że żaden developer nie lubi pracować nad DLC, dostosowywać mechanikę gry, żeby wspierała mikrotransakcje, czy sztucznie wydłużać rozgrywkę. Stwierdza wprost, że gry stały się przez to gorsze.

    Czy aby na pewno? Mikrotransakcje nie są domeną gier konsolowych, tylko pojawiają się wszędzie, głównie na platformach mobilnych. Na dobre DLC, chociażby w postaci dodatku do Dark Souls z przyjemnością wydam pieniądze, bo zyskuję dużo więcej niż tylko pierdółkową zbroję dla konia. Tak samo bez zająknięcia kupuję Far Cry 3: Blood Dragon, chociaż to nic innego, jak recykling rozwiązań i materiałów z Far Cry 3. Chodzi o sposób podania tego graczom. Nie wierzę, że twórcy Blood Dragon, map do Halo, czy trybu zombie do Call of Duty tak strasznie cierpieli, powtarzając w myślach jak nienawidzą swojej pracy.

    [​IMG]

    Wydłużacze rozgrywki chociażby w postaci trybu New Game Plus pojawiają się w grach od dobrych dwudziestu lat, jeśli nie dłużej. Chmielarz wspomniał także o tzw. hybrydach. Dla mnie te gry to rewelacja - podoba mi się pomysł żyjącego świata w Destiny, uwielbiam Dark Souls za to, że w każdej chwili inny gracz może najechać mój świat i mnie zaatakować, na E3 zachwyciło mnie The Division, również łączące elementy single i multiplayera. Jasne, nie zagram w te tytuły za 20 lat, bo serwery nie będą działały, ale raczej nie będzie mnie to wtedy obchodziło. Ale jeśli tego typu gry mają być wynikiem walki z handlem grami używanymi, to ja tylko się cieszę. Bo to dla mnie przykład kreatywności developerów i wcale nie jestem przekonany, że bawilibyśmy się w ten sposób, gdyby tą kreatywnością nie musieli się wykazywać.

    Spróbowałem poznać najważniejsze argumenty osób krytykujących Microsoft za to, że ugiął się pod presją graczy (albo odwrotnie - krytykujących samych graczy za to, że wpłynęli na MS). Żaden jak na razie mnie nie przekonał do tego, że ominęła nas rewolucja. Zresztą, pozostaję przy swoim przekonaniu, że rewolucja nie jest dobrym pomysłem. Zmiany trzeba wprowadzać, ale stopniowo - przy tak dużej grupie docelowej nie ma szans, żeby wszystkich od razu przekonać do kontrowersyjnych pomysłów. Może nam wszystkim - twórcom, graczom, dziennikarzom - średnio opłaca się czekać i tracimy szansę na zmiany, które wniosłyby wiele dobrego do branży. Niestety, Micorosft nam tego nie wyjaśnił w satysfakcjonujący sposób, w efekcie doprowadzając do swojej PR-owej klęski i wycofania się z kontrowersyjnych, a być może przełomowych (na razie się nie dowiemy) pomysłów.

     
  2. Lotnik421 Xbox One

  3. paul323

    paul323 Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 14, 2010
    Posty:
    73
    Polubienia:
    17
    Punkty za osiągnięcia:
    8
    Miasto:
    Małopolska
    Z tą cmurą to jedna wiielka bajka, przecież nie zwiększy się mocy konsoli przez neta. Nawet jeśli już by się tak dało to trzeba by mieć neta 50mb co w polsce jest co prawda możliwe ale tylko w większych miastach, bo w mniejszym mieście lub na wsi net wyciąga maks 3-6mb.

    Napisane za pomocą palców
     
  4. peh

    peh Banned

    Dołączył:
    Czerwiec 20, 2013
    Posty:
    465
    Polubienia:
    96
    Punkty za osiągnięcia:
    0
    Ja bym poszedł dalej, moc chmury nie wpływa na nic, jest to technologicznie niewykonalne. Wielki minus dla Microsotu za to że kłamał w żywe oczy chcąc przeforsować DRM pod hasłem "power of cloud"
     
  5. Kakira

    Kakira Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Maj 29, 2012
    Posty:
    74
    Polubienia:
    0
    Punkty za osiągnięcia:
    6
    Chmura nie tą drogą idziemy. Chcą wyprzeć rynek gier pudełkowych :). Kiedyś to znowu zmienią bo szukają tym sposobem na zachęte konsoli a gry jeszcze nie pojawiły w skepie.

    ( Wysłane z dotyku Samsung 3G GTP-6200 za pomocą Tapatalk 2 )
     
  6. Rafal86PL

    Rafal86PL Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Luty 9, 2011
    Posty:
    78
    Polubienia:
    0
    Punkty za osiągnięcia:
    6
    Ciekawe spostrzeżenia autora. Warto poczytać.
     
  7. Seban_ZA

    Seban_ZA Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 8, 2010
    Posty:
    453
    Polubienia:
    54
    Punkty za osiągnięcia:
    28
    Miasto:
    TRN/BDG
    Świetny artykuł. Na co mi gry w formie cyfrowej skoro pudełkowe są tańsze.
     
