Śródziemie: Cień Mordoru

KAF4R84

Xbox One
Xbox One
Użytkownik
#1


Pograłem pierwszych kilka godzin dzisiaj/wczoraj.
Ogólnie - dla mnie gra rewelacja. Ciekawa i wciągająca. Grafika, animacje - urzekające.
Sterowanie przyjemne - podobne jak w Dead Rising 3 (nawet podobne kombinacje klawiszy dla combosów).
No, może po za jednym wyjątkiem - irytujące bywa przyklejanie się postaci do murków, ścian w momencie, gdy człek chce się zwyczajnie na nie wdrapać.

Nie mam za bardzo z czym porównać tego rodzaju gry jako konsolowy świeżak - no może z PC-towymi Wiedźminami.

Jak dla mnie jedyna duża wada - brak możliwości wspólnego biegania ze znajomymi - zabawa byłaby jeszcze przedniejsza (chyba, że ja nie potrafię takiej opcji ogarnąć).

Z czystym sumieniem - polecam.

orso// W wątku tylko opinie, pomoc odnośnie gry w dziale http://xboxforum.pl/pomoc-265/
 

Tobah1990

Xbox One
Xbox One
Użytkownik
#2
Również zakupiłem grę w dzień premiery, uwielbiam Śródziemie i ta gra od razu przypadła mi do gustu :) Tylko troche ciężko walczy się z niektórymi kapitanami, ale to z czasem jest do ogarnięcia. Ogólnie grę polecam i daję mocne 9 !
 

Tobah1990

Xbox One
Xbox One
Użytkownik
#4
I jeszcze zauważyłem że jest tryb sieciowy w tej grze! Mianowicie działa on mniej więcej na wzór tego z Dark Souls czyli gdy ktoś z waszych znajomych ( nie jestem pewien czy ludzi z całego internetu też pokazuje) przegra walke z kapitanem i polegnie to wam się pojawi znacznik na mapie zwany Vendetą czyli mozemy walczyć z tym samym kapitanem aby pomścić naszego znajomego w zamian otrzymując punkty Potęgi.
 

Krakoos

Xbox One
Xbox One
XBOX MANIAK
Użytkownik
#5
Wycisnęli co najlepsze z takich gier jak Asasyn, czy Batman, więc musiało się udać. Pograłem chwilę i już widać, że jest kiler niewiarygodny. Powoli można ją ogarnąć, rozwój postaci, zbieranie informacji o wrogach, ich słabe i mocne punkty, awanse po zabiciu nas itp. Myślę, że ta gra da nam jeszcze mnóstwo frajdy.
Skoro można pomścić kumpla, to trzeba się dodawać. Dodawajcie Krakoosa :)
 

reaper1

Użytkownik
Użytkownik
#6
W mojej opinii gierka fajna.
Widać w niej Cień...Assassyna - nawet nasz bohater porusza się podobnie, skacze z wieży i takie tam.
Nie jest ciężko ubijać samych kapitanów, ale te bandy whooyeah, które mu towarzyszą.
Ja staram się wywabiać kapitana na solo ... kapitan ma najczęściej dobrego niuchacza, więc wywęszy nas wcześniej niż podrzędne trepy i zacznie iść w naszym kierunku. Wtedy można go załatwić stosując zasadę jak w Assassynie czyli: blok, kontr-atak, ewentualnie przeskok i atak w plecy i tak non-stop. W sumie w walce z 20 wrogami ta zasada również sprawdza się znakomicie.
 

KAF4R84

Xbox One
Xbox One
Użytkownik
#7
Zgadzam się z przedmówcą.
Generalnie ciężko mi zdefiniować czy gra jest trudna czy łatwa. Momentami jest tak, jak miałem wczoraj, że wypadam na kapitana z 7 trepami i spokojnie sobie poradziłem walcząc z 8 chłopa jednocześnie. A czasami jest tak, że wypadam na kapitana z dwoma, trzema giermkami i któryś z nich mnie zabija...
Może w tym tkwi urok tej gry.
Generalnie popłaca korzystanie z usług natury :) Zrzucanie przynęt na karagorgi, zrzucanie uli z muszkami, strzelanie w ogniska - to wszystko się opłaca, by wywołać zamęt wśród gawiedzi i wykorzystać go dla siebie.
Raz miałem taką sytuację, że na mapie trafiłem na Grauga (takie 5-metrowe bydlę). Oczywiście unikałem konfrontacji z nim, ale jak napadła na mnie banda uruków - pobiegłem w jego kierunku. Ominąłem go ale on nie ominął uruków ;)
I problem z ogonem się rozwiązał sam :)
 

Krakoos

Xbox One
Xbox One
XBOX MANIAK
Użytkownik
#8
Nie wiem. Myślałem, że zamiast robić misje. dobrze jest trochę powalczyć z okolicznymi zbirami. Do jakiegoś czasu szło gładko, ale później trafiała kosa na kamień. Co zaatakowałem kapitana to zlatywało się kilku innych. W pewnym momencie walczyłem z 5 kapitanami naraz. Z wiadomym skutkiem. Myślę, że najważniejsze jest zdobywanie informacji o nich. Czasami ich słabe punkty są banalne, ale kwestia w tym, by wiedzieć jgdzie ich ugryźć. Najgorzej mi szło z takim, co mnie zatruwał na samym początku. Wywindowałem go bodajże na 18 level. Mam nadzieję, że chłopaki mnie pomścili! :eagerness:
 

Krakoos

Xbox One
Xbox One
XBOX MANIAK
Użytkownik
#11
To zależy kto co lubi. Można to nazwać połączeniem Batmana z Assassinem w świecie Tolkiena. Znam ludzi, którym gra nie podeszła, ja się przy niej świetnie bawiłem. Multi nie ma, jedyne co można zrobić, to pomścić swoich znajomych z XLive. 100 zł to mimo wszystko nadal sporo jak na dość leciwą grę. Radziłbym się wymienić lub pożyczyć.
 

