Fallout 4

-=SETH=-

-= XBOX GOD =-
Członek Załogi
Administrator
Super Moderator
Xbox One
V.I.P
Pomocnik
XBOX MANIAK
Game Master
Liga XboxForum.pl
Achievement Hunter
PSforum.pl
#1
11123670-1094300310166030.jpg
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Krakoos

Xbox One
Xbox One
XBOX MANIAK
Użytkownik
#2
Pograłem kilka, może kilkanaście godzin i mam mieszane uczucia. Od razu uprzedzam, że z początku skoncentrowałem się na ogarnięciu i dokładnym przeszukaniu najbliższej okolicy, a nie leciałem na łeb na szyję z misjami. Nie będę od razu na starcie skreślał tej gry, ale delikatnie wypomnę parę elementów.
Ekran ładowania przy każdym przejściu do pomieszczenia? Głupie wejście do jaskini, do budynku, i czekamy? Fakt, niedługo, ale na litość boską, takie coś na tej generacji konsol?
Grafika jak z Half Life 2, ale tego się nie czepiam, choć trzeba przyznać, że animacja twarzy jak w Wiedźminie 2 trochę boli.
Pobawiłem się trochę craftingiem w Sanktuarium i mało nie usnąłem. Nie dość, że toporne to jeszcze miejscami niejasne i chyba niepotrzebne.
Przeszedłem się po okolicy i jak to w otwartym świecie, lepiej nie zapędzać się gdzieś dalej.
To pewnie tylko ja, ale gra jest dość trudna i pokonanie zgrai wroga kosztuje większośc posiadanych stimpacków.

Aha. Gra zakupiona poza granicą PL nie ma nawet polskich napisów. Ja rozumiem, że jest ponad 100 tysięcy lini dialogowych, ale na BR powinno się tłumaczenie zmieścić. Wielka szkoda. Tym bardziej, że wiele użytecznych informacji zawierają terminale i trzeba sprawnie posługiwać się językiem by to ogarnąć.

Na plus oczywiście SPECIALny rozwój postaci oraz ilość różnego rodzaju przedmiotów do zebrania.

Jutro będzie coś więcej mam nadzieję.

EDIT 1. No stuknęło 16 godzin dziś rano, ale wybitnie gram na siłe, żeby mieć za sobą, jeśli wiecie co mam na myśli. Gdybym mógł oddać grę i odzyskać kasę, to bym się ani sekundy nie zastanawiał. Coś nie zatrybiło. Historia jest mdła, misje bliźniaczo podobne. Nie ma za grosz atmosfery. Nie wiem skąd te wysokie oceny.

EDIT 2. (OSTATNI). Tak, ostatnia edycja. Gra wymieniona na MGS: Phantom Pain.
Teraz tak. NPC w grze to debile, więc jeśli gracie to uważajcie. Potrafią odejść w stronę zachodzącego słońca podczas walki, lub całkowicie zniknąć z pola widzenia na cała misję. Wziąłem raz tego supermutanta za towarzysza, dałem mu miniguna. Wystrzelał 600 naboi w sforę psów! Nie zabił żadnego bo strzelał w przeszkodę na swojej drodze, ale co tam... Spoko. Każda misja w stylu idę, zabijam grupę mutantów/raidersów/ghuli/zwierząt popromiennych (niepotrzebne skreślić) i wracam po upojną nagrodę. Ekscytacja do granic wytrzymałości.
Wiecie, ja już bym się nie czepiał tej grafiki, ale np. w tej grze nie ma za grosz destrukcji otoczenia. Nic. Ta gra wygląda jak marny mod do Half Life 2! Naprawdę, żeby cokolwiek zbalansowało nam to, np. historia. A tu nic. Dno, upadek, pornografia.

Tak na koniec, bo najzwyczajniej nie chce mi się pisac o tym czymś.

Nie miejscie mi za złe tych negatywnych opinii. Trudno mi było znaleźć pozytywy grając z mokrymi oczami. Przeczytałem gdzieś, że Fallout 4 zmiażdży Widźmina 3. Od tamtej pory nie moge przestać się śmiać do łez.
 