  8. Kakira

    Kakira Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Maj 29, 2012
    Posty:
    74
    Polubienia:
    0
    Punkty za osiągnięcia:
    6
    Za 5 lat jak wyjdzie ps5 i xboxtwo, to na co mi chińskie pudełka plastiki a płyty strasznie rysują :)

    ( Wysłane z dotyku Samsung 3G GTP-6200 za pomocą Tapatalk 2 )
     
  9. Shadow1980

    Shadow1980 Xbox One Xbox One Użytkownik

    Dołączył:
    Październik 13, 2010
    Posty:
    294
    Polubienia:
    35
    Punkty za osiągnięcia:
    28
    Miasto:
    Oświęcim
    Zanim Głupoty zaczniesz pisać najpierw proponuję zapoznać się z tematem.Chmura ma służyć rozwijaniu serwerów czy też możliwości świata MMO (dla przykładu) a nie mocy konsoli.Następnym razem proponuję poczytać cokolwiek nim coś *******ić bez sensu....
     
    2 użytkowników lubi ten post.
  10. Altres

    Altres V.I.P V.I.P Użytkownik

    Dołączył:
    Marzec 23, 2009
    Posty:
    2387
    Polubienia:
    130
    Punkty za osiągnięcia:
    63
    Miasto:
    Głuchołazy
    Szkoda słów, ludzie i tak zamiast pomyśleć i spróbować zrozumieć zmiany wolą hejtować. Nie są w stanie uwierzyć w przesyłanie informacji do konsoli, ale wierzą że konsola będzie nagrywać ich w 1080p i wysyłać te nagrania do Microsoftu bez wiedzy użytkownika.
     
    1 osoba to lubi.
  11. Kakira

    Kakira Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Maj 29, 2012
    Posty:
    74
    Polubienia:
    0
    Punkty za osiągnięcia:
    6
    Tak naprawdę na serio nikt nie używał nowej konsoli, co tu gdybać, świat jest podzielony na 3 światy. :) finanse, producent, konsument, monopol.Ciesz tym to co mamy, masz blaszaka i platformę AMD :) i Intela. Nie wszyscy są wtajemniczeni :) tylko gracze są zbyt zamiłowani tak jak w przypadku Sony.

    ( Wysłane z dotyku Samsung 3G GTP-6200 za pomocą Tapatalk 2 )
     
  12. Coller22

    Coller22 Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Listopad 3, 2010
    Posty:
    472
    Polubienia:
    104
    Punkty za osiągnięcia:
    43
    Miasto:
    Konin
    Szkoda gadać ze są tacy użytkownicy którzy nie patrzą z innej strony jak to wygląda, coś mi się zdaje że "#Altres" jest spokrewniony z tym całym "szefuniem" M$ i dlatego cały czas psioczysz że DRM jest dobre, że chmura ma taką wielką moc skoro ma taką wielką moc to za przeproszeniem po **** w konsoli te bebechy próbują być takie "mocne" ^.- ? że używki powinny zginąć itp. Sorry ale ja tak to widzę...
    Wiesz ja nie lubię mieć na siłę czegoś czego nie potrzebuje/nie potrzebowałbym czyli np. Kinect 2.0 mi jest np. potrzebna sama konsola z padem żeby "rozkoszować" się grą a nie mówić jak jakiś obłąkany do konsoli, dodatkowo grając w nią skakać, zmęczyć się, ale skoro na siłę go wypychają to coś z nim kombinują ale nie lepiej wierzyć że tak nie jest bo przecież M$ was nigdy nie okłamał, nie oszukał i nie kłamał w żywe oczy...
     
  13. Kakira

    Kakira Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Maj 29, 2012
    Posty:
    74
    Polubienia:
    0
    Punkty za osiągnięcia:
    6
    Ja nie widzę nic w tym mocnego xboxone DDR3 2133mhz to jest moc? To jakiś żart xboxone jest wielką klapą i nie postarali zmienić na lepsze bebechy. Zamiast włożyć mocarnego DDR5 5000mhz to miało by sens.

    ( Wysłane z dotyku Samsung 3G GTP-6200 za pomocą Tapatalk 2 )
     
  14. Nazir

    Nazir Banned

    Dołączył:
    Czerwiec 15, 2013
    Posty:
    75
    Polubienia:
    27
    Punkty za osiągnięcia:
    0
    CO teraz bedzie z Forza 5 i uczacym sie przeciwnikiem :(
     
  15. BlindObserver

    BlindObserver Użytkownik Użytkownik

    Dołączył:
    Czerwiec 20, 2013
    Posty:
    79
    Polubienia:
    17
    Punkty za osiągnięcia:
    8
    Miasto:
    Poznań
    To co wtedy - nic :D MS bajki opowiadał, a ludzie to chapnęli jak młode pelikany.
     
  16. crosk

    crosk Xbox One Xbox One

    Dołączył:
    Grudzień 13, 2009
    Posty:
    115
    Polubienia:
    19
    Punkty za osiągnięcia:
    18
    Miasto:
    Chicago
    to chyba nie jestem na bieżąco... DDR5?
     
Wczytywanie...

Poleć forum