Curian666

Użytkownik
Użytkownik
#12
Bawiłem się i bawię się o wiele lepiej niż przy Mad Maxie. Dlaczego no właśnie, dlatego że świat nie jest przesadnie duży, znajdziek jest tyle ile pozwala na to wielkość świata. Zadania są jakie są nie są jakieś super, są OK. Zaś wątek fabularny na plus bo jest niby oklepany ale fajnie zrealizowany. Niestety końcówka nieco rozczarowuje, system Nemezis to jedna z największych zalet tej gry, naprawdę wciąga i ubijanie orków nigdy nie było tak dobre. Do tego trzy rodzaje wyzwań i nie tylko. System wspinaczki idealny nie jest bo często są różnego rodzaje errory, a skradanie zwłaszcza przy ścianach i za osłonami jest wykonane słabo zaklinować się możemy o nawet najmniejszą duperele. Ale największy atut to walka z batmana: Arkham Asylum jedyna gra która oddała go w 1:1 identycznie. Do tego masa finisherów i fajny rozwój postaci.
Jestem bardzo zadowolony z tej gry, skończyłem podstawkę oraz pierwszy dodatek, teraz zabieram się za drugi dodatek. gra bardzo wciąga, no i to co mnie uroczyło w Śródziemiu: Cień Mordoru to że jest bardzo fajny balans, rozgrywka nie jest na chama wydłużana beznadziejnymi znajdzkami, i jakimiś zadaniami które są po prostu po nic. Przeszedłem pierwszy dodatek wraz z podstawką i na liczniku mam 36H, wolę 36H które daję mi masę frajdy i nie nudzi niż np: 60-80H nudy i powielania tego samego cały czas.

Należy chwalić, bo Monolith jako ich pierwszy sandbox wyszedł im naprawdę bardzo dobrze, nie ograniczają się jedynie do FPS. A z ręką na sercu mogę powiedzieć zę jest to najlepsza odsłona LOTR jaka do tej pory powstała. No i trzeba to podkreślić, że początki są naprawdę trudne, ale jak już rozwiniemy postać to bez problemu wszystkich zabijamy. Nawet armia orków i 2-3 kapitanów nie są wstanie nas zabić jeżeli dobrze rozpracujemy walkę.
Jak dla mnie bardzo dobra gra, polecam ją każdemu!!.
 

rybus85

Użytkownik
Użytkownik
Świeżak
#13
Ja kupiłem i dla mnie lipa. Grafika taka sobie,walki jakoś mnie nie porwały(niby podobnie jak w batmanie,ale tam jakoś bardziej mi pasowało). Pograłem kilka godzin,później się już zmuszałem myśląc sobie daj jej szansę może za chwilę będzie ok...No i dla mnie nie było. Całe szczęście sprzedałem za prawie tyle samo za ile kupiłem
 

szuldi

Użytkownik
Użytkownik
Świeżak
#14
Ja kupiłem i dla mnie lipa. Grafika taka sobie,walki jakoś mnie nie porwały(niby podobnie jak w batmanie,ale tam jakoś bardziej mi pasowało). Pograłem kilka godzin,później się już zmuszałem myśląc sobie daj jej szansę może za chwilę będzie ok...No i dla mnie nie było. Całe szczęście sprzedałem za prawie tyle samo za ile kupiłem
Dokladnie, dla mnie gra lipa, pogralem pare h nie wiem ile dokladnie, nie jestem jakims entuzjasta grafiki, nie czepiam sie tego.
Gra po prostu byla irytujaca. Przejscie z punktu a do b czy tez do miejsca misji to udreka. Zaatakujesz albo zauwazy Cie jakis ork to zleca sie trzy, zaczniesz walczyc to zlatuje sie nagle 15 i wiecej. Dramat, zanim sie ich ubije i pojdzie dalej, najlepsze to, ze zanim dojdziesz gdzie chcesz to znow napotkasz taka zgraje ponownie. Walka dla mnie o wiele gorsza od tej z batmana czy mad maxa. Gre odstawilem i nie wroce na pewno, nawet jak dadza w goldzie w abonamencie.

Wysłane z mojego Che2-L11 przy użyciu Tapatalka
 

jejek

Użytkownik
Użytkownik
Świeżak
#15
Odgrzeje kotleta. Grajac w to w 2018r gra jest rewelacyjna. System walki i klimat 10/10. Hordy przeciwników można pokonać szybko i sprawnie, ale wszystko sposobem i kombinacjami. Jeśli nie jest to wymagane to przeciwników sie omija bo w grze z otwartym światem oni się po prostu będa pojawiać a kolega w poście wyżej chyba miał z tym problem:)
 

Do góry Bottom