Ostatnia edycja:

kratylos

Xbox One
Xbox One
Użytkownik
Świeżak
#3
a mi gra się podoba - fajna jest
kupiłem gram w nią od wczoraj z 4 h dopiero i czuje się swojsko (grałem w wszystkie części) jak w f3
ciekawe intro i wprowadzenie do gry od strony technicznej gra u mnie działa sprawnie (choć na wstępie już jakiegoś patha 500m pobralo)

porównanie f4 z wiedźminem nei ma sensu bo to zupełnie inna filozofia grania
f4 to gra wyrosła z repegowego korzenia teraz ubrana bardziej w strzelanke ale nadal to ja decyduje o tym kim jestem (nie musze być wieskiem herosem z filmu klasy c z lat 80ch) i jak gram czy będę dobry czy zly a doroslośc w grze to dorosle decyzje to nie tylko pare panienek z playboya które podokładano do gry i przecinki na k w dialogach
Wiesiek to linearna zrecznoscioka z elementami przygodowki i gdzie nigdzie rpg to taki kwiatek do kożucha
co do grafiki - to ona jest dla mnie istotna w symulatorach np forza - w rpg najważniejsza jest mechanika gry
 

arturab

Użytkownik
Użytkownik
Świeżak
#4
Wiesiek to linearna zrecznoscioka z elementami przygodowki i gdzie nigdzie rpg to taki kwiatek do kożucha
co do grafiki - to ona jest dla mnie istotna w symulatorach np forza - w rpg najważniejsza jest mechanika gry
No to pojechałeś po całości :D

Czyli nowy fallout nie dość, że grafika z poprzedniej generacji to i fabuła się nie broni, nice :)

Błędy w sumie do przewidzenia, to już tradycja u Bethesdy.

Swoją drogą spieprzyć tak mocną markę jak fallout, to jest jakieś dokonanie, trzeba przyznać.
 

warone

Banned
Użytkownik
#5
Gra się bardzo przyjemnie misje poboczne momentami nudzą gdy wykonujemy ciągle ta sama czynność ale gra bardzo fajna .Baaa wciągnęła mnie tak ze mam już ponad 20h , wiedźmin tak mnie nie wciągnął i biedak cały czas od premiery pije w pierwszym barze .Ogólnie gra warta uwagi i tylko raz mi się zawiesiła nie wiem nawet czy to wina gry czy konsoli .Po za tym nie doświadczyłem żadnych błędów jak na razie .
 

PyzaVader

Użytkownik
Użytkownik
Świeżak
#6
Ja mam przegrane 15 godzin, może więcej, jak na razie błędy to takie małe, typu już do czegoś bym się przyczepił, jak krzesło które na początku gry się do mnie przykleiło i tak z nim chodziłem, ten pies to zamiast ochłap powinien nazywać się bug'er, jest jak knight w tibi ma za zadanie bloczyć potwory ale czasmi zdarzyło mu się utknąć dupą w drzwiach w misji z gwardią narodową, i nie mógł wyjść, nie powiem gra mi się przyjemnie jak na razie, jeszcze zobaczymy czy misje typu idź oczyść to miejsce, to i potem jeszcze tam to, a i jeszcze ciotka z obozu mówiła że ghule zjadły jej marchewki, idź pomóż :D<ok> mnie nie znudzą, jeszcze poczekamy do końca :) dobrze że poziom jest wysoki bo te france wszystkie czasmi takie mocne że jest ciężko :p fajny motyw z hakowaniem, grzebaniem w kompach i pomaganiu sobie czasmi tymi robotami co im tam można osobowość zmienić i same coś za ciebie załatwią :p

Im dalej w fabułę tym więcej miejsc odkrywam w których gra się przycina, co bardzo denerwuje kiedy chcesz akurat z kimś walczyć, nie mówię że wszędzie i zawsze ale są takie miejsca i wtedy tracę cierpliwość. Jak była misja dla Instytutu co trzeba odbić 4 syntyki, to jak wleciał tam latawiec Bractwa Stali plus reszta ludzi, syntyki, osadnicy i tak dalej to była jakaś masakra :p
Czy ktoś miał podobne przypadki ? :p


Link ukryty dla gości, zaloguj się lub zarejestruj na forum.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Biały406

Xbox One
Xbox One
Użytkownik
Świeżak
#7
Od jakiegoś czasu gram w F4 i mimo trudnych początków (pierwsze 3-4 godziny mnie zmęczyły) jestem tą grą zachwycony. Specyfika tego tytułu nie musi wszystkim pasować, ale Bethesda mistrzowsko poradziła sobie z tematem. Dodam jeszcze, że to mój pierwszy Fallout w którego gram dłużej niż godzinę dlatego nie biorę pod uwagę tego jaki był kiedyś.

