Witam.
Mam problem z konsolą Xbox ONE - pierwszej generacji. Konsola przez prawie 2 lata nie sprawiała żadnych problemów. Pewnego dnia podczas użytkowania, konsola się wyłączała (dioda na zasilaczu gasła i nie można było jej odpalić). Oddałem konsole na gwarancje do Microsoftu, jednak oni troche zlekceważyli sprawe (przywrócili konsole jedynie do ustawień fabrycznych i tyle, nic to nie pomogło). W piatek konsole odebrałem, na początku wydawało się ze wszystko jest ok (przy aplikacji Netflix nie ma żadnych problemów), jednak jak już odpale jakąś grę po dosłownie 5 minutach konsola wraz z zasilaczem się wyłącza (nie świecą diody). Konsola dopiero ponownie odpala po tym jak na kilka chwil odłącze zasilacz z gniazdka, ale problem znowu wraca. Spotkal się z tym ktoś może? Czego to może być wina? I dlaczego serwis Microsoftu tak olał sprawe?? Konsola serwisowana w Niemczech. Zamówiłem na allegro kolejny zasilacz, więc zobaczymy jak to będzie działać.
Mam problem z konsolą Xbox ONE - pierwszej generacji. Konsola przez prawie 2 lata nie sprawiała żadnych problemów. Pewnego dnia podczas użytkowania, konsola się wyłączała (dioda na zasilaczu gasła i nie można było jej odpalić). Oddałem konsole na gwarancje do Microsoftu, jednak oni troche zlekceważyli sprawe (przywrócili konsole jedynie do ustawień fabrycznych i tyle, nic to nie pomogło). W piatek konsole odebrałem, na początku wydawało się ze wszystko jest ok (przy aplikacji Netflix nie ma żadnych problemów), jednak jak już odpale jakąś grę po dosłownie 5 minutach konsola wraz z zasilaczem się wyłącza (nie świecą diody). Konsola dopiero ponownie odpala po tym jak na kilka chwil odłącze zasilacz z gniazdka, ale problem znowu wraca. Spotkal się z tym ktoś może? Czego to może być wina? I dlaczego serwis Microsoftu tak olał sprawe?? Konsola serwisowana w Niemczech. Zamówiłem na allegro kolejny zasilacz, więc zobaczymy jak to będzie działać.