Red Dead Redemption 2 z konkretami. Wrażenia po 45 minutach gry

-=SETH=-

-= XBOX GOD =-
Członek Załogi
Administrator
XBF
Super Moderator
Xbox One
V.I.P
Pomocnik
XBOX MANIAK
Game Master
Liga XboxForum.pl
Achievement Hunter
PSforum.pl


Jedna z najważniejszych produkcji ostatnich lat nadciąga. Rockstar prezentuje Red Dead Redemption 2 pierwszym śmiałkom, więc możemy poznać wrażenia z produkcji. To będzie jedna z najważniejszych premier 2018 roku.

Wczoraj otrzymaliśmy konkretny zwiastun Red Dead Redemption 2. Była to w zasadzie trzecia prezentacja gry od zapowiedzi, ale z każdym kolejnym materiałem, Rockstar coraz śmielej przedstawia graczom przygotowany świat.


Dziennikarze IGN pojawili się w Rockstar, gdzie mogli zapoznać się z 45-minutowym wycinkiem. Zdaniem redakcji szykuje się kapitalna produkcja, której „nigdy wcześniej nie widzieliśmy”. W tym przypadku „wszystko ma swoje miejsce i każdy ma swój cel”, ponieważ autorzy Grand Theft Auto stworzyli żyjący świat, w którym każdy NPC jest ważny i nie ma tutaj miejsca na uczucie pustego i bezbarwnego świata.

W Red Dead Redemption 2 każdy NPC żyje, więc ma swój harmonogram dnia – nie musimy go zawsze spotkać w wyznaczonym punkcie, ale gdy akurat trafimy na kogoś, to bez problemu wyciągniemy rewolwer i wymierzymy do niego, a w konsekwencji człowiek może paść na kolana i błagać nas o litość lub wyciągnie swojego gnata i rozpocznie się strzelanina.

„Rockstar nie tylko chce, żebyś grał jako bandyta i protagonista Arthur Morgan, ale żebyś żył jak on”
Morgan jest jednym z najważniejszych członków gangu Van der Linde’a – jest to znany zespół wyrzutków, który jest ścigany przez stróżów prawa oraz łowców głów. Nie możemy zapomnieć, że akcja gry dzieje się w 1899 roku, gdy era Dzikiego Zachodu jest już prawie zakończona. Redakcja miała okazję sprawdzić obóz gangu. To „żywa wspólnota”, która została zbudowana przy namiotach i wagonach, a przedstawiciele Van der Linde mogą w tym miejscu zaznać odrobinę relaksu.

„Red Dead 2 to uderzająco piękna gra”
IGN zachwala również oprawę, która prezentuje podobno wybitny poziom. Gra światła i cieni w wykonaniu Rockstar to zupełnie nowa liga, bo deweloperom udało się dopracować każdy najmniejszy element terenu.

Sam obóz jest przepełniony życiem, bo każdy z współtowarzyszy broni ma coś do zaoferowania. Przykładowo Sean McGuire to wesoły, irlandzki żartowniś, który z bezgranicznym entuzjazmem opowiada najróżniejsze historyki przy ognisku. Należy przy tym zaznaczyć, że nie jest to wyłącznie miejsce do odpoczynku, ponieważ przedstawiciele Van der Linde’a muszą wyczyścić swoje ubrania, zebrać drewno, czy też iść po wodę. Tutaj każdy ma swoją rolę do odegrania.

 

Do góry Bottom