W tym świecie trzeba poczuć klimat. Jeśli tak się nie stanie Fallout szybko zrobi się nudny i wątpię by historia była tak interesująca, żeby ktokolwiek grał tylko dla niej. Zresztą to Bethesda więc ja nie oczekiwałem wielowątkowej fabuły (choć nie wiem jak z nią jest bo prawdopodobnie nie dotarłem nawet do połowy) a świetnie zaprojektowanego świata. Myśląc o świecie po wojnie nuklearnej spodziewałem się ciężkiego i przygnębiającego klimatu, wszechobecnej pustki a wśród nielicznych ludzi cierpienia z powodu życia w nieprzyjaznym świecie. I gra daje dokładnie to czego oczekiwałem. Oczywiście jest sporo kolorów co może nie do końca pasuje, ale przed wybuchem atomówek paleta barw na świecie była bardzo szeroka więc po nim nie mogła nagle zmienić się w same szarości. I oceniam to bardzo pozytywnie zwracając jeszcze uwagę na piękne niebo w ciągu dnia.

Teraz walka. Postanowiłem sobie, że stworzę ninja o aparycji podobnej do mojej własnej, ale obecnie zamiast skradania się z mieczem śmigam kolesiem wyglądającym jak skrzyżowanie członków Eiffel 65 i rozwalającym to całe tałatajstwo shotgunem a przed wykryciem ukrywając się ze snajperką. I sprawia mi to ogromną frajdę bo choć na normalu nie jest szczególnie ciężko to jednak walki wymagają skupienia bez którego ginie się szybko. Co ważne potyczki mnie nie nudzą a to istotne gdy gra jest tak mocno nastawiona na walkę.

Nie do końca spodobało mi się budowanie osady. Fajnie stworzyć swój własny kąt i kilka godzin nad tym spędziłem, ale jakoś nie za bardzo chce mi się poświęcać na to czas. Może kiedyś bo sam system jest naprawdę udany a sporo znajdowanych surowców mocno do tego zachęca.

Grafika jest bardzo dobra. Co prawda nie zachwyca, ale dzięki designowi świata również nie odpycha. Ja jestem zadowolony bo choć z GTA V czy Wiedźminem nie ma szans to wiele razy przystawałem w jakimś wysokim miejscu by podziwiać otoczenie.

Z drobnostek bardzo podoba mi się radioaktywna burza. Nie wiem czy poza przespaniem się jest jakiś bezpieczny sposób przetrwania jej, ale na mnie robi wrażenie.

Wszędzie jest pełno żali na bugi i spadki fpsów. Są, nie zaprzeczam, ale problem jest wyolbrzymiony. Te pierwsze zdarzyły mi się kilka razy gdy przedmiot się do mnie przykleił, ale wystarczyło wcisnąć 'A', żeby odpadł. Pozatym nie zdarzyło się żadne zablokowanie się na obiektach, przenikanie lub, co najważniejsze, bugi związane z misjami uniemozliwiające ich ukończenie. Problemy z płynnością też właściwie nie występują. Może z dwa razy lekko zwolniło i dwa razy gra zaliczyła zwiechę, ale wystarczyło wrócić do menu xboxa a wszystko wróciło do normy. Bardziej mogą wkurzać długie loadingi. Niestety jest ich trochę, ale to w sumie jedyna rzecz która tak naprawdę mi przeszkadza.

