Fable Anniversary - 1000/1000G "Rimejk" pierwszego Fable to prawdopodobnie ostatnia dobra rzecz, jaka ekskluzywnie spotkała X360. Muszę przyznać, że The Lost Chapters wielokrotnie zaczynałem na PieCu, ale jakoś nigdy nie było mi po drodze dokończyć to cudeńko. Tym bardziej na wieść o wersji z odświeżoną grafiką i osiągnięciami zacierałem rączki. Czy było warto czekać? Moim zdaniem zdecydowanie, ogólnie bardzo rzadko chce mi się robić calaka w jakiejkolwiek grze, dlatego niech to posłuży za najlepszą rekomendację. Oczywiście pod pewnymi względami gra jest daleko w tyle za dzisiejszymi standardami, jednak da się na to przymknąć oko, w szczególności, gdy za pada chwyci osoba kochająca tę serię. Warto dodać, iż największa nowość, czyli przebudowana oprawa, nie zawodzi i miejscami jest bardzo urokliwa - nie do końca byłem przekonany czy wybór Unreal Engine do tej produkcji się sprawdzi, ale ostatecznie ciężko mieć większe zastrzeżenia.
Co do samych osiągnięć to mamy tu miks fabularny (spora część), jajcarski (niektóre acziki są naprawdę dobrze wymyślone), a także sporej dozy aktywności pobocznych (choć 100% nie jest wymagane)Zestaw bardzo dobrze dobrany, choć trzeba uważać, żeby nie zablokować sobie drogi do calaka (na szczęście gra jest trochę zglitchowana [] i z niektórych opresji da się wybrnąć, mimo wszystko lepiej się wcześniej zapoznać z listą). To by było na tyle, dla mnie mocne 9/10.
Co do samych osiągnięć to mamy tu miks fabularny (spora część), jajcarski (niektóre acziki są naprawdę dobrze wymyślone), a także sporej dozy aktywności pobocznych (choć 100% nie jest wymagane)Zestaw bardzo dobrze dobrany, choć trzeba uważać, żeby nie zablokować sobie drogi do calaka (na szczęście gra jest trochę zglitchowana [] i z niektórych opresji da się wybrnąć, mimo wszystko lepiej się wcześniej zapoznać z listą). To by było na tyle, dla mnie mocne 9/10.