Wreszcie udało mi się kilka dni temu skończyć tą Larę. W moim odczuciu najsłabsza odsłona z całej trylogii. Więcej filmów i zbierania niż samego grania. Fabuła zrobiona na siłę i nudna jak flaki z olejem. Gra była też zabugowana, ale już załatali. Sama gra jest też bardzo krótka. Ulepszeń Lary nie ma nawet na kogo zużywać, bo w tej grze przeciwników to szukać ze świecą. Zadania z monolitami zerżnięte z papirusów z AC: Origins. Boss końcowy to jakiś śmiech na sali. Jak ktoś się nagrał tak jak ja we wszystkie Unchartedy i poprzednie dwie odsłony Lary to w tej grze nie znajdzie nic nowego. Miejscami myślałam, że oglądam krajobrazy z Uncharted

Polecam poczekać sobie, aż gra jeszcze bardziej stanieje, bo poleci na pewno z ceną, już dziś idzie kupić za 142zł, to do świąt pewnie spadnie do setki, albo i niżej

.