Fallout 4 jest godny polecenia, ale trzeba lubić tego typu rozgrywkę. Wtedy to genialna produkcja, która pochłania ogrom czasu.
 

reevo

Xbox One
Xbox One
Użytkownik
Świeżak
#8
Próbowałem. Przekonywałem sam siebie, że jeszcze 1 godzina i coś się zacznie dziać. "Daj tej grze szanse" - mówiłem. Ale to wszystko na nic! Fallout 3 ukończyłem w tamtym roku od deski do deski, miejscami bywał nudny i liniowy ale potrafił mnie przyciągnąć. Czwórkę z kolei męczę 20 godzinę w grze i poddaję się, gra zapewne pójdzie na wymianę do jakiegoś nieszczęśnika. :)
Przedę do pozytywów, gdyż ich jest o wiele mniej. Grafika jest znośna. Światłocienie robią dużą robotę. Lubię też ten falloutowo-skyrimowy silnik, mimo wszystkich bugów, które nawiedzają chyba każdą produkcję Bethesdy. I z tych pozytywnych cech tytułu to by było na tyle :D Chociaż pochwalić jeszcze można muzykę (która i tak po części jest z Fallout'a 3).
A teraz o czymś, co będzie mnie prześladować po nocach niczym najgorsze koszmary Kinga czy Lovecrafta. Uwaga! Linie dialogowe :( Gdy je po raz pierwszy zobaczyłem, pomyślałem sobie, że przez przypadek wybrałem jakiś tryb ułatwień dla "ciężej myślących". Ale rzeczywistość okazała się brutalniejsza. Takie upraszczanie wyboru dialogów to chyba jedna z najbardziej katastrofalnych mechanik rozgrywki jakie ujrzałem w RPGu. Ale lećmy dalej, drugi przypadek który mnie znokautował to fabuła a raczej jej brak. Akcja w krypcie była bardzo emocjonująca lecz im dalej w las tym nudniej. Trzecią sprawą jest Preston i jego osady, które potrzebują pomocy. W ogóle przy tym temacie nie da się nie wspomnieć o trybie The Sims w FALLOUCIE! Fajnie się bawiłem budując różne struktury. Powiem więcej, o wiele bardziej wolałem budować domki, niż zająć się linią fabularną. I niech każdy wyciągnie z tego odpowiednie wnioski. :D
Jak dla mnie gra na naciągane 5/10 :)
 

ArturM05Pl

Użytkownik
Użytkownik
Świeżak
#9
pies to zamiast ochłap powinien nazywać się bug'er, jest jak knight w TIBI


Link ukryty dla gości, zaloguj się lub zarejestruj na forum.
Ja pie..... z kim ja gram. :D Pyza zostaw te crapy.

Cały czas zbieram się do zakupu tej gry na boxa. Rozegrałem jakieś 10 - 15h na PC. Jest to gra specyficzna dla osób które lubią się gdzieś tam włóczyć po świecie a nie być prowadzone za rączkę. Mi to odpowiada. Fakt jak Pyza wspominał drażnią takie małe bugi. No ale co zrobisz. Uważam ze Fallout jest dobry i ma to czego brakuje dzis większości gier czyli KLIMAT!!



Tapnięte z iPhone 6s bo mnie ku**a stać!
 

rathaniel

Użytkownik
Użytkownik
Świeżak
#11
Fallouta trzeba lubić. Fakt, że gra została tytułem roku wg. BAFTA pokazuje ile warte są ich nagrody :)

Może na początku napiszę o minusach:
Floowerzy - faktycznie straszna patologia, co najciekawsze wspomniany wyżej Ochłap i tak rzadko buguje się. Ci człekokształtni to norma, że gdzieś zawisną i dopiero po szybkiej podróży pojawiają się obok... AI leży, właściwie go nie ma.

Zacinanie się - można wpaść pomiędzy tekstury zawalonych murów, przedmiotów i nie można wyskoczyć. Gdy pod złym kątem chcesz podejść do terminala lub pancerza wspomaganego jest możliwość, że postać będzie cały czas próbowała do niego podejść i zablokuje się na czymś. Nie da się wtedy przerwać animacji biegnięcia do w.w przedmiotu. Pozostaje tylko wczytanie save'a.

Dialogi - dno i monotonia. W Wieśku są emocje - złość, smutek, radość przebijają z głosów. W F4 wszystkie linie dialogowe są przeczytane przez znudzonych życiem aktorów. Nie ma znaczenia czy ktoś jest wielkim zabijaką i chce urwać ci głowę. Nie ma znaczenia czy ktoś jest spokojnie żyjącym osadnikiem. Ich głosy są w większości nijakie.

System walki - szału nie ma. W związku z beznadziejnym AI wszystko jest mega powtarzalne i nudne. Nie wymaga od nas żadnych umiejętności posługiwania się padem.

Dostrzegam również plusy:
Klimat -wiadomo, najmocniejsza strona całej produkcji. Zawsze z chęcią sięgam po gry o post apokaliptycznej fabule.

Duży świat - jest gdzie pobiegać i ponabijać LVL. Mnogość lokacji, być może są zbyt mało zróżnicowane i nie są tak dopieszczone jak w Wiedźminie, ale to akurat mi nie przeszkadza.

Crafting + housing + ekwipunek z bonusowymi statami - ulepszanie przedmiotów jak dla mnie jest w sam raz - proste i ciekawe. Nie ma tam przerostu formy nad treścią. Szkoda, że trzeba marnować skill pointy by własnoręcznie tworzyć najlepsze ulepszenia (te słabsze często można wymontować ze zlootowanego sprzętu. Ekwipunek z bonusowymi statami wypada z przeciwników z gwiazdką obok imienia, więc jest presja, żeby pomęczyć się i zobaczyć co wypadnie :) Housing - taki dodatek, chociaż w obecnej formie użytkowej nie widzę w nim sensu.

Rozwój postaci - od zawsze lubiłem rozwój postaci w Falloutach 3 i NV. Trochę zmieniono go w najnowszej części. Szkoda, że niektóre perki są słabe, a inne to totalny must have. Mocno ogranicza to możliwości rozwoju.
 
#13
Patrząc na zróżnicowane opinie w tym wątku zastanawiam się nad daniem tej grze jeszcze jednej szansy. Dużo nie pograłem, bo mimo zachowanego klimatu świata Fallouta to gra jest w moim odczuciu po prostu nudna. F4 to był jeden z głównych powodów, dla których przesiadłem się z x360 na X1, ale jakoś nie byłem w stanie się wczuć w grę. W dużej mierze spowodowane jest to tym, że spodziewałem się potężnych fajerwerków po fenomenalnym New Vegas.

Cała seria przyzwyczaiła mnie jednak to powolnego rozwoju rozgrywki - zbieranie coraz to lepszej broni, mocniejszych pancerzy itp, a tutaj już na samym początku dostaję pancerz wspomagany, miniguna i lecę na Deathclawa... Jakoś mi to nie odpowiada... Bardziej się z tego strzelanka zrobiła niż Fallout jakiego pamiętam.
 

goran

Xbox One
Xbox One
Użytkownik
Świeżak
#14
U mnie Fallout 4 wskoczył z kupki wstydu świeżo po skończeniu Wieśka trzeciego. Robiłem sobie bardzo duże nadzieje odnośnie tego tytułu. Obecnie mam ok. 10h na zegarze i póki co więcej nie planuję (może za jakiś czas). W zasadzie po przeczytaniu opinii @Krakoos mogę w 100% się z nim zgodzić. Pomijając historię na początku gry, która zapowiada ciekawą i emocjonalna przygodę, dobra muzykę i przeciętna grafikę (tutaj nie jestem za bardzo wybredny i podoba mi się ogólnie klimat). Reszta wg mnie leży. Zdaję sobie sprawę, że ta grę można pokochać albo znienawidzić ale jeżeli to gra roku to turlam się ze śmiechu. Jeszcze kilka dni temu myślałem, że Płotka to jeden z najbardziej wkurw...cych towarzyszy w grze. Ale wtedy wkroczył on, cały na biało ... Ochłap. Szlag mnie trafia z tym psem.
Ktoś wspomniał o imponującej liczbie linii dialogowych. OK! Tylko dlaczego poszło to w ilość a nie jakość. Wybierając większość odpowiedzi nie wiem za bardzo o co pytam. Pomijam wypowiadane linie do którego wzięli chyba emerytów-ochroniarzy po nocnej zmianie.
Sama walka też mega dziwna, wrogowie zachowują się specyficznie. Tutaj nie chcę się za bardzo rozpisywać bo sam jestem cienki w strzelankach więc nie wiem czy to mój skill czy taki system. Crafting? Całkiem OK ale to budowanie bazy. Z jednej strony ma jakiś sens ale czy to musi być takie monotonne? Kurde, mam wrażenie, że budowanie w Minecraft sprawia więcej frajdy i jest bardziej czytelne.

Byłem pewny, że po Wiedźminie ogram z radością Skyrima, z którym nie miałem jeszcze okazji się zapoznać ale chyba sobie odpuszczę ...

Jeszcze takie coś. Zakładam, że głównym wątkiem gry jest znalezienie syna. A na stronie M$ taki spojler w opisie gry :)
"Jako jedyny ocalały z Krypty 111, musisz wejść do świata zniszczonego przez wojnę atomową. "
 

teurg

Użytkownik
Użytkownik
Świeżak
#15
Witam

Chciałem bardzo ograć tę pozycję
Jak dotąd wszystkie cyfry które kupowałem zawsze instalują się w języku konsoli i nie ma z tym problemu

Jednak Fallout 4 to jakaś porażka

1- po pobraniu gra w ogóle się nie odpala... - naczytałem się w Internecie co zrobić,
tak owszem, zadziałało odłączenie od neta w momencie odpalenia gry , później już można z powrotem włączyć -brak słów

2 - załamało mnie natomiast brak PL - a w zakupie jest... - porażka

człowiek nie chce piracić, kupuje konsolę, oryginalne gry - to nie dość że się nie odpala jak powinna to jeszcze z językiem w kulki lecą

- tak tylko chciałem się wyżalić - jakby ktoś chciał kupić FALLOUT 4
 

beardo0

Użytkownik
Użytkownik
#16
@goran

To nie spojler. Bohater sądzi, że jest jedynym ocalałym, ale czy tak jest naprawdę? Trzeba się przekonać.

Fallout 4 w ogóle mi nie podszedł przez crafting, budowanie bazy etc i ten power armor czy jak to jest

Ale Skyrim to akurat "top" jeżeli chodzi o gry od Bethesdy i jeżeli jeszcze nie grałeś, to na co czekasz?
 

brattanek

Ojciec dyrektor
Członek Załogi
Administrator
Xbox One
Użytkownik
Świeżak
#17
Witam

Chciałem bardzo ograć tę pozycję
Jak dotąd wszystkie cyfry które kupowałem zawsze instalują się w języku konsoli i nie ma z tym problemu

Jednak Fallout 4 to jakaś porażka

1- po pobraniu gra w ogóle się nie odpala... - naczytałem się w Internecie co zrobić,
tak owszem, zadziałało odłączenie od neta w momencie odpalenia gry , później już można z powrotem włączyć -brak słów

2 - załamało mnie natomiast brak PL - a w zakupie jest... - porażka

człowiek nie chce piracić, kupuje konsolę, oryginalne gry - to nie dość że się nie odpala jak powinna to jeszcze z językiem w kulki lecą

- tak tylko chciałem się wyżalić - jakby ktoś chciał kupić FALLOUT 4
jak sie zawiesza to odlasz neta
 

petroz

Xbox One
Xbox One
Użytkownik
#18
Jakby ktoś szukał stosunkowo niedrogiego rozwiązania a nie chce grać offline, to działa wykorzystanie raspberry pi jako pi-hole. Ustawiamy wtedy blokowanie domen *.bethesda.net i gra odpala normalnie. Niestety w takim wypadku nie wpadają achievementy (pomimo, że jest połączenie z xbox live - achievementy w innych grach wpadają normalnie). Mam podejrzenie, że Bethesda przepuszcza triggery do achów przez swoje servery i jak je się blokuje, to achievementów brak... taka sytuacja zarówno na Skyrim EE jak i w Fallout 4. Po przepięciu na sieć komórkową wszystko działa bez konieczności blokowania serwerów bethesdy + achievementy normalnie wpadają.
 

Do góry Bottom